Arthur Conan Doyle „Zabójstwo w Woodmans Lee”

Słuchowisko „Zabójstwo w Woodmans Lee” jest wierną adaptacją jednego z najmroczniejszych opowiadań Arthura Conan Doyle’a (znanego w innych tłumaczeniach również jako „Przygoda Czarnego Piotra”).

Zabójstwo w Woodmans LeeUtwór: Zabójstwo w Woodman’s Lee

Autor: Arthur Conan Doyle

Premiera: 10 września 1977 Teatr Polskiego Radia

Przekład: Skalny Jerzy Regowski Jerzy

Adaptacja: Robert Długoborski

Reżyseria: Zofia Rakowiecka

Realizacja akustyczna: Ewa Szałkowska

Opracowanie muzyczne: Danuta Makowska

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Inne emisje: 1982-12-18, 1984-05-05, 1986-01-11

Czas trwania: 23’56″

Obsada

James Lancaster: Maciej Borniński

Służący: Piotr Krasicki

Inspektor Hopkins: Stefan Knothe

Sherlock Holmes: Piotr Fronczewski

John Hopley: Jerzy Matałowski

Doktor Watson: Jerzy Tkaczyk

Patrick Cairns: Bogusz Bilewski

Fabuła

Mroczna zagadka rozpoczyna się w chwili, gdy do słynnego mieszkania przy Baker Street w Londynie przybywa młody, obiecujący inspektor Scotland Yardu, Stanley Hopkins. Policjant jest wyraźnie wstrząśnięty i prosi Sherlocka Holmesa o pomoc w rozwikłaniu sprawy niezwykle brutalnego morderstwa, do którego doszło w posiadłości Woodmans Lee, położonej w okolicach Forest Row w hrabstwie Sussex. Ofiarą zbrodni jest emerytowany kapitan statków wielorybniczych, Peter Carey. Mężczyzna ten, powszechnie nazywany „Czarnym Piotrem” ze względu na swoją gęstą brodę i wyjątkowo okrutny, porywczy charakter, był prawdziwym tyranem dla swojej zastraszonej rodziny i służby. Kapitan miał w zwyczaju izolować się od domowników, sypiając w specjalnie wybudowanym w głębi ogrodu drewnianym domku, który urządził na ścisłe podobieństwo ciasnej, okrętowej kajuty. To właśnie tam, w oparach taniego rumu, rozegrał się makabryczny dramat. Ciało Czarnego Piotra zostało znalezione w przerażającej pozycji – morderca z nadludzką siłą przebił go na wylot wielkim, stalowym harpunem wielorybniczym, przygważdżając ofiarę do dębowej ściany kajuty.

Inspektor Hopkins jest przekonany, że śledztwo ma już ku końcowi, ponieważ na miejscu zbrodni odnaleziono kluczowy dowód: mały notes z inicjałami „J.H.N.”. Wkrótce w pobliżu posiadłości Woodmans Lee policja aresztuje młodego, wątłego i zdezorientowanego mężczyznę, Johna Hopleya Neligana, którego personalia idealnie pasują do zgubionego notesu. Chłopak przyznaje w śledztwie, że feralnej nocy rzeczywiście zakradł się do kajuty kapitana. Tłumaczy, że jego ojciec, zaginiony przed laty bankier, uciekł z kraju jachtem załadowanym cennymi papierami wartościowymi, które zniknęły bez śladu. Niedawno młody Neligan odkrył, że to właśnie Peter Carey zaczął po cichu wyprzedawać na giełdzie akcje należące do jego ojca. Zdesperowany chłopak udał się do Woodmans Lee, by zażądać wyjaśnień, jednak przysięga, że gdy zajrzał do kajuty, zastał kapitana już martwego. Wpadł w panikę, upuścił notes i rzucił się do ucieczki. Scotland Yard, ignorując jego zeznania, uznaje go za winnego i zamyka w areszcie.

Sherlock Holmes podchodzi jednak do rewelacji młodego inspektora z ogromnym sceptycyzmem. Genialny detektyw opiera swoje wątpliwości na czystej fizyce i chłodnej logice. Przebicie dorosłego, potężnie zbudowanego mężczyzny tępym harpunem tak, by ostrze wbiło się jeszcze głęboko w drewnianą ścianę, wymaga nie tylko potężnej, wręcz nadludzkiej siły fizycznej, ale też ogromnej wprawy w posługiwaniu się tym specyficznym narzędziem. Holmes jest absolutnie pewien, że słabowity, nerwowy urzędnik, jakim jest młody Neligan, nie byłby w stanie zadać takiego ciosu. Aby udowodnić swoją rację, Holmes udaje się wczesnym rankiem do zaprzyjaźnionej rzeźni, gdzie przez długi czas, z ogromnym wysiłkiem, próbuje przebić harpunem zawieszoną pod sufitem tuszę wieprzową. Ten wyczerpujący eksperyment ostatecznie utwierdza go w przekonaniu, że mordercą musi być potężny, doświadczony wielorybnik. Dodatkowo Holmes analizuje znaleziony w kajucie kapciuch na tytoń z wyhaftowanymi literami „P.C.”. Choć policja przypisała go Peterowi Careyowi, detektyw wie, że ofiara rzadko paliła ten specyficzny rodzaj mocnego tytoniu. Inicjały muszą zatem należeć do zbrodniarza, który zostawił kapciuch na miejscu zbrodni.

Mając w głowie wyraźny profil sprawcy, Sherlock Holmes postanawia zastawić na niego mistrzowską i bardzo niebezpieczną pułapkę w swoim własnym mieszkaniu. Zamieszcza w londyńskiej prasie ogłoszenie, podając się za kapitana Basila, który rzekomo poszukuje w trybie pilnym silnych i doświadczonych harpunników na nową, lukratywną wyprawę na Ocean Arktyczny. Na Baker Street zaczynają zgłaszać się różni żeglarze. Wśród nich pojawia się potężnie zbudowany, brutalnie wyglądający wilk morski o nazwisku Patrick Cairns. Jego inicjały idealnie pasują do zgubionego kapciucha. Detektyw zachowuje zimną krew, zaprasza olbrzyma do stołu i prosi o podpisanie kontraktu. Gdy marynarz pochyla się nad dokumentami, Holmes błyskawicznym i precyzyjnym ruchem zatrzaskuje mu na nadgarstkach stalowe kajdanki. W pokoju wywiązuje się straszliwa szamotanina; Cairns z furią bestii próbuje się oswobodzić i dopiero połączone wysiłki Holmesa, doktora Watsona oraz ukrytego w sąsiednim pokoju inspektora Hopkinsa pozwalają powalić go na podłogę.

Schwytany Patrick Cairns, widząc, że został ostatecznie przechytrzony, nie zaprzecza swojemu udziałowi w zdarzeniu, ale stanowczo odmawia nazwania go morderstwem. Z jego ust detektywi poznają ponurą historię z przeszłości. Cairns był przed laty harpunnikiem na statku Czarnego Piotra. To on był jedynym świadkiem tego, jak statek Careya przechwycił na morzu uszkodzony jacht ojca Neligana. Kapitan bezlitośnie zamordował uciekającego bankiera, wyrzucił jego ciało za burtę i zagarnął dla siebie szkatułkę z cennymi papierami wartościowymi. Po latach, żyjąc w biedzie, Cairns odszukał swojego dawnego kapitana w Woodmans Lee i zaczął go szantażować, domagając się połowy zysków z ukradzionych akcji. Feralnej nocy, podczas ostrej wymiany zdań w drewnianej kajucie, Czarny Piotr wpadł w morderczy szał i rzucił się na swojego dawnego podwładnego z nożem w ręku. Cairns, nie mając innego wyjścia i działając w instynktownej obronie własnej, chwycił wiszący na ścianie harpun i przebił nim rozwścieczonego napastnika.

Sprawa znajduje swój wielki finał: brutalny harpunnik Patrick Cairns trafia przed oblicze sądu, gdzie odpowie za swoje czyny, natomiast niewinny, przerażony John Hopley Neligan zostaje całkowicie oczyszczony z zarzutów i wychodzi na wolność, odzyskując przy okazji część skradzionego majątku swojego ojca. Sherlock Holmes po raz kolejny udowadnia wyższość analitycznej dedukcji nad pośpiesznym wyciąganiem wniosków przez Scotland Yard.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *