Utwór: Mleko
Autor: Helena Sekuła
Premiera: 10 maja 1972 Teatr Polskiego Radia
Reżyseria: Andrzej Pruski
Realizacja akustyczna: Andrzej Pruski
Inne emisje: 2002-12-06
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 23’39″
Obsada
Jerzy Vetter: Witold Kałuski
Elżbieta Vetter, druga żona Jerzego: Barbara Wrzesińska
Marat Vetter, córka z pierwszego małżeństwa: Elżbieta Nowosad
Rozalia: Barbara Ludwiżanka
Kapitan Wysocki, oficer MO: Bogusz Bilewski
Porucznik Sołuba, oficer MO: Andrzej Polanowski
Wiśniewska, sąsiadka: Anna Jaraczówna
Fabuła
Akcja słuchowiska autorstwa Heleny Sekuły rozpoczyna się w niedzielny poranek w zamożnym, warszawskim mieszkaniu przy ulicy Sady Żoliborskie 8. Czterdziestosiedmioletni dyrektor, Jerzy Vetter, oczekuje na śniadanie, głośno narzekając na zachowanie swoich kobiet – żony i córki – które wróciły do domu nietrzeźwe dopiero nad ranem. Zmagający się ze złym samopoczuciem i mdłościami po nocnych ekscesach mężczyzna odrzuca propozycję wypicia porannego piwa na kaca i wyjątkowo decyduje się na gorące mleko. Wypija niemal litr tego napoju, po czym niespodziewanie traci przytomność i wkrótce umiera. Do akcji natychmiast wkracza milicja, a śledztwo przejmuje doświadczony kapitan Wysocki wraz ze swoim pomocnikiem, porucznikiem Sołubą.
Sekcja zwłok oraz wstępne badania toksykologiczne przynoszą jednoznaczną odpowiedź: w treści żołądka zmarłego dyrektora ujawniono śmiertelną dawkę arszeniku. Kiedy śledczy próbują zabezpieczyć naczynia, z których spożywano śniadanie, okazuje się, że kluczowy dowód zniknął. Gospodyni domu, Rozalia, przyznaje się do pospiesznego wylania resztek mleka do zlewu i umycia naczyń, pomimo sprzeciwu żony zmarłego i wyraźnego zakazu lekarza. Kobieta tłumaczy swoje zachowanie faktem, że napój rzekomo dziwnie pachniał. Ten fakt natychmiast budzi podejrzenia kapitana Wysockiego, który orientuje się, że ktoś celowo zatarł ślady i zaczyna wnikliwie badać zależności między domownikami.
Wysocki rozpoczyna przesłuchania, które stopniowo obnażają mroczne sekrety i niezwykle toksyczne relacje panujące w rodzinie Vetterów. Główną podejrzaną szybko staje się Elżbieta, dużo młodsza żona zmarłego. Kobieta wyraźnie nie darzyła męża głębokim uczuciem, a poprzednią noc spędziła na mieście w towarzystwie inżyniera Marka Czyża, z którym łączył ją bliski romans. Sytuację wdowy drastycznie pogarsza przeszukanie jej pokoju, podczas którego milicjanci znajdują w szufladzie ukryte resztki arszeniku. Elżbieta broni się zaciekle, twierdząc, że przyniosła truciznę z pracy w laboratorium wyłącznie w celu tępienia szczurów na działce i kategorycznie zaprzecza, by miała w planach morderstwo.
Kolejną osobą z wyraźnym motywem do zbrodni okazuje się córka zmarłego z pierwszego małżeństwa, Marta. Dziewczyna otwarcie nienawidzi swojej macochy, z którą rywalizuje nie tylko o pozycję w domu i pieniądze ojca, ale również o względy inżyniera Czyża. Podczas konfrontacji z milicją Marta przyznaje się, że doskonale wiedziała o truciźnie schowanej w pokoju Elżbiety i potajemnie ją stamtąd zabrała. Zeznaje jednak, że kierowała nią wyłącznie chęć ochrony ojca, ponieważ była święcie przekonana, że to macocha planuje go zabić. Śledztwo zaczyna się zacieśniać, gdy wychodzi na jaw niezwykle istotny szczegół: zmarły dyrektor zazwyczaj w ogóle nie pijał mleka do śniadania, preferując kawę lub piwo, a biały napój był zawsze rezerwowany niemal wyłącznie dla jego żony, Elżbiety.
Dzięki przenikliwej dedukcji kapitan Wysocki w końcu układa wszystkie elementy układanki w logiczną całość, a prawda okazuje się wyjątkowo tragiczna i brutalna. Za morderstwem dyrektora nie stoi żadna z rywalizujących o mężczyzn kobiet, lecz starsza, wieloletnia gospodyni – Rozalia. Kobieta pałała ogromną nienawiścią do Elżbiety, oskarżając ją o chciwość i zagarnięcie rodzinnego majątku, który w jej oczach należał się wyłącznie ukochanej przez nią córce, „Martusi”. Doskonale wiedząc, że rano mleko zwykle pije tylko znienawidzona macocha, Rozalia wsypała do dzbanka truciznę, by trwale pozbyć się problemu. Niestety, w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności, źle czujący się i skacowany Jerzy Vetter wyjątkowo sięgnął po mleko, stając się przypadkową ofiarą wymierzonego w kogoś innego spisku. Zszokowana gospodyni, ratując sytuację i próbując zatuszować swoją fatalną w skutkach pomyłkę, odruchowo wylała resztę napoju do zlewu, lecz w obliczu dowodów ostatecznie zostaje zdemaskowana i aresztowana za zabójstwo swojego pracodawcy.
