Utwór: Dobry chłopak
Tytuł oryginału: Good Boy
Autor: James Holding
Przekład i adaptacja: Ewa Szumańska
Reżyseria: Edward Płaczek
Premiera: 1971 Teatr Polskiego Radia
Inne emisje: 2002-06-07
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 26’12″
Obsada
Józef Duriasz (Piet Westervelt)
Władysław Kowalski (Garcia Lopez)
Wojciech Zeidler (Gosseui)
Wiktor Nanowski (właściciel stacji benzynowej)
Andrzej Szczepkowski (porucznik Randall)
Tadeusz Jastrzębowski (sierżant)
Mariusz Leszczyński (policjant)
Fabuła
Słuchowisko „Dobry chłopak” rozpoczyna się od przedstawienia planu napadu, który wspólnie przygotowują dwaj przestępcy: starszy i bardziej doświadczony Piet oraz jego młodszy wspólnik Garcia. Garcia kontaktuje się z Pietem z lotniska, informując go, że śledzi kuriera przewożącego niezwykle cenne diamenty. Z ustaleń mężczyzn wynika, że kurier zatrzymał się w hotelu Continental w pokoju numer 429. Garcia relacjonuje, że cel nie zdeponował cennej walizki w hotelowym sejfie, lecz zabrał ją ze sobą do pokoju. Piet poinstruowany tym faktem każe młodszemu koledze spotkać się z nim w hotelowym barze, gdzie wspólnie ustalają ostatnie szczegóły kradzieży. Zgodnie z planem, Garcia ma czekać w skradzionym samochodzie przed hotelem, podczas gdy Piet uda się na górę, by odebrać łup.
Akcja przenosi się do wnętrza hotelu, gdzie Piet realizuje założony plan. Mężczyzna puka do drzwi pokoju 429, podając się za posłańca przynoszącego telegram. Gdy ofiara otwiera drzwi, Piet natychmiast ją rozpoznaje, nazywając mężczyznę Westerweltem (choć później policja określa ofiarę nazwiskiem Gössens), mimo że ten ufarbował włosy i założył okulary, by ukryć swoją tożsamość. Przestępca brutalnie żąda wydania skórzanych kopert z diamentami. Między mężczyznami wywiązuje się szamotanina, w wyniku której Piet uderza kupca, co ostatecznie prowadzi do jego śmierci. Morderca pospiesznie przeszukuje pokój, odnajduje rzekomy łup i niepostrzeżenie opuszcza miejsce zbrodni, dołączając do czekającego w wozie Garcii.
Po udanej ucieczce z miasta, przestępcy zatrzymują się na stacji benzynowej w miejscowości Danfort, aby zatankować samochód. W czasie gdy Garcia udaje się do toalety, Piet zajmuje się tankowaniem wozu i korzystając z okazji, postanawia przeszukać rzeczy swojego młodszego wspólnika. W torbie Garcii dokonuje szokującego odkrycia – znajduje tam specyficzne, pergaminowe koperty. Ponieważ Piet w przeszłości pracował w amsterdamskiej branży diamentowej, doskonale rozpoznaje te opakowania i natychmiast uświadamia sobie, że to w nich znajdowały się prawdziwe klejnoty. Dociera do niego, że Garcia go oszukał i zaplanował podwójną grę, próbując przejąć prawdziwy majątek dla siebie.
Gdy Garcia wraca do samochodu, czeka na niego uzbrojony i wściekły Piet. Starszy przestępca konfrontuje się ze wspólnikiem, oskarżając go o zdradę i próbę przywłaszczenia sobie diamentów. Zrozumiawszy, że Garcia wystawił go do wiatru i sprytnie podmienił łup, Piet bez wahania pociąga za spust. Młodszy mężczyzna ginie na miejscu od strzału z rewolweru. Piet, zachowując zimną krew, ukrywa ciało Garcii w tylnej części samochodu, przykrywając je poduszką i kocem, po czym samotnie rusza w dalszą drogę, wierząc, że pozbył się jedynego świadka i problemu.
Poczucie bezpieczeństwa Pieta nie trwa jednak długo, gdyż wkrótce zostaje zatrzymany przez patrol policji drogowej, który każe mu udać się na posterunek. Na miejscu porucznik prowadzący przesłuchanie informuje o znalezieniu ciała w bagażniku i odkrywa przed mordercą całą, niezwykle ironiczną prawdę o intrydze Garcii. Okazuje się, że młodszy wspólnik podczas pobytu w toalecie na stacji benzynowej zostawił na diamentowym pergaminie wiadomość, dołączając do niej dwa prawdziwe kamienie, aby uwiarygodnić swoje słowa dla znalazcy. W notatce Garcia wskazał Pieta jako mordercę z hotelu Continental oraz poinformował, że główny łup został przez niego wysłany pocztą do San Francisco na nazwisko Henry Anters. Policja z łatwością przechwytuje przesyłkę, a Piet zostaje oskarżony o podwójne morderstwo. Słuchowisko kończy się ironicznym podsumowaniem porucznika, który stwierdza, że pomimo zdrady, Garcia okazał się w ostatecznym rozrachunku tytułowym „dobrym chłopakiem”, gdyż znacząco pomógł organom ścigania rozwiązać sprawę.
