Arthur Conan Doyle „Srebrna gwiazda”

Srebrna gwiazdaUtwór: Srebrna gwiazda

Autor: Arthur Conan Doyle

Premiera: 26 listopada 1977 Teatr Polskiego Radia

Przekład: Jan Działak

Adaptacja: Robert Długoborski

Reżyseria: Rena Tomaszewska

Realizacja akustyczna: Alina Langiewicz

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Inne emisje: 1983-01-15, 1986-04-19

Czas trwania: 31’38″

Obsada

Sherlock Holmes: Piotr Fronczewski

Doktor Watson: Jerzy Tkaczyk

Pani Straker: Halina Michalska

Inspektor Gregor: Stefan Knothe

Płk Ross: Włodzimierz Bednarski

Stajenny: Maciej Borniński

Silas Brown: Wiesław Drzewicz

Fabuła

Akcja rozpoczyna się w pociągu zmierzającym do hrabstwa Devon. Sherlock Holmes i doktor Watson udają się do ośrodka treningowego King’s Pyland na ponure, mgliste wrzosowiska Dartmoor. Zostali wezwani na pomoc przez pułkownika Rossa, właściciela tytułowej „Srebrnej Gwiazdy” – fenomenalnego konia wyścigowego i absolutnego faworyta zbliżających się prestiżowych zawodów o Puchar Wessex.

Sytuacja na miejscu jest tragiczna. Bezcenny rumak zniknął bez śladu w środku nocy, a jego główny trener, John Straker, został znaleziony martwy na wrzosowisku z czaszką strzaskaną potężnym ciosem. W dłoni zmarłego trenera tkwił jedwabny krawat, a w kieszeni znaleziono bardzo nietypowy, ostry nóż chirurgiczny (używany zwykle do operacji katarakty). Chłopiec stajenny, Ned Hunter, który tamtej nocy pełnił wartę, został z kolei znaleziony w głębokim, nienaturalnym śnie.

Miejscowa policja, kierowana przez inspektora Gregory’ego, uważa sprawę za niemal zamkniętą. Zatrzymano już głównego podejrzanego – londyńskiego bukmachera nazwiskiem Fitzroy Simpson. Mężczyzna ten kręcił się wokół stajni, próbował przekupić stajennego, by zdobyć informacje o koniu, a co najważniejsze – krawat znaleziony w dłoni zamordowanego trenera bezsprzecznie należał do niego. Scotland Yard zakłada, że Simpson odurzył stajennego, wyprowadził konia, a następnie wdał się w śmiertelną bójkę z trenerem Strakerem.

Sherlock Holmes szybko jednak dostrzega luki w tej zbyt prostej teorii. Detektyw skupia się na detalach, które inni pominęli. Zwraca szczególną uwagę na kolację stajennego – baraninę przyprawioną ostrym curry. Holmes dedukuje, że tylko silny aromat curry mógł skutecznie zamaskować smak sproszkowanego opium, którym uśpiono chłopca. Ponieważ posiłek przygotowano w domu trenera, truciznę musiał podać ktoś z domowników, a nie obcy bukmacher.

Następnie pada najsłynniejsze zdanie w historii detektywistyki: Holmes zwraca uwagę inspektora na „dziwne zachowanie psa w nocy”. Kiedy inspektor zauważa, że pies przecież nic w nocy nie zrobił i nawet nie zaszczekał, Holmes odpowiada: „I to jest właśnie to dziwne zachowanie”. Brak szczekania oznacza, że pies doskonale znał osobę, która w nocy weszła do stajni i wyprowadziła konia. Złodziejem nie mógł być obcy Simpson – to sam trener, John Straker, uprowadził Srebrną Gwiazdę.

Skoro to trener wyprowadził konia, kto w takim razie zabił trenera? I gdzie podział się koń? Holmes i Watson ruszają śladami podków odciśniętymi na miękkim błocie wrzosowiska. Ślady prowadzą ich do konkurencyjnej stajni Mapleton, prowadzonej przez ponurego Silasa Browna.

Holmes konfrontuje się z Brownem w cztery oczy. Detektyw udowadnia mu, że wie, iż Brown znalazł błąkającego się po wrzosowisku konia i zamiast zwrócić go sąsiadom, postanowił go ukryć, by wyeliminować największego rywala ze zbliżających się wyścigów. Aby Srebrna Gwiazda nie została rozpoznana, Brown bezczelnie zamalował jej charakterystyczną, białą łatę na czole na ciemny kolor. Holmes nakazuje przerażonemu trenerowi utrzymać konia w idealnej kondycji i wystawić go do wyścigu, nie mówiąc na razie nic właścicielowi.

Dzień wyścigu o Puchar Wessex dostarcza największych emocji. Pułkownik Ross jest zrezygnowany, nie wierząc w obietnice Holmesa. Nagle na tor wybiega koń, który jako pierwszy mija linię mety. Choć nie ma białej gwiazdy na czole, Holmes ujawnia, że to zaginiony mistrz – po zmyciu farby ukazuje się jego prawdziwe umaszczenie.

Dopiero teraz genialny detektyw wyjaśnia zagadkę śmierci Johna Strakera. Straker prowadził podwójne życie; w Londynie utrzymywał kosztowną kochankę i popadł w ogromne długi. Zdesperowany, obstawił wielkie sumy przeciwko własnemu koniowi. Jego plan polegał na uśpieniu stajennego, wyprowadzeniu rumaka na wrzosowisko i nacięciu ścięgna pod kolanem konia specjalistycznym nożem chirurgicznym. Takie precyzyjne cięcie wywołałoby u konia lekką kulawiznę i uniemożliwiło start w wyścigu, nie zostawiając przy tym wyraźnych śladów celowego okaleczenia.

Do zbrodni jednak nie doszło, bo zadziałała sama natura. Kiedy Straker zapalił świecę na ciemnym wrzosowisku i przymierzał się do cięcia nożem chirurgicznym, nerwowy koń wyścigowy spłoszył się. Zwierzę stanęło dęba i wierzgnęło, uderzając trenera prosto w czoło ciężkim, podkutym stalą kopytem, zabijając go na miejscu. Bukmacher Simpson był niewinny – Straker jedynie podniósł z ziemi krawat, który tamten wcześniej upuścił. Koń uciekł w noc, a mordercą okazał się sam niedoszły oprawca zwierzęcia, na którym wymierzono błyskawiczną sprawiedliwość.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *