Słuchowisko według opowiadania znanego również jako „Tajemnica tańczących sylwetek”.
Autor: Arthur Conan Doyle
Premiera: 28 marca 1979 Teatr Polskiego Radia
Przekład: Jerzy Regawski, Witold Engel
Adaptacja: Robert Długoborski
Reżyseria: Rena Tomaszewska
Realizacja akustyczna: Andrzej Złomski
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Inne emisje: 1983-03-12, 1986-02-08, 2014-08-24
Czas trwania: 37’25″
Obsada
Sherlock Holmes: Piotr Fronczewski
Doktor Watson: Jerzy Tkaczyk
Kucharka: Halina Michalska
Lekarz: Jan Prochyra
Abo Slaney: Rafał Mickiewicz
Chłopiec stajenny: Michał Kret
Hiloton Cubitt: Józef Konieczny
Inspektor Martin: Kazimierz Kaczor
Kolejarz: Andrzej Baranowski
Fabuła
Akcja rozpoczyna się w na Baker Street, dokąd przybywa zaniepokojony ziemianin z hrabstwa Norfolk, pan Hilton Cubitt. Mężczyzna prosi Sherlocka Holmesa o pomoc w sprawie, która policji wydałaby się jedynie głupim żartem. Pokazuje detektywowi kartkę papieru, na której narysowano szereg prymitywnych postaci przypominających ludziki z patyków, ułożonych w różnych, z pozoru zabawnych pozach, przypominających taniec.
Cubitt wyjaśnia, że od pewnego czasu te „tańczące sylwetki” pojawiają się w różnych miejscach jego posiadłości Ridling Thorpe Manor – rysowane kredą na drzwiach, parapetach, czy porzucane na kartkach. Dla niego samego są to tylko dziecięce bazgroły, jednak jego młoda żona, Elsie, reaguje na ich widok śmiertelnym przerażeniem. Cubitt opowiada historię ich małżeństwa: Elsie jest Amerykanką, którą poznał w Londynie. Zanim wzięli ślub, kobieta wymogła na nim uroczystą przysięgę, że nigdy, pod żadnym pozorem, nie będzie jej wypytywał o jej przeszłość w Stanach Zjednoczonych. Cubitt, będąc człowiekiem honoru, dotrzymał słowa, ale teraz widzi, że przeszłość dogoniła jego żonę i doprowadza ją na skraj obłędu. Zaczęło się to od tajemniczego listu ze znaczkiem z USA, który Elsie natychmiast wrzuciła do kominka.
Holmes, wyczuwając powagę sytuacji, nakazuje Cubittowi powrót do Norfolk, baczne obserwowanie żony i posiadłości oraz przesyłanie mu natychmiast kopii każdego nowego rysunku, jaki się pojawi.
Przez kolejne dni Holmes otrzymuje od Cubitta kolejne sekwencje „tańczących sylwetek”. Zamknąwszy się w swoim pokoju, detektyw poddaje je żmudnej analizie kryptologicznej. Dedukuje, że rysunki to w rzeczywistości wyrafinowany szyfr podstawieniowy (gdzie każda postać to inna litera alfabetu), a sylwetki trzymające flagi oznaczają koniec słowa. Wykorzystując analizę częstotliwościową (wiedząc m.in., że najczęściej występującą literą w języku angielskim jest „E”), Holmes krok po kroku łamie kod.
To, co odczytuje, mrozi mu krew w żyłach. Wiadomości są kierowane do Elsie przez człowieka podpisującego się jako Abe Slaney. Z treści wynika, że Slaney przebywa w pobliżu, żąda spotkania, a wreszcie zaczyna grozić kobiecie śmiercią. Holmes wysyła telegram do znajomego w nowojorskiej policji, pytając o Abe’a Slaneya. Odpowiedź brzmi: to najbardziej niebezpieczny bandyta w Chicago. Ostatnia rozszyfrowana wiadomość brzmi: „Elsie, przygotuj się na spotkanie z Bogiem”.
Holmes uświadamia sobie, że życie Cubittów wisi na włosku. Wraz z Watsonem łapią najbliższy pociąg do Norfolk.
Niestety, detektywi przybywają za późno. W posiadłości dowiadują się od miejscowej policji (inspektor Martin), że w nocy doszło do tragedii. Hilton Cubitt został znaleziony martwy w swoim gabinecie z kulą w sercu, a obok niego leżała jego żona, Elsie, ciężko ranna od strzału w głowę. Ponieważ w zamkniętym od wewnątrz pokoju znaleziono rewolwer należący do Cubitta, w którym brakowało dwóch kul, lokalna policja i służba są przekonani o dramacie rodzinnym – żona miała zastrzelić męża, a następnie podjąć próbę samobójczą.
Jednak Sherlock Holmes swoimi oględzinami miejsca zbrodni całkowicie obala tę teorię. Detektyw znajduje w futrynie otwartego okna trzecią kulę. Bada również klomb pod oknem, znajdując tam wyraźne ślady męskich butów oraz łuskę z innej broni. Oznacza to, że w zdarzeniu brała udział trzecia osoba, która strzelała z zewnątrz.
Mając pewność, że mordercą jest Abe Slaney, Holmes postanawia zastawić na niego pułapkę, wykorzystując jego własną broń – szyfr. Detektyw pisze krótką wiadomość za pomocą tańczących sylwetek, wzywając Slaneya do pojawienia się w dworku, i wysyła ją na farmę Elrige’a, gdzie bandyta zdążył się zatrzymać. Ponieważ wiadomość jest napisana w tajnym kodzie, który znali tylko dawni wspólnicy, Slaney jest absolutnie pewien, że wysłała ją Elsie, i że kobieta zdołała zatuszować sprawę morderstwa.
Slaney wkracza pewnym krokiem do salonu Cubittów, spodziewając się zastać tam ukochaną. Zamiast tego z przerażeniem staje twarzą w twarz z wycelowanymi lufami rewolwerów Holmesa, Watsona i policji. Kiedy dowiaduje się, że Elsie jest w stanie krytycznym, pęka i wyznaje całą prawdę.
Okazuje się, że Elsie była w przeszłości związana z bezwzględnym chicagowskim gangiem. Jej ojciec był jego założycielem, a to właśnie on wynalazł szyfr „tańczących sylwetek”. Abe Slaney był jej narzeczonym, jednak Elsie, brzydząc się zbrodniczym światem, uciekła do Anglii, by zacząć nowe, uczciwe życie, wychodząc za mąż za uczciwego Cubitta. Obsesyjnie w niej zakochany Slaney w końcu ją wytropił i osaczył swoimi zaszyfrowanymi wiadomościami.
W noc morderstwa Elsie chciała przekupić go, by na zawsze zniknął z jej życia. Przekazywała mu pieniądze przez okno, gdy nakrył ich zaniepokojony Hilton Cubitt. Pan domu i Slaney strzelili do siebie niemal w tej samej chwili. Cubitt spudłował i zginął od kuli gangstera. Kiedy Slaney uciekł, zdesperowana i załamana śmiercią szlachetnego męża Elsie zamknęła drzwi i strzeliła sobie w głowę z jego rewolweru.
Ostatecznie sprawiedliwość triumfuje – wyznanie Slaneya oczyszcza Elsie z zarzutu zabójstwa męża. Bandyta trafia do więzienia i zostaje skazany na ciężkie roboty, a Elsie z czasem wraca do zdrowia, poświęcając resztę swojego życia na działalność charytatywną, opiekując się biednymi.
