Archiwum autora: mentor

Pauline Smith „Czerwona róża”

Czerwona róża

Reżyseria: Lech Komarnicki

Realizacja akustyczna: Wojciech Truszczyński

Premiera: 24 maja 2002

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 24’31″

Obsada

Barbara Bursztynowicz (Anna)

Danuta Wodyńska (Melinda, ciotka Anny)

Teofila Koronkiewicz (ciocia Ebbie)

Stefan Śródka (Tim, mąż Melindy)

Fabuła

Słuchowisko „Czerwona róża” to mroczny dreszczowiec psychologiczny, którego akcja rozgrywa się w starym, ponurym domostwie na prowincji. Opowieść rozpoczyna się w momencie, gdy młoda kobieta imieniem Melinda przywozi swoją kuzynkę Annę, córkę zmarłej Marty, w odwiedziny do ich ciotki Ebby. Anna, która na co dzień mieszka w mieście i wyróżnia się pięknymi, rudo-czerwonymi włosami, od samego początku czuje się w tym miejscu niezwykle nieswojo. Dziewczynę przytłacza ciężka, staroświecka atmosfera posiadłości, która wydaje się naznaczona śmiercią i bolesnymi historiami przodków, dlatego pragnie jak najszybciej stamtąd wyjechać, gdy tylko dotrze po nią jej partner, Tim.

Podczas wizyty ciotka Ebby, pełniąca rolę bezwzględnej strażniczki rodowych tradycji, odkrywa przed dziewczętami swoje specyficzne, makabryczne pamiątki. Kobieta pokazuje im oprawione w ramy, wyhaftowane wieńce wiszące na ścianach, które kryją w sobie przerażającą tajemnicę. Anna ze zgrozą zauważa, że misterne kwiaty na płótnie nie są stworzone ze zwykłych nici, lecz z ludzkich włosów należących do zmarłych członków ich rodziny. Ciotka Ebby z dumą przyznaje, że osobiście obcina zmarłym krewnym pukle włosów, by uwiecznić ich w ten sposób na familijnym wieńcu, który właśnie wykańcza. Do pełnego zwieńczenia jej chorego, życiowego dzieła brakuje jednak tylko jednego, kluczowego elementu – dużej, czerwonej róży, która ma znaleźć się w samym centrum kompozycji.

Zszokowana tymi rewelacjami Anna jest bliska paniki, lecz ciotka Ebby, rzekomo w trosce o jej wyblakłą cerę i zmęczenie podróżą, proponuje jej krótkie orzeźwienie. Starsza pani przynosi prosto z piwnicy szklankę mocno schłodzonego, domowego soku grejpfrutowego. Napój charakteryzuje się bardzo gorzkim posmakiem, jednak ufna i spragniona Anna wypija go, co błyskawicznie okazuje się tragicznym błędem. Sok został bowiem celowo zaprawiony silnym środkiem odurzającym, przez który dziewczyna niemal natychmiast opada z sił, robi jej się ciemno przed oczami i osuwa się w nieprzytomność. Ciotka nakazuje Melindzie ułożenie bezwładnej i zamroczonej Anny na łóżku, szykując się do brutalnej finalizacji swojego makabrycznego planu.

Kiedy ofiara jest już całkowicie bezbronna, ciotka Ebby odcina jej zachwycające, czerwone włosy, zdobywając w ten sposób upragniony materiał do wyhaftowania centralnej róży wieńca. Następnie, by zatuszować morderstwo, starsza kobieta wykazuje się szokującą siłą i sprytem. Używając małego wózka wyciągniętego z drewutni, transportuje ciało nieprzytomnej dziewczyny w kierunku niebezpiecznego urwiska i zrzuca je na dno wąwozu, perfekcyjnie pozorując tragiczny wypadek. Fabuła ujawnia przy tym obłudę i bezwzględność Melindy, która przez cały ten czas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co spotkało jej kuzynkę, stając się cichą i lojalną wspólniczką starszej pani w imię chorych, rodowych tradycji.

Ostatni akt tej przerażającej historii następuje, gdy do posiadłości przybywa Tim, by ostatecznie zabrać Annę do ich domu. Melinda z całkowitym spokojem i wyrachowaniem kłamie prosto w twarz zaniepokojonemu mężczyźnie. Opowiada zmyśloną historię o tym, jak Anna nagle obudziła się w amoku, wyszła z domu jakby „na spotkanie śmierci” i zgubiwszy ścieżkę, tragicznie spadła ze stromej drogi w przepaść. Zdruzgotany Tim w pośpiechu odjeżdża, by jak najszybciej zawiadomić policję, zostawiając obie morderczynie w domowym zaciszu. W finałowej scenie Melinda, całkowicie pozbawiona jakichkolwiek wyrzutów sumienia, pochyla się nad gotową robótką ciotki Ebby, z zachwytem podziwiając w pełni ukończony wieniec i jego najnowszy element – wspaniałą, wyhaftowaną z włosów Anny czerwoną różę.

5/5 - (1 vote)

Umberto Pesco „Ryba płynie za mordercą”

Ryba płynie za mordercąUtwór: Ryba płynie za mordercą

Autor: Umberto Pesco (pod tym pseudonimem ukrywał się Ireneusz Iredyński)

Premiera: 28 sierpnia 1993 Teatr Polskiego Radia

Adaptacja: Halina Szopska

Reżyseria: Jan Warenycia

Realizacja akustyczna: Maria Olszewska

Opracowanie muzyczne: Mirosława Janeta

Inne emisje: 2002-08-09

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 33’29″

Obsada

Krzysztof Gosztyła (Umberto Pesco, detektyw prywatny)

Marek Obertyn (Franko Garde, oficer policji)

Michał Pawlicki (Carlo Barenzo)

Ewa Serwa (Maria Paoli, kochanka Barenzy)

Arkadiusz Bazak (Roberto Presco)

Wacław Szklarski (dziennikarz Partini)

Adam Bauman (Ricardo, były dziennikarz)

Marek Frąckowiak (Bartolomeo Corso)

Paweł Galia (kelner)

Fabuła

Akcja tego utrzymanego w konwencji klasycznego, czarnego kryminału słuchowiska osadzona jest we Włoszech, u schyłku lat pięćdziesiątych. Głównym bohaterem i zarazem narratorem opowieści jest cyniczny, nieustępliwy i obdarzony ciętym językiem prywatny detektyw z Rzymu – Umberto Pesco. Pewnego dnia w jego nieco zaniedbanym biurze zjawia się wyjątkowo niecodzienny klient. To Carlo Barenzo, bajecznie bogaty i powszechnie znany producent filmowy. Mężczyzna jest wręcz sparaliżowany strachem; wyznaje detektywowi, że od dłuższego czasu otrzymuje anonimowe groźby telefoniczne i panicznie boi się o własne życie. Barenzo oferuje gigantyczne honorarium w wysokości dwóch milionów lirów, żądając w zamian, aby Pesco natychmiast przeniósł się do jego luksusowej willi w nadmorskim miasteczku Lugaro i objął go całodobową ochroną. Detektyw ostatecznie zgadza się na ten lukratywny układ, lecz zaledwie kilka chwil po wyjściu milionera dzwoni telefon. Tajemniczy, chłodny głos po drugiej stronie słuchawki radzi detektywowi, aby wycofał się z tej sprawy, o ile nie ma ochoty „nosić w brzuchu noża albo kulki”.

Mimo mrożącego krew w żyłach ostrzeżenia Umberto Pesco nie zamierza odpuszczać tak wielkich pieniędzy. Niestety, zanim zdąży spakować walizki i oficjalnie przejąć obowiązki ochroniarza w willi w Lugaro, wydarzenia nabierają drastycznego tempa. Jedząc obiad w towarzystwie swojego znajomego z lokalnej policji, porucznika Franco Gardena, Pesco dowiaduje się o makabrycznym odkryciu. Carlo Barenzo został brutalnie zamordowany. Jego zwłoki, z nożem wbitym prosto w serce, policja odnajduje w pokoju taniego, obskurnego i cieszącego się złą sławą hotelu „Santa Caterina” – miejscu całkowicie niepasującym do człowieka o tak wysokim statusie społecznym. Śmierć klienta sprawia, że Pesco traktuje tę sprawę osobiście i postanawia rozpocząć własne, niezależne od organów ścigania dochodzenie. Swoje pierwsze kroki i ostre pytania kieruje w stronę młodej, oszałamiająco pięknej i powszechnie znanej z niewierności żony producenta, Marii. Kobieta natychmiast staje się jedną z głównych podejrzanych, mającą wyraźny motyw – odziedziczenie niewyobrażalnej fortuny męża.

Żmudne śledztwo detektywa szybko udowadnia, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, a motywem zbrodni niekoniecznie musiała być małżeńska zdrada. Umberto Pesco wnika w życiorys zamordowanego filmowca i dociera do człowieka ze światka przestępczego – deportowanego ze Stanów Zjednoczonych włoskiego gangstera noszącego ironiczny pseudonim „Elegancki”. Informator wyjawia mu szokującą prawdę, która całkowicie zmienia kierunek dochodzenia. Okazuje się, że przed rokiem 1945 Carlo Barenzo mieszkał w Chicago, gdzie nie miał absolutnie nic wspólnego ze sztuką czy kinem. Był tam wpływowym i bezwzględnym szefem lokalnego gangu, specjalizującego się w nielegalnej dystrybucji alkoholu, wplątanym w brutalne wojny mafijne. To odkrycie sugeruje detektywowi, że śmierć w hotelu nie była dziełem amatora, lecz mogła stanowić perfekcyjnie przygotowaną egzekucję zleconą przez dawnych wrogów z Ameryki, którzy po latach postanowili wyrównać krwawe rachunki z przeszłości.

Z każdą kolejną godziną śledztwo staje się coraz bardziej niebezpieczne, a nieuchwytny morderca udowadnia, że jest gotów na wszystko, byle tylko zabezpieczyć swoją wolność. Świadkowie i osoby mogące rzucić światło na mroczną tajemnicę dawnego szefa gangu zaczynają ginąć w zagadkowych okolicznościach. Krótko po ujawnieniu chicagowskich powiązań Barenza, gangster „Elegancki” zostaje na zawsze uciszony – jego zwłoki policja odnajduje w widowiskowej scenerii ruin rzymskiego Koloseum. Bezwzględny morderca nie oszczędza również przypadkowych osób. Kolejną ofiarą staje się właścicielka szemranego hotelu „Santa Caterina”. Kobieta najprawdopodobniej wiedziała, kto wynajął pokój obok ofiary lub mogła rozpoznać twarz zabójcy. Zanim jednak policja lub Pesco zdążą wyciągnąć z niej kluczowe informacje, zostaje ona śmiertelnie otruta. Seria tych morderstw wywołuje atmosferę ciężkiej paranoi, uświadamiając detektywowi, że bierze udział w śmiertelnej grze.

Ostatni etap tej kryminalnej historii to mistrzowski popis dedukcji Umberta Pesco, który musi powiązać ze sobą chciwość pięknej wdowy, bezwzględność amerykańskich syndykatów zbrodni oraz serię zgonów w Rzymie. Kulminacja słuchowiska polega na konfrontacji detektywa z prawdziwym sprawcą (lub sprawcami) i obnażeniu skomplikowanej pajęczyny kłamstw, w którą ofiara sama się zaplątała. Słuchowisko „Ryba płynie za mordercą”, będące adaptacją powieści o tym samym tytule i emitowane m.in. w ramach legendarnego Teatrzyku Zielone Oko, to znakomity pastisz amerykańskich powieści hardboiled. Pełno w nim ciętych, ironicznych dialogów i mrocznej, niepokojącej atmosfery. Zabieg polegający na przeniesieniu typowo amerykańskiego wzorca detektywa na grunt gorących, przeżartych korupcją Włoch okazał się strzałem w dziesiątkę, a sam Ireneusz Iredyński bezbłędnie naśladował tym utworem styl takich gigantów kryminału jak Raymond Chandler.

5/5 - (1 vote)

Stephen Wasylyk „Teraz mogę wam to powiedzieć”

Teraz mogę wam to powiedziećPremiera: 16 kwietnia 1983

Inne emisje: 1987-11-14

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 23’23″

Obsada

Mieczysław Hryniewicz (Joe Brown)

Grażyna Barszczewska (Nancy, matka Johna)

Bogusz Bilewski (sierżant Ned Mitchell)

Fabuła

Słuchowisko „Teraz mogę wam to powiedzieć” autorstwa Stephena Wasylyka to mroczny thriller psychologiczny, którego narratorem i głównym bohaterem jest młody chłopak imieniem Joe. Akcja rozpoczyna się w niezwykle napiętej atmosferze, gdy chłopak, ciężko dysząc, biegnie pod osłoną nocy i jest świadkiem przerażającej sceny z udziałem pielęgniarki w białym fartuchu. Po usłyszeniu rozdzierającego krzyku kobiety, zszokowany Joe ucieka w panice do swojego domu i niepostrzeżenie wślizguje się do niego przez okno. Niemal natychmiast konfrontuje się ze swoją matką, przed którą zataja prawdę o tym, co właśnie widział w mroku. Tymczasem ich spokojna zazwyczaj okolica roi się od policji, co zwiastuje kłopoty i wywołuje niepokój.

Sytuacja staje się jaśniejsza, gdy w domu zjawia się znajomy policjant, sierżant Ed Mitchell (nazywany Mitchem), który sympatyzuje z matką chłopaka. Z jego relacji wynika, że w mieście grasuje seryjny morderca, którego ofiarami padają wyłącznie młode pielęgniarki pracujące w miejscowym szpitalu. Tego wieczoru doszło do czwartego zabójstwa – ofiara, podobnie jak poprzednie, została zasztyletowana w drodze do domu po zakończonym dyżurze. Podczas rozmów na jaw wychodzi głęboka i obsesyjna nienawiść matki Joego do kobiet wykonujących ten zawód. Kobieta tłumaczy to bolesną przeszłością, twierdząc, że przed laty jej mąż bezdusznie porzucił ją i synka, uciekając właśnie z młodą pielęgniarką.

Akcja nabiera tempa, gdy sierżant Mitch prosi Joego o wspólną przechadzkę na zewnątrz, aby porozmawiać z nim na osobności. Policjant zaczyna wyjawiać chłopakowi szczegóły śledztwa i dowody zabezpieczone na miejscu najnowszej zbrodni. Znaleziono tam między innymi wyraźny odcisk buta, w którego podeszwie brakowało charakterystycznego fragmentu gumy, co odpowiadało uszkodzeniu w butach chłopaka. Co więcej, w krzakach porzucono narzędzie zbrodni – zwykły nóż kuchenny, który wprost pochodził z niepełnego już kompletu, jakiego używano w domu głównego bohatera. Mitch zaczyna osaczać nastolatka, próbując ustalić prawdę i sugerując jego powiązanie ze sprawą morderstw pielęgniarek.

Joe, przerażony rozwojem wydarzeń i oskarżeniami, ostatecznie pęka i wyjawia sierżantowi swoją perspektywę. Wyznaje, że tamtej nocy nie spał, wyszedł z domu i ruszył śladem matki. To właśnie wtedy, z ukrycia, widział moment ataku – to matka dopuściła się brutalnego mordu na pielęgniarce, a on, jako zszokowany świadek, uciekł z miejsca zdarzenia. Po tym wyznaniu Mitch przekazuje chłopakowi wstrząsającą wiadomość: policja zdążyła już powiązać fakty, a matka Joego nie żyje. Kobieta po ujęciu przyznała się do winy i odpowiedzialności za morderstwa. Motywem jej krwawych zbrodni miał być rzekomo obłęd wywołany zdradą męża sprzed lat.

Słuchowisko kończy się jednak o wiele bardziej makabrycznym, finałowym zwrotem akcji, który doskonale tłumaczy tytułowe słowa bohatera. Joe wyznaje zszokowanemu policjantowi, że historia o ucieczce ojca z inną kobietą była od samego początku wierutnym kłamstwem, wymyślonym przez matkę, aby ukryć inną zbrodnię. Ojciec Joego tak naprawdę nigdy ich nie opuścił. Matka zamordowała go wiele lat wcześniej, a jego ciało zakopała w piwnicy ich własnego domu, co chłopak osobiście odkrył zaledwie dzień przed ostatnimi wydarzeniami, badając spróchniałą podłogę. Dopiero po tragicznej śmierci matki chłopak zrzuca z siebie ten przerażający ciężar tajemnicy, wypowiadając z ulgą słowa: „Teraz mogę wam to powiedzieć”.

Głosuj na to słuchowisko

Stephen Wasylyk „Człowiek, który zasłużył na śmierć”

Człowiek, który zasłużył na śmierć

Autor: Stephen Wasylyk (1922-1996)

Reżyseria: Zofia Rakowiecka

Przekład i adaptacja: Ewa Szumańska

Premiera: 1975

Inne emisje: 2002-05-10

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 23’05″

Obsada

Andrzej Kopiczyński (Frank)

Jerzy Karaszkiewicz (Cody)

Krzysztof Chamiec (Orville Lord)

Eugeniusz Robaczewski (radca Hatfild)

Fabuła

Akcja słuchowiska rozpoczyna się w niewielkiej chacie, zagubionej wśród lasów i jezior, oddalonej o pięćdziesiąt mil od najbliższego osiedla. Czwórka mężczyzn spędza tam czas na grze w pokera: pewny siebie Orville Lord, który jest szefem wielkiego koncernu, jego prawnik Hetfield w rogowych okularach, szczupły przewodnik myśliwski Cody oraz narrator tej historii, młody Frank. Frank czuje się w tym środowisku bardzo nieswojo, jednak znalazł się w tej odciętej od świata głuszy z konkretnego powodu – Lord zaprosił go, by przetestować go jako kandydata na niezwykle lukratywną posadę menedżera do spraw reklamy. Ze względu na ogromne pieniądze i szansę na awans, Frank znosi trudną atmosferę i fakt przegrywania gotówki z własnym przyszłym szefem.

Po odłożeniu kart, milczący dotąd przewodnik Cody łamie ciszę i proponuje, że opowie zgromadzonym historię o „człowieku, który zasłużył na śmierć”. Mężczyzna zaczyna snuć mroczną opowieść o napadzie na bank sprzed dwudziestu lat, zorganizowanym przez jego ówczesnego partnera imieniem Max, w którym brała udział również dziewczyna Maksa, Delia. Po zdobyciu potężnego łupu w wysokości trzystu tysięcy dolarów, Max postanowił zlikwidować swoich wspólników z zimną krwią, a następnie uciekł z całą gotówką i Delią. Cody twierdzi przed zasłuchanym towarzystwem, że cudem przeżył tamten zdradziecki postrzał w klatkę piersiową i przez dwie dekady czekał na idealny moment do zemsty, po czym zrzuca na zebranych prawdziwą bombę – ogłasza, że dawnym mordercą Maksem jest nie kto inny, jak sam Orville Lord.

Zanim zdezorientowany bogacz zdążył racjonalnie zareagować na te makabryczne oskarżenia, sytuacja wymknęła się spod kontroli: Cody błyskawicznie chwycił za ciężką strzelbę i z bliska wypalił Lordowi prosto w pierś. Milioner z hukiem upadł na ziemię, a całkowicie przerażony prawnik Hetfield zaczął krzyczeć, po czym z szoku zemdlał. Młody Frank, będąc święcie przekonanym, że właśnie stał się naocznym świadkiem bezwzględnej egzekucji i za ułamek sekundy zginie jako niewygodny świadek, rzucił się do rozpaczliwej ucieczki. Mężczyzna wybiegł z chaty prosto w ciemny, zaśnieżony las, gdzie spędził przerażającą i niezwykle mroźną noc, podtrzymując niewielkie ognisko, by po prostu nie zamarznąć na śmierć.

Kiedy nadszedł świt, ukrywający się Frank został ostatecznie zlokalizowany przez przewodnika, jednak wtedy nastąpił całkowity i trudny do uwierzenia zwrot akcji. Okazało się, że rzekome morderstwo i krwawa historia były wyłącznie okrutną, perfekcyjnie wyreżyserowaną mistyfikacją – broni załadowano ślepymi nabojami, a Orville Lord żyje i ma się doskonale. Bogacz z uśmiechem wyjaśnił oszołomionemu Frankowi, że ten makabryczny „żart” był tak naprawdę radykalnym testem psychologicznym, za pomocą którego chciał wypróbować opanowanie i reakcję na stres człowieka ubiegającego się o tak poważne kierownicze stanowisko. Zadowolony z faktu, że Frank przetrwał tę ekstremalną próbę, Lord ostatecznie i oficjalnie zaproponował mu pracę.

Słuchowisko wieńczy jednak spektakularny i tragiczny finał, z którym nikt w chacie się nie liczył. Frank pozornie przyjmuje ofertę współpracy, by natychmiast po tym powolnym krokiem podejść do ściany, zdjąć z haka własną strzelbę załadowaną tym razem prawdziwą amunicją i z całkowitym spokojem zastrzelić Orvilla Lorda. Następnie młody zabójca tłumaczy zszokowanym świadkom, że bezlitosny milioner popełnił fatalny w skutkach błąd: zabrakło mu fantazji, by wymyślić fikcyjną opowieść do swojego testu, więc opowiedział Cody’emu o autentycznej zbrodni z własnej przeszłości. Lord naprawdę przed laty zdradził i zastrzelił swojego wspólnika, ignorując fakt, że zraniony człowiek przeżył, lecz stracił z powodu urazu całą swoją pamięć. Finałową ironią losu jest fakt, że to właśnie ten szokujący teatrzyk w chacie z poprzedniego wieczoru przywrócił ofierze wspomnienia – tym oszukanym przed laty wspólnikiem był bowiem sam Frank, który właśnie dopełnił krwawej zemsty na człowieku zasługującym na śmierć.

5/5 - (1 vote)

Jacek Joachim „Brydż”

Brydż

Utwór: Brydż

Autor: Jacek Joachim (pod tym pseudonimem ukrywa się Zbigniew Kubikowski)

Premiera: 27 października 1984 Teatr Polskiego Radia

Adaptacja: Grażyna Gronczewska

Reżyseria: Sławomir Pietrzykowski

Realizacja akustyczna: Ewa Szałkowska

Opracowanie muzyczne: Barbara Dzięgielewska

Inne emisje: 1986-07-26, 2002-08-23

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 44’04″

Obsada

Oleksiewicz: Wacław Szklarski

Porucznik Grzywiński: Stanisław Mikulski

Sekretarka: Maria Mamona

Kapitan Jacek Joachim: Włodzimierz Bednarski

Profesor Lenart: Andrzej Szalawski

Tokarski: Zdzisław Salaburski

Irena: Joanna Jędryka

Gosposia: Alina Rostkowska

Holak: Witold Kałuski

Dozorca: Stanisław Gawlik

Fabuła

Akcja słuchowiska rozpoczyna się od z pozoru niewinnego spotkania towarzyskiego. W mieszkaniu docenta Jabczyńskiego, pełniącego funkcję dyrektora zakładów produkcyjnych „Elpa”, odbywa się partyjka tytułowego brydża. Do stołu zasiada czwórka dobrych znajomych i współpracowników, w tym między innymi inżynier Terlecki oraz Oleksiewicz. Wieczór upływa w dość spokojnej, choć podszytej ukrytymi zawodowymi napięciami atmosferze. Kiedy gra dobiega końca, goście żegnają się z gospodarzem i opuszczają jego mieszkanie, zupełnie nie przeczuwając, że dla jednego z nich jest to ostatnie spotkanie z przełożonym.

Po wyjściu znajomych, docent Jabczyński udaje się na chwilę do pobliskiego kiosku, aby kupić papierosy. Po powrocie do domu postanawia zatelefonować do swojej bliskiej znajomej, Ireny. To właśnie w trakcie tej rozmowy dochodzi do niespodziewanej tragedii – morderca, który najprawdopodobniej zakradł się do mieszkania w trakcie jego nieobecności lub czekał w ukryciu, zadaje mu śmiertelny cios w głowę. Aby zmylić organy ścigania, sprawca z zimną krwią aranżuje miejsce zbrodni tak, by śmierć wyglądała na klasyczne samobójstwo przez powieszenie. Następnego ranka niczego nieświadoma gosposia znajduje wiszące ciało swojego chlebodawcy i w głębokim szoku natychmiast wzywa Milicję Obywatelską.

Na miejsce zbrodni szybko przybywają oficerowie – wnikliwy kapitan Jacek Joachim (główny bohater cyklu, noszący imię i nazwisko tożsame z pseudonimem autora) oraz jego zastępca, porucznik Grzywiński. Choć na pierwszy rzut oka ułożenie ciała i sytuacja w mieszkaniu wskazują na to, że dyrektor „Elpy” z własnej woli targnął się na swoje życie, doświadczeni milicjanci szybko dostrzegają drobne, ale kluczowe nieścisłości. Żmudne i drobiazgowe dochodzenie operacyjne pozwala im ostatecznie odrzucić tezę o samobójstwie. Rozpoczyna się śledztwo w sprawie morderstwa, a w kręgu głównych podejrzanych znajdują się oczywiście uczestnicy wczorajszego brydża, którzy jako jedni z ostatnich widzieli docenta żywego.

W toku śledztwa kapitan Joachim zaczyna wnikliwie badać sprawy zawodowe zamordowanego. Zakłady „Elpa”, którymi zarządzał Jabczyński, zajmują się produkcją wysoce specjalistycznych urządzeń przekaźnikowych, eksportowanych na zagraniczne budowy przemysłowe. Wkrótce wychodzi na jaw, że dyrektor wpadł na trop ogromnej afery gospodarczej. Okazuje się, że dostarczane przez podwykonawcę – spółdzielnię „Elektronit” – podzespoły CRS są poważnie wadliwe, a dopuszczalne odchylenia techniczne zostały przez oszustów rażąco przekroczone, co w przyszłości mogłoby prowadzić do budowlanych katastrof. Tezę tę potwierdza wezwany do Warszawy zjawiający się w toku śledztwa ekspert, krakowski profesor Lenart. Staje się jasne, że Jabczyński musiał zginąć, ponieważ wykrył to wielkie oszustwo i zamierzał zgłosić sprawę odpowiednim władzom.

Ostatnim elementem tej kryminalnej układanki okazuje się ostateczne zdemaskowanie sprawcy, którym jest jeden z karciarzy – inżynier Terlecki. Jak bystro ustala milicja, to właśnie ten wieloletni współpracownik zamordowanego docenta miał absolutnie najwięcej do stracenia. Nie tylko był bezpośrednio umoczony w zyskowną aferę z wadliwymi podzespołami, ale skrywał również inną, całkowicie kompromitującą go tajemnicę. Docent Jabczyński na krótko przed śmiercią odkrył, że Terlecki tak naprawdę posługiwał się sfałszowanym dyplomem ukończenia politechniki. Wizja utraty intratnego stanowiska, potężnej kompromitacji w środowisku i wieloletniego wyroku więzienia pchnęła go do morderstwa. Misterny plan upozorowania samobójstwa ostatecznie ponosi klęskę dzięki nieustępliwości kapitana Joachima, co kończy się aresztowaniem mordercy.

5/5 - (1 vote)