Frank Sisk „Jedenaste przykazanie”

Jedenaste przykazanie

Utwór: Jedenaste przykazanie

Autor: Frank Sisk

Premiera: 3 października 1987

Reżyseria: Andrzej Zakrzewski

Inne emisje: 1989-08-23

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 20’47″

Obsada

Zdzisław Tobiasz (Ted Whisecairs, właściciel zakładu pogrzebowego)

Jerzy Karaszkiewicz (Joe, pomocnik Whisecairsa)

Krystyna Królówna (pani Paddington)

Tadeusz Grabowski (sierżant Henderson)

Fabuła

Akcja słuchowiska zawiązuje się w nieco upiornych, ale i absurdalnie spokojnych dekoracjach prowincjonalnego zakładu pogrzebowego. Jego właścicielem jest powściągliwy, ale niezwykle bystry przedsiębiorca Ted Whisecairs (w tej roli występuje Zdzisław Tobiasz). Wspiera go w pracy nieco prostoduszny pomocnik, Joe (Jerzy Karaszkiewicz). Panowie prowadzą swój cichy biznes, rutynowo i bez zbędnych emocji zajmując się ciałami zmarłych. Tę zawodową monotonię przerywa nagle pojawienie się nowej, wyjątkowo opanowanej i chłodnej klientki – pani Paddington, w którą znakomicie wciela się Krystyna Królówna.

Pani Paddington przychodzi do zakładu Whisecairsa z bardzo konkretnym i pragmatycznym zamiarem – chce zorientować się w ofercie i zaplanować skromny pogrzeb dla swojego męża. Kobieta wprawia jednak doświadczonego grabarza w całkowite osłupienie. Zamiast rozpaczy, żalu czy bodaj zadumy odpowiedniej dla wdowy, prezentuje ona absolutne, wręcz nieludzkie wyrachowanie. Bez mrugnięcia okiem prosi o wycenę najtańszej z możliwych usług, naciskając na skromną kremację i całkowitą rezygnację z jakichkolwiek „zbędnych” luksusów, odrzucając kwiaty, drogie trumny, urny czy dodatkową oprawę ceremonii.

W miarę jak trwają te makabryczne negocjacje handlowe, na światło dzienne zaczynają wychodzić finansowe motywacje kobiety. Okazuje się, że warunki pozostawionego testamentu i dyspozycje majątkowe jej męża są bardzo specyficzne. Kobieta musi mieć absolutną, matematyczną pewność, że rygorystycznie przycięte koszty pogrzebu zmieszczą się w ustalonym budżecie. Pani Paddington kalkuluje każdy, nawet najdrobniejszy wydatek, traktując całą sytuację jak czystą, pozbawioną sentymentów inwestycję biznesową.

Kiedy skrajnie oszczędna klientka wreszcie dopina wszystkie finansowe szczegóły i zadowolona opuszcza zakład, Ted Whisecairs zostaje w gabinecie mocno wstrząśnięty. Zaczyna analizować dziwne zachowanie kobiety oraz specyficzny dobór słów, których używała. Po chwili łączy fakty, a jego twarz wykrzywia przerażenie. Dzieli się swoim mrocznym przeczuciem z asystentem, Joem. Grabarz uświadamia sobie najgorsze: mąż pani Paddington wcale jeszcze nie umarł! Jej wizyta nie była organizacją pochówku po fakcie, lecz starannym zbadaniem cennika usług przed zaplanowanym z premedytacją i upozorowanym morderstwem. Wdowa musiała po prostu zamknąć budżet, zanim fizycznie wyeliminuje małżonka.

Finał słuchowiska w brutalny sposób potwierdza czarne domysły Whisecairsa. Krótko po wyjściu kobiety pojawia się informacja o rzekomo nieszczęśliwym i nagłym „wypadku”, w którym pan Paddington tragicznie traci życie (w całą sprawę wpleciona jest tu postać sierżanta Hendersona, granego przez Tadeusza Grabowskiego). Przerażający plan kobiety zostaje perfekcyjnie zrealizowany. Tytułowe „jedenaste przykazanie”, które w żargonie przestępczym oznacza po prostu „nie daj się złapać”, ziszcza się w stu procentach. Bezwzględna żona ustaliła koszty zbrodni, popełniła ją w białych rękawiczkach i odniosła swój cyniczny sukces.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *