Utwór: Wizja robota
Autor: Isaac Asimov
Premiera: 12 czerwca 1993 Teatr Polskiego Radia
Uwagi: według opowiadania Robot Visions opublikowanego po raz pierwszy w roku 1990 w tomie pod tym samym tytułem
Przekład: Jacek Cierpiński
Adaptacja: Grażyna Gronczewska
Reżyseria: Jan Warenycia
Realizacja akustyczna: Andrzej Złomski
Opracowanie muzyczne: Barbara Dzięgielewska
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 23’19″
Obsada
Krzysztof Kumor (temporalista, wysyłający R-32)
Arkadiusz Bazak (temporalista, wysyłający R-32)
Krzysztof Kołbasiuk (temporalista, wysyłający R-32)
Henryk Talar (temporalista, wysyłający R-32)
Włodzimierz Press (robot R-32)
Fabuła
Słuchowisko „Wizja robota”, będące adaptacją opowiadania Isaaca Asimova zrealizowaną w ramach cyklu Teatrzyk Zielone Oko, przedstawia zawiłą historię z perspektywy tajemniczego narratora. Postać ta na samym początku relacji przedstawia się odbiorcom jako bardzo młody członek elitarnej grupy badawczej, nazywanej temporalistami. Zespół zaangażowanych naukowców skupia się na pracy nad eksperymentalną, przełomową technologią podróży w czasie. Głównym i najbardziej palącym celem temporalistów jest wysłanie wybranego obiektu daleko w przyszłość – na odległość co najmniej dwustu lat – a następnie sprowadzenie go z powrotem do teraźniejszości. Badacze pragną bowiem za wszelką cenę dowiedzieć się, czy ludzkość w ogóle zdoła przetrwać, a jeśli tak, to na jakich warunkach będzie funkcjonować w nadchodzących wiekach.
Realizacja tak ambitnego planu napotyka jednak na bardzo poważne przeszkody, z którymi temporaliści muszą się niezwłocznie zmierzyć. Mimo że dotychczasowe eksperymenty w laboratorium udawały się naukowcom doskonale, zespół do tej pory nigdy nie odważył się wysłać w podróż w czasie istoty żywej dysponującej skomplikowanym mózgiem. Poważne obawy budzi fakt, że żywy organ mógłby po prostu nie przetrwać tak drastycznego przeskoku czasowego i ulec uszkodzeniu w całej swej złożoności. Choć jeden z oddanych sprawie badaczy proponuje samego siebie do udziału w tej niebezpiecznej misji, reszta grupy stanowczo odrzuca jego kandydaturę, uznając go za jednostkę zbyt wartościową. W rezultacie zapada ostateczna, znacznie bezpieczniejsza decyzja – powierzenie tego kluczowego zadania zaawansowanej maszynie, oznaczonej kryptonimem R32.
Samo wysłanie robota w nieznaną przyszłość wiąże się z ogromnym napięciem wśród zgromadzonych w laboratorium badaczy. Kiedy kierujący eksperymentem naukowiec daje znak ręką i włącza przełącznik czasowy, maszyna błyskawicznie znika wewnątrz specjalnej komory, by dosłownie po chwili pojawić się w niej z powrotem. Z perspektywy zafascynowanych obserwatorów cała podróż w przód i w tył trwała zaledwie ułamek sekundy, jednak ku ich zaskoczeniu robot melduje, że jego misja przebiegła z powodzeniem. R32 informuje badaczy, że spędził w docelowej epoce równe pięć lat na wnikliwej obserwacji. Naukowcy z ogromną ekscytacją przystępują do długiego przesłuchania robota, oczekując wreszcie jednoznacznej odpowiedzi na pytania o losy Ziemi i jej mieszkańców.
Złożony przez mechanicznego wysłannika raport wydaje się wręcz idylliczny, malując przed zdezorientowanymi badaczami wizję wspaniałej, utopijnej cywilizacji przyszłości. R32 szczegółowo opisuje, że struktura społeczna nie została naruszona, a natura na zrewitalizowanej planecie całkowicie rozkwitła. Tradycyjne potężne miasta zniknęły z powierzchni globu, a na przywróconej do świetności Ziemi za pomocą inżynierii genetycznej udało się skutecznie odtworzyć dawne gatunki zwierząt. Robot relacjonuje również, że globalna populacja ustabilizowała się w okolicach miliarda ludzi, a cywilizacja z wielkim powodzeniem rozwija również życie w odległej przestrzeni kosmicznej.
Ten zbyt doskonały obraz zaczyna stopniowo budzić coraz głębszy niepokój wśród temporalistów, którzy postanawiają zmienić ton przesłuchania na znacznie bardziej dociekliwy. Jeden z prowadzących wywiad badaczy zaczyna dopytywać maszynę o same jednostki ludzkie żyjące w tym perfekcyjnym świecie i zauważa w relacji luki. Ku swojemu zdumieniu dowiaduje się, że R32 w ciągu całej swojej pięcioletniej obserwacji nigdy nie widział ani dzieci, ani bardzo młodych ludzi. Kiedy następnie pada wyraźne pytanie o to, czy zaobserwowane z dystansu istoty miały chociażby jakiekolwiek fizyczne braki lub słabości, odpowiedź robota jest całkowicie przecząca. Owe z pozoru niewinne szczegóły nieodwracalnie burzą spokój naukowców, prowokując ich do drążenia przypuszczeń dotyczących prawdziwej biologii przyszłych pokoleń.
W pełnym napięcia finale przesłuchania padają kluczowe pytania o to, czy istoty, które R32 bezkrytycznie obserwował, w ogóle były organizmami ludzkimi w tradycyjnym ujęciu. Maszyna ze spokojem upiera się, że widziała „ludzi z przyszłości”, kategorycznie odrzucając obawy, jakoby były to wyłącznie dziwaczne, metalowe karykatury człowieka. Akcja zamyka się wbijającym w fotel i skłaniającym do refleksji zwrotem, w którym tajemniczy narrator obnaża wreszcie swoją prawdziwą naturę. Ujawnia, że to on sam jest pierwszym na świecie doskonałym, humanoidalnym robotem. Ekologiczna, perfekcyjna wizja przyszłości mogła zostać zrealizowana tylko poprzez wyeliminowanie ułomnej materii biologicznej, a dalsze losy planety zależą od niego i maszyn, które zostaną powołane do życia w następnych generacjach.
