Arthur Conan Doyle „Przedsiębiorca budowlany z Norwood”

Przedsiębiorca budowlany z NorwoodUtwór: Przedsiębiorca budowlany z Norwood

Autor: Arthur Conan Doyle

Premiera: 26 marca 1976 Teatr Polskiego Radia

Przekład: Jan Meysztowicz

Adaptacja: Robert Długoborski

Reżyseria: Zofia Rakowiecka

Realizacja akustyczna: Alina Langiewicz

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Inne emisje: 1982-10-1

Czas trwania: 31’56″

Obsada

John Hector Macfarlane: Damian Damięcki

Jonas Oldacre: Wiesław Drzewicz

Sherlock Holmes: Piotr Fronczewski

Inspektor Lestrade: Jan Matyjaszkiewicz

Służący: Włodzimierz Rzeczycki

Doktor Wilson: Jerzy Tkaczyk

Fabuła

Akcja słuchowiska rozpoczyna się w słynnym mieszkaniu Sherlocka Holmesa i doktora Watsona przy Baker Street, do którego wpada przerażony i wyczerpany młody człowiek, John Hector McFarlane. Mężczyzna ten, z zawodu prawnik, a prywatnie mason i astmatyk, błaga słynnego detektywa o pomoc, ponieważ lada chwila ma zostać aresztowany pod zarzutem morderstwa. Ofiarą rzekomej zbrodni jest Jonas Oldacre, znany, zamożny i bezdzietny przedsiębiorca budowlany mieszkający w dzielnicy Lower Norwood.

Zdesperowany McFarlane opowiada detektywom o serii dziwnych wydarzeń z poprzedniego dnia. Oldacre odwiedził go niespodziewanie w jego biurze i zlecił mu formalne sporządzenie swojego testamentu. Ku ogromnemu zdziwieniu młodego prawnika, przedsiębiorca uczynił go w tym dokumencie jedynym spadkobiercą całego swojego wielkiego majątku. Oldacre tłumaczył ten niezwykły gest faktem, iż w młodości przyjaźnił się z rodzicami McFarlane’a i, będąc człowiekiem samotnym, chce zabezpieczyć przyszłość ich syna.

Aby sfinalizować formalności i zapoznać się z dokumentami własnościowymi, Oldacre zaprosił prawnika do swojego domu w Norwood na późny wieczór. McFarlane udał się tam, a mężczyźni spędzili razem wiele godzin w gabinecie przedsiębiorcy, przeglądając i pieczętując liczne papiery. McFarlane twierdzi, że opuścił dom w nocy, gdy gospodarz jeszcze żył. Jednak rano prawnik z przerażeniem przeczytał w porannej prasie, że dom Oldacre’a stanął w płomieniach, a na stosie drewna budowlanego na tyłach posesji znaleziono zwęglone szczątki ludzkie. Ponieważ na miejscu znaleziono laskę młodego prawnika, a on sam był jedynym spadkobiercą (co dawało mu wyraźny motyw), wszystkie poszlaki wskazują na niego. Chwilę po tej opowieści w mieszkaniu Holmesa zjawia się stanowczy inspektor Lestrade ze Scotland Yardu i formalnie aresztuje McFarlane’a.

Sherlock Holmes rozpoczyna własne śledztwo. Udaje się do Norwood, gdzie dowiaduje się, że policja odkryła w zgliszczach zwęglone kości. W domu ofiary znaleziono również otwarty sejf, rozrzucone dokumenty oraz niepokojące ślady krwi. Holmes postanawia jednak zgłębić historię samej ofiary. Po rozmowie z matką McFarlane’a dowiaduje się, że Jonas Oldacre był w rzeczywistości człowiekiem o wyjątkowo okrutnej, chciwej i mściwej naturze. Kobieta wyznała, że była z nim w młodości zaręczona, ale zerwała zaręczyny po tym, jak ujrzał jego sadyzm. W akcie zemsty, w dniu jej ślubu z innym mężczyzną, Oldacre przysłał jej złośliwie swoje zniszczone nożem zdjęcie.

Przełom w sprawie następuje kolejnego dnia. Inspektor Lestrade wzywa Holmesa na miejsce zbrodni z ogromnym triumfem, twierdząc, że odnalazł niepodważalny dowód winy młodego prawnika. W korytarzu domu Oldacre’a odkryto wyraźny, krwawy odcisk kciuka, który idealnie pasuje do linii papilarnych McFarlane’a. Scotland Yard uznaje sprawę za zamkniętą.

Zamiast jednak uważać swojego klienta za winnego, Holmes nabiera jeszcze większych podejrzeń. Detektyw dokładnie badał ten sam korytarz zaledwie wczoraj i jest absolutnie pewien, że krwawego odcisku tam wtedy nie było. Ponieważ McFarlane przebywał pod kluczem w policyjnym areszcie, było fizycznie niemożliwe, aby to on zostawił ten ślad w nocy. Holmes dedukuje, że ktoś musiał z premedytacją spreparować dowód.

Wielki detektyw zaczyna skrupulatnie analizować układ architektoniczny obszernego domu zaginionego budowlańca. Po zmierzeniu korytarzy odkrywa anomalię – brakuje około sześciu stóp przestrzeni między pokojami na piętrze, co ewidentnie wskazuje na istnienie tajnego pomieszczenia. Holmes postanawia zorganizować teatralną pułapkę. Zleca policjantom nałożenie sterty słomy w korytarzu, podpalenie jej, aby wywołać dużo dymu, a następnie każe wszystkim głośno krzyczeć „Pożar!”.

Jego podstęp działa doskonale. Z ukrytego w ścianie pokoju nagle wybiega przerażony, duszący się dymem… sam Jonas Oldacre. Przedsiębiorca okazuje się być żywy i zdrowy.

Rozwiązanie zagadki obnaża mroczny i niezwykle drobiazgowy plan. Oldacre w rzeczywistości zmagał się z poważnymi problemami finansowymi i groziło mu bankructwo. W tajemnicy wyprowadził kapitał i wymyślił plan upozorowania własnej śmierci, by zacząć nowe życie. Ponieważ z natury był człowiekiem pamiętliwym, postanowił przy okazji zrealizować niezwykle okrutną zemstę na matce McFarlane’a, posyłając jej syna na szubienicę. Zwabił prawnika, podsunął mu miękki wosk pieczętny i zdjął w nim odcisk jego kciuka, za pomocą którego później sfałszował ślad krwi. Aby nadać zbrodni pozory realizmu, spalił na stosie drewna zwłoki psa. Ostatecznie plan rzekomego nieboszczyka upada, młody prawnik odzyskuje wolność, a Oldacre zostaje zatrzymany przez zdumionego inspektora Lestrade’a.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *