Archiwum autora: mentor

Robert Brutter „Parszywy dublet”

Parszywy dublet

Utwór: Parszywy dublet

Autor: Robert Brutter (pod tym pseudonimem kryje się Andrzej Grembowicz)

Reżyseria: Jan Warenycia

Premiera: 7 sierpnia 1993

Inne emisje: 2002-08-30

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 32’25″

Obsada

Marek Frąckowiak (Józef Kubiak)

Krzysztof Kołbasiuk (Marek Kossot, właściciel mieszkania)

Jan Prochyra (Garnecki)

Marek Obertyn (Larry)

Andrzej Tomecki (Strup)

Krzysztof Gosztyła (przyjaciel Kossota)

Joanna Jędryka (Agnieszka Jasień)

Ryszard Dreger (posłaniec z samochodem od Kossota)

Adam Bauman

Kazimierz Mazur

Cezary Nowak

Marek Robaczewski

Fabuła

Akcja rozpoczyna się od wizyty nieznanego mężczyzny w mieszkaniu pewnego dziennikarza. Ku jego zaskoczeniu, nie zastaje tam właściciela, ale zupełnie inną osobę, która podaje się za Kosota. Tajemniczy rozmówca okazuje zniecierpliwienie i oznajmia rzekomemu Kosotowi, że właściciel mieszkania, pan Kubiak, nie miał być obecny o tej porze, a jego samego nie obchodzi kim jest rozmówca, żądając opuszczenia mieszkania. Po krótkiej wymianie zdań i oburzeniu intruza, Kosot brutalnie dusi go, udowadniając w bezwzględny sposób swoje panowanie nad sytuacją. Co więcej, w trakcie rozmowy okazuje się, że Kosot z kimś współpracuje, ponieważ pojawiają się wskazówki o istnieniu wspólnika ukrytego w szafie. Jak się niedługo okazuje, była to lalka naturalnych rozmiarów.

Jak dowiadujemy się w kolejnych minutach, Kosot nie tylko morduje w obcym mieszkaniu, ale także zastrasza właścicielkę innej posesji. Informuje ją bez ogródek, że zajął jej przestrzeń by na bieżąco obserwować sąsiedni budynek – dom, w którym mieszka Struup i w którym znajdują się należące do niego pieniądze, które zamierza przejąć. Kosot nie kryje swoich zamiarów, mówiąc gospodyni, że zabrał jej telefon i grożąc zastrzeleniem. Prowadząc tę swobodną rozmowę, informuje kobietę o wizycie kuriera, który właśnie przyjechał pod dom Struupa. Z zaskoczeniem relacjonuje, że ten przywiózł do willi wózek inwalidzki z niepełnosprawną, starszą kobietą, i że „za wózkiem wnosi się neseser wielkości szafy na akta”.

Sytuacja ulega diametralnej zmianie, gdy niespodziewanie w mieszkaniu, w którym ukrywa się Kosot zjawia się Lary – ten sam, którego znamy z poprzedniej opowieści. Otwarcie kpi z planu Kosota i z jego wspólników twierdząc, że ten wynajął najsłabszą ekipę w mieście. Wytyka mu również, że z lalkami to on sobie może „strzelać do celu”, a nie organizować napady na mafiosów. Oburzony tą zniewagą Kosot stanowczo zaprzecza tym słowom, ale Lary lekceważąco rzuca tylko obietnicą pomocy. Wypatrując momentu, gdy „ciężarówka z hajsem podjedzie”, Lary daje sygnał do działania w niekonwencjonalny sposób. Strzelając z rakietnicy dymnej wprost do mieszkania, w którym znajduje się poszukiwany majątek mafii, daje szansę swoim kompanom z poprzedniej misji – m.in. Fudze czy rzucającemu granatem Zyzie na włamanie się z dachu prosto do wnętrza budynku.

Napad z zaskoczenia przynosi spodziewane rezultaty. Po wejściu „na górę”, bohaterowie błyskawicznie odkrywają, gdzie schowana jest gotówka, a uciekają z obładowanymi „hajsem” torbami. Jak się okazuje całą akcję zaplanował, a jakże, Lary, co w świetle jego poprzednich rozmów z Kosotem staje się całkiem zrozumiałe. Oburzony i ograbiony Kosot po akcji głośno rzuca oszczerstwa, ale po uspokojeniu ostatecznie docenia spryt przeciwnika i dzieli się zyskiem z całą „zgraną paką”, odkładając odpowiednią „dolę” na fundusz dla Maxa, o którym dowiedzieliśmy się ze streszczenia z poprzedniego słuchowiska.

To jednak nie kończy całej akcji. Lary dzwoni do samego Szefa policji i ujawnia, gdzie znajdują się przestępcy z konkurencyjnej szajki narkotykowej, po czym wyznaje, że on sam zajmie się tym miejscem. Zaskoczony Szef ostrzega Larrego przed zbyt pochopnym zachowaniem. Nie pomaga to jednak naszemu bohaterowi. Cała akcja nie idzie w stu procentach pomyślnie. W wyniku porachunków mafijnych trup ściele się gęsto, w co jest zamieszanych wielu rzezimieszków z całej polski. Lary udaje się do agencji detektywistycznej i rozmawia z Agnieszką, młodą pracownicą tej placówki. Pyta ją, czy nie zaobserwowała kogoś podejrzanego w biurze. Ta stanowczo zaprzecza.

Mimo zapewnień dziewczyny okazuje się jednak, że do biura zakrada się jakiś człowiek. Wkrótce potem Lary znajduje paczkę, o której wspomina Agnieszce. Wręcza jej ją z okazji 50-tej rocznicy powstania agencji detektywistycznej. Na koniec dziękuje swojej asystentce za wszystko i wychodzi z biura. Agnieszka uśmiecha się lekko słysząc to, co mówi jej szef, i otwiera paczkę od niego. Widzi w niej nowy kluczyk samochodowy wraz z małym notesem. Od teraz jest współwłaścicielką całego majątku po nieżyjącym „Struupie”. Jak z tego wynika opłaca się współpracować z dobrym gangiem i pomagać mu we wszystkim, co może przynieść choć minimalny, ale jednak pewny zysk.

Głosuj na to słuchowisko

Robert Brutter „Nie opłaca się bić Maxa”

Nie opłaca się bić Maxa

Utwór: Nie opłaca się bić Maxa

Autor: Robert Brutter (pod tym pseudonimem kryje się Andrzej Grembowicz)

Premiera: 18 września 1993

Inne emisje: 2002-09-13

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 27’05″

Obsada

Cezary Morawski (Max)

Joanna Jędryka (Anka/ siostra Maxa)

Marek Frąckowiak (policjant)

Piotr Polk (Kox)

Krzysztof Gosztyła (Marek Kosot)

Robert Tondera (Fuga)

Piotr Bajor (Larry)

Krzysztof Kumor (redaktor Larukowski)

Tadeusz Borowski (Nowak)

Jacek Jarzyna

Piotr Kozłowski

Cezary Nowak

Fabuła

Opowieść rozpoczyna się od tajemniczej wiadomości. Lary, posługujący się dość mrocznym językiem, dzwoni do Wandy i informuje ją o tym, by powstrzymała się od jakichkolwiek działań i zostawiła „wszystko” jemu. Szybko dowiadujemy się, z czym związana jest owa groźba. Trzy minuty później Lary w brutalny sposób zastrasza ulicznego handlarza narkotyków, aby zdobyć informacje na temat „rudego”, od którego diler kupuje „towar”. Po groźbie śmierci diler ujawnia cenne informacje.

Jak się okazuje, Lary poszukuje człowieka, który pobił Maxa. Informacje, które uzyskał Lary prowadzą go wprost do mieszkania, wynajętego przez młodego człowieka znanego jako Koks. Koks jednak okazuje się tylko płotką w wielkiej przestępczej działalności, w którą zaangażowany jest niejaki Nowak – mężczyzna zarządzający produkcją i dystrybucją narkotyków, oraz odpowiedzialny za pobicie Maxa, który najwyraźniej wtrącał się w ich sprawy.

Aby wymierzyć sprawiedliwość, Lary obmyśla bardzo misterny i równie niebezpieczny plan zemsty. Odwiedza Koksa w jego mieszkaniu i przekonuje go, że musi z nim współpracować. Lary oferuje mu nie lada układ – ma udawać, że porywają dziewczynę, na której Koksowi zależy i że w ten sposób zmuszają go do milczenia. Jednak w zamian za to Koks będzie musiał zdradzić wszystko, co wie o Nowaku i jego działalności, i współpracować w przygotowaniach do ataku na fabrykę narkotyków.

Koks, choć z początku nieufny, zmuszony okolicznościami decyduje się pomóc, widząc w układzie szansę na ucieczkę z miasta i uniknięcie kłopotów z nieobliczalnym Larym. Sytuacja jednak gwałtownie się komplikuje. Zanim Lary i jego ludzie, Fuga, Mały i Zyzo, zdążą zrealizować plan w fabryce, Nowak i jego ludzie pierwsi zjawiają się pod domem Koksa. Mężczyźni porywają go.

Lary nie traci rezonu. Postanawia, że zaatakują dom, w którym Nowak i jego wspólnicy produkują narkotyki, co w jego opinii będzie „doskonałym alibi” dla ratowania Koksa, którego muszą uchronić od śmierci. W brawurowej akcji Lary i jego kompani niszczą narkotykową fabrykę zwaną „Szklanym domem”. Uwalniają Koksa, zastraszają Nowaka i odzyskują utracone pieniądze. Finał słuchowiska kończy się podsumowaniem zysków z tej niebezpiecznej eskapady i podjęciem decyzji o wsparciu Maxa w opłaceniu najlepszych szwajcarskich lekarzy. Opowieść staje się hołdem dla przyjaźni w mrocznym świecie przestępczym, podkreślając brutalną sprawiedliwość, jaka może nadejść z najmniej spodziewanej strony.

5/5 - (1 vote)

Donald Olson „Chloroform i pocałunki”

Chloroform i pocałunki

Utwór: Chloroform i pocałunki

Autor: Donald Olson

Przekład: Ewa Szumańska

Adaptacja: Halina Krzyżąnowska

Reżyseria: Marek Kulesza

Premiera: 28 listopada 1981

Inne emisje: 2002-05-03

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 25’22″

Obsada

Kazimierz Kaczor (pan Dicken)

Krystyna Królówna (panna Bridella Lampkin)

Anna Seniuk (Jane Harmon)

Tomasz Marzecki (Jungouist)

Halina Jezierska (głos)

Fabuła

Akcja słuchowiska rozpoczyna się od rozmowy, w której pan Dicken zatrudnia pielęgniarkę Birdellę Lampkin do opieki nad swoją zamożną żoną, Jane. Mężczyzna przedstawia sprawę jako bardzo trudną i delikatną. Z jego relacji wynika, że jego żona rzekomo jest niezrównoważona psychicznie. Dodatkowo pan Dicken informuje, że Jane niedawno przebywała w klinice psychiatrycznej, a teraz z uwagi na jej pogarszający się stan zdrowia ma zostać poddana terapii w domu. Mąż ostrzega nową opiekunkę, że żona często ulega urojeniom i paranojom, a o swoje dolegliwości i nieszczęścia obwinia głównie jego, widząc w nim wręcz arcywroga. Dicken twierdzi, że Jane często mówi o miejscach i osobach, z którymi w rzeczywistości nie miała żadnego kontaktu, na przykład uparcie utrzymuje, że mieszkała w Seattle i że to stamtąd została niedawno porwana.

W domu Dickenów, Birdella rozpoczyna pracę jako opiekunka Jane. Szybko jednak okazuje się, że prawda jest zupełnie inna niż to, co przedstawił jej mąż. Gdy pielęgniarka zostaje z pacjentką sam na sam w jej sypialni, pani Dicken z wielkim przejęciem wyznaje, że tak naprawdę została uprowadzona. Jane, widząc nową twarz, w desperacji błaga pielęgniarkę o pomoc, uświadamiając ją o swoim tragicznym położeniu i zapewniając o swojej pełnej świadomości i stabilności psychicznej. Kobieta błaga Birdellę, aby skontaktowała się z policją lub zadzwoniła do jej córki, Jennifer, która faktycznie mieszka w Seattle. Birdella udaje, że jej współczuje i pozornie zgadza się pomóc zdesperowanej kobiecie w potrzebie.

Birdella jednak nie ma najmniejszego zamiaru pomagać chorej kobiecie. Zamiast tego informuje pana Dickena o rzekomym „sekrecie” Jane. Okazuje się, że Birdella wcale nie jest profesjonalną pielęgniarką, na jaką się kreuje. Jej prawdziwe intencje są bardzo mroczne – współpracuje z Dickenem w celu popełnienia morderstwa. Birdella z zimną krwią przyznaje, że jej specjalnością są, jak sama to określa, „zbiegi okoliczności” oraz „śmierci z miłosierdzia”. Wyznaje, że w przeszłości dopuściła się już wielu podobnych zbrodni, za każdym razem pod pretekstem niesienia ulgi rzekomo nieuleczalnie chorym i bardzo cierpiącym pacjentom. Co więcej, Birdella przyznaje, że głównym motywem jej okrutnych działań jest chciwość, bo jak sama zaznacza, za te „usługi” pobiera od swoich zleceniodawców znaczne kwoty, o wiele wyższe niż te, które otrzymywała u poprzednich pracodawców.

W pewnym momencie Birdella udaje się do kuchni i wraca do pacjentki z gorącą herbatą. Przez cały czas udaje współczucie i próbuje w swoim odczuciu bardzo sprytnie udobruchać swoją podopieczną. Okazuje się, że pielęgniarka nie po to wyszła do kuchni. Herbatka była specjalnie przygotowana z zamiarem zaszkodzenia pacjentce. Do napoju Birdella dodaje dużą dawkę leków nasennych. To jednak nie wszystko. Okazuje się, że to nie jest tylko próba uspokojenia żony Dickensa, ale plan zamordowania jej. Birdella po włożeniu chloroformu na chusteczkę, udusiła nią panią Dicken. Jak się później okazało pielęgniarka już niejednokrotnie w ten sam, bezlitosny i makabryczny sposób zabijała swoje ofiary. To było jej tzw. „miłosierdzie”.

Sytuacja wydaje się dramatyczna i beznadziejna, a zbrodnia z pozoru doskonała. Wydaje się, że dwojgu zbrodniarzy wszystko ujdzie na sucho, jednak prawda okazuje się być inna. Gdy Birdella z przekonaniem informuje Dickena o udanym pozbawieniu życia jego żony i z dumnie uniesioną głową żąda wcześniej zapowiedzianej i uzgodnionej za tę zbrodnię zapłaty, niespodziewanie wkraczają do akcji ukryci wcześniej w domu rzekomi członkowie służby, pan Rod i pokojówka Jennifer. Okazuje się jednak, że to wcale nie są członkowie służby domowej. Rzekoma służba to w rzeczywistości porucznik i detektyw policji w Seattle, a „pokojówka” to córka zamordowanej pacjentki.

Główna akcja słuchowiska zmierza do bardzo niespodziewanego finału, w którym okazuje się, że wszystko to było tylko sprytnie i misternie zaplanowaną pułapką, przygotowaną wspólnymi siłami przez rodzinę Jane i policję, a „zmordowana” żona Dickensa, wcale nie zginęła i jest cała i zdrowa. Wówczas to wkracza, jak się okazuje żywa pani Dicken, która nie jest żoną Dickensa, a siostrą wcześniej już zamordowanej i z zimną krwią zabitej przez tę samą kobietę, innej ofiary. Siostra zmarłej, we współpracy ze swoimi dziećmi i policją, wcieliła się w rolę pani Dicken, po to aby odnaleźć i w końcu aresztować osobę zwaną potworem i sprawczynię wcześniejszych wielu morderstw dokonywanych w innych miastach i krajach. Pod koniec słuchowiska policjanci wyjawiają wstrząśniętej Birdelli i panu Dickenowi wszystkie szczegóły operacji i cel dla jakiego przygotowali tę zasadzkę, i w konsekwencji czego oskarżeni za popełniane przestępstwa zostaną bardzo surowo osądzeni i ukarani za swoje potworne czyny.

5/5 - (1 vote)

Robert Długoborski „Zaginął Joe”

Zaginął Joe

Utwór: Zaginął Joe

Autor: Robert Długoborski

Premiera: 13 października 1979 Teatr Polskiego Radia

Reżyseria: Andrzej Zakrzewski

Realizacja akustyczna: Andrzej Brzoska

Opracowanie muzyczne: Mirosława Janeta

Inne emisje: 1980-08-23, 1984-12-08, 1986-06-21, 2003-02-14

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 22’55″

Obsada

Joe Milton: Mirosław Konarowski

Porucznik Harris: Włodzimierz Bednarski

Jansen, detektyw: Jerzy Zass

Barman: Ryszard Barycz

Ogrodnik: Tadeusz Cygler

Sherman: Andrzej Szczepkowski

Linda: Joanna Szczepkowska

Brocking: Krzysztof Kołbasiuk

Służący: Tadeusz Pluciński

Fabuła

Akcja słuchowiska rozpoczyna się od niezwykle napiętego spotkania w cztery oczy między zamożnym biznesmenem, panem Shermanem, a młodym studentem, Joe Miltonem. Chłopak przychodzi do gabinetu starszego mężczyzny z bardzo poważnymi oskarżeniami. Joe, po śmierci swojego ojca w tragicznym wypadku samochodowym cztery miesiące wcześniej, zaczął porządkować jego dokumenty i odkrył mroczną prawdę. Z notatek zmarłego jasno wynikało, że Sherman, będący jego wspólnikiem, oszukał go na ogromne kwoty podczas spekulacji nieruchomościami, co ostatecznie doprowadziło ojca chłopaka do ruiny. Młody Milton postanawia wykorzystać tę wiedzę i szantażuje biznesmena, żądając stu tysięcy dolarów w zamian za milczenie i nieprzekazywanie sprawy na policję oraz do prasy. Zaskoczony i przyparty do muru Sherman udaje, że ulega żądaniom, obiecując wypłatę pierwszej raty w wysokości dwudziestu tysięcy dolarów już następnego dnia. Jednak gdy tylko chłopak odwraca się do wyjścia, gospodarz z zimną krwią atakuje go ciężkim przedmiotem, brutalnie go mordując.

Po tych dramatycznych wydarzeniach z piątkowego wieczoru, akcja przenosi się o kilka dni w przód, kiedy to do Shermana przychodzi jego córka, Linda. Dziewczyna jest wyraźnie roztrzęsiona i zaniepokojona nagłym zniknięciem Joego, z którym łączyła ją bliższa relacja i którego sama niedawno przedstawiła ojcu. Linda żali się, że chłopak od piątku nie daje znaku życia, nie pojawił się na umówionym przyjęciu ze znajomymi i nie można się z nim w żaden sposób skontaktować. Sherman, demonstrując wyrafinowane umiejętności manipulacyjne, odgrywa rolę troskliwego, opanowanego ojca. Stara się uspokoić córkę, bagatelizując całą sytuację i sugerując, że młody chłopak z pewnością miał powody do nagłego wyjazdu i wkrótce się odezwie, a jej zmartwienia są całkowicie bezpodstawne.

Zaginięcie Joego Miltona nie przechodzi jednak bez echa i szybko przyciąga uwagę organów ścigania. Wkrótce w luksusowej rezydencji Shermana pojawiają się przedstawiciele policji: doświadczony porucznik Harris oraz detektyw Jensen. Śledczy informują gospodarza, że oficjalne zawiadomienie o zaginięciu złożyła zaniepokojona właścicielka pensjonatu, pani Osgood, u której chłopak wynajmował pokój od czasu, gdy sprzedał dom zmarłego ojca. Policjanci zadają Shermanowi serię pytań, próbując ustalić charakter jego relacji z zaginionym. Morderca zachowuje zimną krew, starając się zdezorientować śledczych i odsunąć od siebie wszelkie podejrzenia. Twierdzi, że znajomość z Miltonem była bardzo powierzchowna, a ich ostatnie, rzekomo krótkie spotkanie dotyczyło jedynie próby wyłudzenia pieniędzy, po czym chłopak po prostu wyszedł.

Równolegle śledztwo prowadzi policjantów do lokalnej dyskoteki, w której często bywał młody Milton. To tam porucznik Harris i detektyw Jensen przeprowadzają stanowcze przesłuchanie barmana, Petera Brookinga, który był dobrym znajomym zaginionego. Mężczyzna początkowo niechętnie współpracuje, zasłaniając się niewiedzą, jednak brutalna groźba utraty licencji na sprzedaż alkoholu – po tym, jak policjanci przyłapują go na serwowaniu whisky nieletniemu – szybko rozwiązuje mu język. Brooking wyznaje kluczowy dla śledztwa fakt: Joe zwierzył mu się w piątkowy wieczór, że idzie na ważne spotkanie z ojcem swojej dziewczyny, panem Shermanem, w celu sfinalizowania istotnych interesów finansowych. To zeznanie bezspornie umiejscawia chłopaka w rezydencji podejrzanego w noc jego zniknięcia i obala fałszywe alibi gospodarza.

Dysponując twardym dowodem na to, że Sherman kłamał w sprawie swojego ostatniego spotkania z ofiarą, policjanci powracają do jego posiadłości. Tym razem akcja przenosi się do rozległego ogrodu, gdzie dochodzi do decydującego i nieoczekiwanego zwrotu akcji. Śledczy natykają się na wściekłego, profesjonalnego ogrodnika, który właśnie został wyrzucony z pracy przez gospodarza. Mężczyzna skarży się policjantom, że w czasie jego weekendowej nieobecności ktoś amatorsko i całkowicie błędnie przesadził cenne krzewy dzikiego jałowca, psując całą kompozycję parku. Tłumaczy z pasją, że rośliny te posiadają na gałązkach specyficzne, czerwone znaczniki, które zawsze muszą być skierowane dokładnie na północ, by wrażliwy krzew się przyjął. Tymczasem jałowce w ogrodzie Shermana zostały wkopane chaotycznie, całkowicie ignorując tę żelazną przyrodniczą zasadę.

Ten z pozoru nieistotny, czysto techniczny szczegół staje się kluczem do rozwiązania kryminalnej zagadki. Bystry porucznik Harris natychmiast łączy fakty: brak ogrodniczej wiedzy Shermana, jego nagła, samotna praca w ogrodzie podczas weekendu oraz nieudolnie zamaskowane ślady kopania pod krzewami, które zaczęły już marnieć. Śledczy zdaje sobie sprawę, że świeżo przesadzone jałowce nie są efektem nagłej pasji gospodarza do upiększania terenu, lecz desperacką próbą ukrycia miejsca zbrodni. Harris bez wahania nakazuje detektywowi Jensenowi przynieść szpadel i rozpocząć rozkopywanie ziemi w podejrzanym miejscu. Jego dedukcja okazuje się bezbłędna – po chwili śledczy natrafiają na ukryty pod korzeniami płytki grób, w którym spoczywają zwłoki zaginionego Joego Miltona. W obliczu makabrycznego znaleziska pan Sherman zostaje natychmiast aresztowany, a sprawa morderstwa z chciwości znajduje swój sprawiedliwy finał.

5/5 - (1 vote)

Robert Długoborski „Żółta czapeczka”

Żółta czapeczka

Utwór: Żółta czapeczka

Autor: Robert Długoborski

Premiera: 14 lipca 1979 Teatr Polskiego Radia

Reżyseria: Andrzej Pruski

Realizacja akustyczna: Andrzej Brzoska

Opracowanie muzyczne: Mirosława Janeta

Inne emisje: 2003-01-24

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 32’53″

Obsada

Liza O’Neil: Jolanta Zykun

Ed O’Neil: Damian Damięcki

Michael Brown: Jan Matyjaszkiewicz

Szeryf: Tomasz Zaliwski

Fabuła

Słuchowisko rozpoczyna się od zarysowania głębokiego konfliktu między dwoma współpracującymi od lat autorami poczytnych powieści kryminalnych – Edem O’Neilem oraz Michaelem Brownem (Mikiem). Twórczy duet, który odniósł niegdyś wielki sukces, przeżywa poważny kryzys. Z narastającej kłótni dowiadujemy się o rażących dysproporcjach i frustracjach w ich zespole: jeden z nich jest prawdziwym mózgiem operacji, obmyślającym misterne intrygi i wykonującym żmudny research, podczas gdy drugi pełni zaledwie rolę rzemieślnika przelewającego te pomysły na papier (nazywanego pogardliwie „maszynistką”). Napięcie sięga zenitu, gdy pada oświadczenie o definitywnym zerwaniu współpracy. Inicjator rozpadu oskarża partnera o zawodowe wypalenie, brak oryginalnych pomysłów od siedmiu lat i zamierza kontynuować karierę na własną rękę, podpisując nową, lukratywną umowę z ich wydawcą Vincentem. Oznacza to pozostawienie drugiego wspólnika – tonącego w długach hazardowych – bez żadnych środków do życia.

Sytuacja komplikuje się znacznie bardziej, gdy na jaw wychodzi zdrada i brutalny trójkąt miłosny. Okazuje się, że żona Eda, Lisa O’Neil, od dłuższego czasu potajemnie romansuje z Mikiem. Gdy sfrustrowany widmem bankructwa Ed opuszcza pomieszczenie, kochankowie zaczynają knuć bezwzględny plan. Lisa, zdając sobie sprawę, że zwykły rozwód lub prawne rozwiązanie spółki autorskiej pozbawią ich dostępu do wielkich pieniędzy z praw autorskich, rzuca makabryczną propozycję. Sugeruje, że najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem ich wszystkich problemów będzie fizyczna eliminacja Eda. Upozorowany wypadek pozwoliłby Lisie odziedziczyć cały majątek męża, a Mike’owi przejąć pełne prawa do ich twórczości i wszystkich przyszłych zysków ze sprzedaży książek.

Zgodnie z uknutym planem, pisarze udają się na weekend do wynajętego, odosobnionego domku nad jeziorem – sentymentalnego miejsca, w którym przed laty pracowali nad swoim pierwszym wspólnym bestsellerem. Atmosfera w domku jest gęsta od ukrytych motywów. Ed, rzekomo nieświadomy śmiertelnego zagrożenia, planuje wczesnoporanne wędkowanie z łódki. Cechą charakterystyczną jego ubioru na wodzie jest rzucająca się w oczy pomarańczowa kamizelka ratunkowa oraz tytułowa żółta czapeczka. Mike pozostaje na brzegu, starając się zapewnić sobie alibi, podczas gdy zbrodniczy plan ma wejść w decydującą fazę.

Rano na miejscu potajemnie pojawia się Lisa, informując Mike’a, że osobiście pozbyła się męża, wypychając go z łódki do jeziora i uderzając wiosłem, by upewnić się, że mężczyzna nie dopłynie do brzegu. Niedługo później do domku puka miejscowy szeryf, który przynosi rzekomo tragiczną wiadomość o wyłowieniu zwłok w charakterystycznej żółtej czapeczce i pomarańczowej kamizelce. Z początku wszystko wskazuje na to, że intryga kochanków zakończyła się pełnym sukcesem, a zdarzenie zostanie uznane za nieszczęśliwy wypadek na wodzie. Ulga pary trwa jednak bardzo krótko – szeryf szybko wraca z informacjami po wstępnych oględzinach ciała. Wykryte ślady uderzenia tępym narzędziem w głowę ofiary zmieniają kwalifikację czynu. To morderstwo z premedytacją.

Szeryf, ku całkowitemu przerażeniu Mike’a, nie nakłada kajdanek na Lisę, lecz właśnie na niego. Stróż prawa ujawnia, że policja otrzymała korespondencję od wydawcy Vincenta. Ed O’Neil, spodziewając się zamachu na swoje życie, z wyprzedzeniem wysłał list, w którym opisał, w jaki sposób Mike planuje go zamordować (kopiując fabułę z ich własnej powieści). Co gorsza, próba zrzucenia przez Mike’a winy na wiarołomną Lisę całkowicie spala na panewce – kobieta posiada żelazne, policyjne alibi. Jej samochód uległ awarii w drodze nad jezioro i noc spędziła w motelu pod okiem patrolu. Zszokowany Mike uświadamia sobie, że to Lisa zaplanowała całą intrygę w taki sposób, by uwikłać go w morderstwo i zgarnąć całą fortunę wyłącznie dla siebie, pozbywając się zarówno męża, jak i kochanka.

Kiedy wydaje się, że sprawa jest zamknięta, a Mike trafi do celi śmierci jako ofiara genialnej intrygi Lisy, następuje ostateczny, szokujący twist. Szeryf z lekkim uśmiechem wyjawia zdruzgotanemu pisarzowi, że wyłowione z jeziora zmasakrowane ciało w żółtej czapeczce wcale nie należy do Eda O’Neila. Został tam zamordowany i porzucony w przebraniu zupełnie ktoś inny (przypadkowa ofiara lub miejscowy włóczęga). Genialny strateg, jakim był Ed, przejrzał spisek niewiernej żony i pazernego wspólnika. Sam ukartował własną śmierć, ubrał ciało w swoje charakterystyczne rzeczy i zniknął bez śladu. Tym samym Ed napisał – i zrealizował – swoją najdoskonalszą zbrodnię w prawdziwym życiu: uciekł z pieniędzmi, skazując wiarołomnego przyjaciela na dożywocie za morderstwo, a żonę pozostawiając z niczym.

5/5 - (1 vote)