Tytuł: „Wielbiciel muzyki”
Autor opowiadania: Charles F. Myers, czyli Charles Farrell Myers, znany również jako Henry Farrell
Reżyseria: Zygmunt Malanowicz
Cykl: Teatrzyk Zielone Oko, Program III Polskiego Radia
Premiera/emisja: 25 czerwca 1969 roku, około godz. 20:50
Czas nagrania: 13:43
Obsada
Bronisław Pawlik: Fred, narrator
Wiesław Michnikowski: Gus, pierwszy bandyta
Mieczysław Czechowicz: Krępy, drugi bandyta
oraz Ewa Berger-Jankowska i Daniela Makulska (jako Ellen i Monika)
Fabuła
Bohaterem i narratorem słuchowiska jest Fred, dyrektor przedsiębiorstwa finansowego. Opowieść zaczyna się na parkingu za siedzibą firmy, kiedy Fred kończy pracę i wychodzi z budynku z teczką pod pachą. Podchodzą do niego dwaj nieznajomi. Pierwszy jest wysoki i elegancki, z filcowym kapeluszem o szerokim rondzie; drugi to krępy, znacznie gorzej ubrany mężczyzna. Sytuacja mogłaby wyglądać niegroźnie, gdyby elegancki człowiek nie pokazał Fredowi broni ukrytej pod kapeluszem. Napastnicy znają jego nazwisko, stanowisko i zwyczaje. Fred natychmiast rozumie, że nie natknął się na przypadkowych rzezimieszków, lecz na bandytów, którzy od dłuższego czasu przygotowywali akcję.
Przestępcy każą Fredowi zachowywać się naturalnie i wsiąść do jego własnego samochodu. W drodze jeden z nich włącza muzykę. To Gus — tytułowy wielbiciel muzyki, szczególnie zainteresowany starymi nagraniami jazzowymi. Jego wspólnik jest wyraźnie zirytowany tym hobby i kilkakrotnie rozkazuje mu wyłączyć radio. Już ta krótka wymiana zdań pokazuje zasadniczą różnicę między bandytami: jeden skupia się na planie i dyscyplinie, podczas gdy Gus nie potrafi oprzeć się muzyce nawet w trakcie porwania. Fred nie wie jeszcze, że właśnie ta pozornie błaha słabość zadecyduje o wyniku całej historii.
Napastnicy każą Fredowi jechać do jego domu. Gdy wchodzą do środka, żona dyrektora, Ellen, sądzi początkowo, że mąż przyprowadził niezapowiedzianych gości na obiad. Z lekką irytacją przypomina mu, że powinien był ją uprzedzić. Fred szybko wyjaśnia, że mężczyźni nie są jego znajomymi. Wtedy przywódca bandytów przedstawia plan. Według zdobytych przez nich informacji pod koniec tygodnia w kasie pancernej firmy znajduje się około trzydziestu tysięcy dolarów. Próba wejścia do budynku podczas pracy oznaczałaby strzelaninę i duże ryzyko. Znacznie bezpieczniej jest zmusić dyrektora do otwarcia sejfu po godzinach, a jego żonę zatrzymać w charakterze zakładniczki.
Gus ma pozostać w domu i pilnować Ellen, podczas gdy drugi napastnik pojedzie z Fredem do firmy. Zanim wspólnicy wyruszają, Gus zaczyna interesować się stojącym w salonie adapterem i kolekcją płyt. Pyta o poszczególnych wykonawców, przegląda albumy i daje do zrozumienia, że najbardziej pociąga go tradycyjny jazz. Padają nazwiska takich muzyków jak Willie „The Lion” Smith czy Kid Ory. Wspólnik upomina go, że powinien obserwować zakładniczkę, a nie urządzać prywatne przesłuchanie płyt. Gus odpowiada jednak, że każdy człowiek ma jakąś słabość. Ellen szybko spostrzega, że bandyta jest znacznie bardziej zainteresowany fonoteką niż jej osobą.
Fred wyrusza z drugim przestępcą do siedziby firmy. Podczas jazdy bandyta informuje go, że grupa bardzo dokładnie zbadała także jego życie osobiste. Wie, że małżeństwo Freda i Ellen przechodzi kryzys, a Fred spotyka się z inną kobietą. Próbuje w ten sposób zasugerować, że dyrektor może nie być szczególnie skłonny do ratowania żony. Fred reaguje oburzeniem, ale nie zaprzecza istnieniu kochanki. Napastnik jest jednak pewien, że nawet niewierny mąż nie zaryzykuje, iż Gus zastrzeli Ellen, jeśli w odpowiednim czasie nie otrzyma umówionej wiadomości.
Po dotarciu do przedsiębiorstwa obaj wchodzą do środka bocznym wejściem. Fred otwiera kasę właściwym kluczem i podaje szyfr. Sejf okazuje się pusty. Bandyta nie może w to uwierzyć, ponieważ zebrane informacje wskazywały, że powinno się w nim znajdować ponad trzydzieści tysięcy dolarów. Kiedy pochyla się, aby dokładniej obejrzeć zawartość, Fred uderza go z całej siły. Przestępca traci przytomność. Dyrektor zabiera mu rewolwer, wiąże jego ręce własnym paskiem, knebluje go krawatem, a następnie zaciąga do toalety i zamyka. Posługuje się przy tym rozwiązaniem, które wcześniej sam bandyta przewidywał dla swojej ofiary.
Dopiero wtedy słuchacz poznaje prawdziwy powód, dla którego kasa jest pusta. Fred sam wyjął z niej dokładnie 34 tysiące dolarów. Zamierzał tego wieczoru uciec samolotem z kochanką Moniką, porzucając żonę i dotychczasowe życie. Skradzione pieniądze schował w teczce, którą przyniósł do domu. Bandyci wybrali zatem na ofiarę człowieka, który właśnie dokonywał własnej defraudacji. Fred jest jednocześnie zakładnikiem, niedoszłą ofiarą napadu i przestępcą próbującym ukraść dokładnie tę samą gotówkę, na którą polują jego porywacze.
Fred obawia się o Ellen, ponieważ Gus może ją skrzywdzić, gdy nie nadejdzie telefon od wspólnika. Mimo to nie jedzie od razu do domu. Najpierw odwiedza Monikę. Kochanka czeka już na zaplanowany wyjazd i niepokoi się, że samolot odleci bez nich. Fred wyjaśnia, że ucieczkę trzeba odłożyć. Opowiada o bandytach, zabranej z sejfu gotówce i pozostawionej w domu teczce. Monika reaguje przede wszystkim rozczarowaniem. Podejrzewa, że nagła troska Freda o żonę oznacza koniec ich związku. Gdy Fred mówi, że musi ratować Ellen, Monika zarzuca mu, że zmienił zdanie w sprawie wspólnego wyjazdu.
Rozmowa z kochanką ujawnia, że Fred zaczyna inaczej patrzeć na swoje małżeństwo. Przyznaje, że stosunki z Ellen nie układały się najlepiej, ale nie oznacza to, że przestał się o nią troszczyć. Perspektywa rzeczywistego zagrożenia życia żony okazuje się dla niego ważniejsza niż romans i pieniądze. Monika w końcu przeprasza za egoistyczną reakcję, choć nadal pyta, czy po unieszkodliwieniu drugiego bandyty Fred odzyska gotówkę. Bohater zabiera przejęty rewolwer i wraca do domu, nie wiedząc, czego może się tam spodziewać.
Fred zatrzymuje samochód w pewnej odległości i skrada się przez sąsiednią posesję. Wchodzi bocznymi drzwiami, trzymając broń w dłoni. Spodziewa się walki albo tragicznego widoku. Tymczasem zastaje Ellen spokojnie leżącą na kanapie i czytającą ilustrowany tygodnik. Gus zniknął. Żona wyjaśnia, że bandyta przez niemal cały czas zajmował się płytami. Upodobał sobie szczególnie jeden album i postanowił go zabrać. Potrzebował opakowania, dlatego opróżnił leżącą na stole teczkę Freda, aby włożyć do niej kolekcję nagrań.
Wtedy Gus znalazł ukryte wewnątrz 34 tysiące dolarów. Zrozumiał, że czekanie na telefon od wspólnika nie ma już sensu. Zabrał zarówno gotówkę, jak i płyty, po czym uciekł, pozostawiając Ellen bez nadzoru. Muzyczne hobby, które miało przeszkodzić mu w pilnowaniu zakładniczki, przypadkowo doprowadziło go prosto do rzeczywistej zdobyczy. Bandyci chcieli zmusić Freda do opróżnienia sejfu, podczas gdy poszukiwane pieniądze od początku znajdowały się w domu. Gus odnalazł je nie dzięki przygotowanemu planowi, lecz dlatego, że bardziej niż zakładniczką interesował się jej adapterem i płytami.
Dla Freda utrata pieniędzy oznacza katastrofę. Nie może zwrócić ich do firmowej kasy, nie może uciec z Moniką i nie jest w stanie przedstawić się wyłącznie jako niewinna ofiara rabunku. Co gorsza, Ellen oznajmia, że zna całą prawdę. Wie o innej kobiecie, o kradzieży firmowych pieniędzy i o planowanym wyjeździe. Fred próbuje ratować sytuację, twierdząc, że był szaleńcem, definitywnie zerwał z kochanką i właśnie zamierzał odnieść 34 tysiące do sejfu. Pyta żonę, czy mu wierzy. Ellen chłodno odpowiada, że trudno jej na to pytanie odpowiedzieć.
Ostatni zwrot następuje, gdy Ellen informuje męża, że kilka minut wcześniej zawiadomiła policję o rabunku. Funkcjonariusze właśnie nadjeżdżają. Fred nie ma już możliwości ucieczki ani stworzenia wygodnej wersji wydarzeń. Jeden bandyta leży związany w firmowej toalecie, Gus zniknął z płytami i gotówką, Monika zna plan ucieczki, a Ellen wie o defraudacji. Słuchowisko urywa się przed przesłuchaniem i aresztowaniami, ale pozostawia Freda otoczonego konsekwencjami własnych decyzji.
Znaczenie tytułu i konstrukcja intrygi
Tytułowym wielbicielem muzyki jest Gus. Jego pasja ma podwójne znaczenie. Najpierw osłabia przestępczy plan, ponieważ zamiast pilnować Ellen, bandyta słucha płyt. Ostatecznie jednak właśnie muzyczne roztargnienie przynosi mu całą zdobycz. Gdyby pozostał zdyscyplinowany, nigdy nie zajrzałby do teczki.
Słuchowisko odwraca też typowy podział na przestępców i ofiary. Bandyci planują rabunek, lecz Fred już wcześniej dokonał własnej kradzieży. Ellen, która przez większą część historii sprawia wrażenie biernej zakładniczki, okazuje się osobą najlepiej rozumiejącą sytuację i podejmującą decydujące działanie. To ona wzywa policję i zamyka przed mężem ostatnią drogę odwrotu.
