„Psy się nie mylą” jest radiową adaptacją mrocznego opowiadania Arthura Conan Doyle’a znanego szerzej pod tytułem „Przygoda Czarnego Piotra” (lub „Harpun Czarnego Piotra”).
Utwór: Psy się nie mylą
Autor: Arthur Conan Doyle
Premiera: 25 marca 1978 Teatr Polskiego Radia
Przekład: Jan Meysztowicz
Adaptacja: Robert Długoborski
Reżyseria: Zofia Rakowiecka
Realizacja akustyczna: Sławomir Pietrzykowski
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Inne emisje: 1983-01-29, 1987-01-03, 1988-08-28
Czas trwania: 27’35″
Obsada
Sherlock Holmes: Piotr Fronczewski
Doktor Watson: Jerzy Tkaczyk
John Mason: Zygmunt Listkiewicz
Barnes: Lech Ordon
Sir Robert Norberton: Zdzisław Mrożewski
Pani Norlett: Danuta Rastawicka
Pan Norlett: Andrzej Malec
Fabuła
Akcja słuchowiska rozpoczyna się od niezwykle brutalnego i nietypowego morderstwa, które wstrząsa okolicą. Ofiarą jest emerytowany kapitan statków wielorybniczych, Peter Carey, znany w swoim otoczeniu jako „Czarny Piotr” – człowiek o niezwykle okrutnym, porywczym i agresywnym usposobieniu, od którego stronili nawet jego najbliżsi. Kapitan miał w zwyczaju sypiać w małym, specjalnie wybudowanym drewnianym domku na terenie swojej posiadłości, który urządził na podobieństwo kajuty okrętowej. To właśnie tam zostaje znalezione jego ciało w makabrycznych okolicznościach – Czarny Piotr został przebity na wylot potężnym harpunem wielorybniczym, który wbił się głęboko w drewnianą ścianę z taką siłą, że ofiara dosłownie na niej zawisła.
Młody i ambitny inspektor Stanley Hopkins ze Scotland Yardu, nie mogąc poradzić sobie z tą zagadką, zwraca się o pomoc do swojego mentora, Sherlocka Holmesa.
Holmes i doktor Watson udają się na miejsce zbrodni, by poddać kajutę swoim słynnym, drobiazgowym oględzinom. W pokoju, w którym unosi się silny zapach rumu, znajdują kilka interesujących poszlak: mały notes z inicjałami „J.H.N.” oraz kapciuch na tytoń z wyhaftowanymi literami „P.C.”. Inspektor Hopkins jest przekonany, że tytoń należał do ofiary (Peter Carey), a notes wskazuje mordercę.
Wkrótce w okolicy miejsca zbrodni zostaje ujęty młody, szczupły mężczyzna, John Hopley Neligan, którego inicjały idealnie pasują do tych z notesu. Chłopak przyznaje się do potajemnej wizyty w kajucie Careya w noc morderstwa. Okazuje się, że jego zaginiony przed laty ojciec-bankier uciekł z jachtem pełnym cennych papierów wartościowych, które niedawno zaczęły wypływać na rynek. Młody Neligan ustalił, że Czarny Piotr sprzedawał te dokumenty, i poszedł do niego żądać prawdy o ojcu. Twierdzi jednak stanowczo, że gdy zajrzał przez okno, zastał kapitana już martwego, a w panice zgubił swój notes i uciekł. Inspektor Hopkins uznaje sprawę za rozwiązaną i aresztuje chłopaka.
Genialny detektyw z Baker Street nie podziela jednak entuzjazmu policjanta. Zwraca uwagę na jeden kluczowy szczegół, który całkowicie przeczy winie aresztowanego: fizyka. Przebicie ludzkiego ciała tępym harpunem i wbicie go głęboko w dębową ścianę wymaga wręcz nadludzkiej siły i ogromnej wprawy. Wątły, młody urzędnik po prostu nie byłby w stanie tego dokonać. Aby udowodnić swoją tezę, Holmes udaje się wcześnie rano do zaprzyjaźnionego rzeźnika i przez dłuższy czas z ogromnym wysiłkiem próbuje przebić harpunem wiszące świńskie truchło – zadanie to okazuje się wyczerpujące nawet dla niego.
Holmes uświadamia sobie ponadto, że inicjały „P.C.” na kapciuchu do tytoniu to zmyłka – kapitan Carey rzadko palił, a kapciuch musiał należeć do mordercy, który dzielił z nim te same inicjały. Śledczy dedukuje, że zbrodni dokonał potężnie zbudowany, doświadczony marynarz.
Aby schwytać prawdziwego sprawcę, Holmes przygotowuje mistrzowski podstęp. Daje do prasy fałszywe ogłoszenie, podając się za kapitana Basila, poszukującego doświadczonych harpunników do wzięcia udziału w nowej, lukratywnej wyprawie arktycznej.
Do mieszkania na Baker Street zgłasza się kilku kandydatów, a wśród nich potężny i brutalnie wyglądający mężczyzna – Patrick Cairns (jego inicjały to „P.C.”). Gdy tylko mężczyzna podpisuje kontrakt i traci czujność, Holmes błyskawicznym ruchem zatrzaskuje mu na nadgarstkach kajdanki. Dochodzi do gwałtownej szamotaniny, w której dopiero połączone siły Holmesa, Watsona i inspektora Hopkinsa z trudem obezwładniają olbrzyma.
Schytany Patrick Cairns wcale nie wypiera się zbrodni, lecz twierdzi, że nie było to morderstwo, a działanie w obronie własnej. Okazuje się, że Cairns był harpunnikiem na dawnym statku Careya. Widział, jak kapitan zamordował zbiegłego ojca Neligana, by przejąć jego cenne papiery. Po latach Cairns odszukał dawnego szefa, aby zażądać zapłaty za milczenie. Podczas spotkania w kajucie Czarny Piotr wpadł w furię i wyciągnął nóż, co zmusiło Cairnsa do pochwycenia harpuna i przebicia dawnego kapitana. Prawdziwy sprawca zostaje aresztowany, a niewinny John Neligan odzyskuje wolność, co stanowi kolejne wielkie zwycięstwo dedukcji Sherlocka Holmesa nad rutyną Scotland Yardu.