Janusz A. Zajdel „Metoda doktora Quina”

Metoda doktora Quina

Utwór: Metoda doktora Quina

Autor: Janusz A. Zajdel

Premiera: 19 października 1985 Teatr Polskiego Radia

Adaptacja: Maciej Leszczyński

Reżyseria: Maciej Leszczyński

Realizacja akustyczna: Alina Langiewicz

Opracowanie muzyczne: Barbara Dzięgielewska

Inne emisje: 2002-07-12

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 44’03”

Obsada

Igor Kreis: Tadeusz Borowski

Pielęgniarz: Jacek Jarosz

Enor Asvitz: Kazimierz Mazur

Al Conti: Marek Robaczewski

Bert Zahtl: Jerzy Zass

Ansant Czwarty: Stanisław Gawlik

Ole Lingard: Marian Kociniak

Pułkownik Krone: Marek Obertyn

Doktor Quin: Jan Tesarz

Fabuła

Słuchowisko „Metoda doktora Quina” autorstwa Janusza Andrzeja Zajdla to intrygująca opowieść z gatunku fantastyki naukowej, w której głównym bohaterem jest Igor Krajs. Mężczyzna po powrocie z dalekiej misji kosmicznej w sektorze Łabędzia trafia do specjalistycznej placówki psychiatrycznej, tzw. Kosmedu, położonej na izolowanej wyspie Oar. Zarządza nią tytułowy doktor Quin, który stosuje dość nietypowe metody terapeutyczne. Na miejscu Krajs poznaje innego pacjenta, Ole Lindgarda, który przebywa w ośrodku od dziesięciu dni i staje się jego nieformalnym przewodnikiem. Uwagę głównego bohatera od razu zwraca anachroniczny, dziewiętnastowieczny wystrój wnętrz, obejmujący między innymi stylowe meble i figury atletów. Doktor Quin uważa bowiem, że odcięcie pacjentów od nowoczesnych technologii i bodźców, które mogłyby im przypominać o traumatycznych przeżyciach z kosmosu, jest kluczem do ich wyleczenia.

Szybko okazuje się, że pozostali pensjonariusze kliniki cierpią na bardzo specyficzne i niepokojące urojenia. Krajs poznaje Enora, który jest przekonany, że podczas misji został porwany przez obcą cywilizację, a jego prawdziwe nogi zostały zastąpione przez doskonałe, bioniczne protezy. Co więcej, Enor wierzy, że Ziemia to w rzeczywistości kosmiczne zoo lub wielki eksperyment obcych. Kolejnym fascynującym przypadkiem jest Ansad Czwarty Kwantr, naukowiec, który twierdzi, że wpadł w pętlę czasową. Zgodnie z jego paranoiczną wizją, statek, na którym rzekomo się znajdowali, był jedynie sztuczną makietą, a on sam uważa się za maszynę – zduplikowanego robota zaprogramowanego przez kosmitów. Lekarze traktują te opowieści jako klasyczne objawy załamania nerwowego wywołanego stresem misji międzygwiezdnych.

Krajs i Lindgard, zachowując trzeźwość umysłu, zaczynają podejrzewać, że w klinice dzieje się coś o wiele bardziej złowrogiego, niż tylko leczenie psychiatryczne. Postanawiają na własną rękę przeprowadzić śledztwo. Z pomocą radioodbiornika zmontowanego przez jednego z pacjentów, przechwytują dziwne, systematyczne sygnały nadawane z kosmosu, prawdopodobnie z systemu Deneba. Mężczyźni odkrywają, że ktoś przesyła zakodowane informacje, lecz sygnały te są całkowicie ignorowane przez oficjalne stacje nasłuchowe i obserwatoria Ziemi. Bohaterowie zaczynają zdawać sobie sprawę, że rzekome urojenia pacjentów mogą w rzeczywistości kryć w sobie ziarno przerażającej prawdy.

Kluczowym momentem opowieści jest bliższe poznanie Berta Catla – pacjenta, który na pierwszy rzut oka wydaje się całkowicie zdrowy i zrównoważony. Krajs zauważa jednak w jego zachowaniu pewne anomalie: Catl nie sypia, jest perfekcyjny w swoich ruchach, a jego obecność wywołuje dziwne, zakłócające działanie na otaczającą elektronikę. Bohaterowie postanawiają poddać go testowi podczas partii szachów grając z pamięci. W pewnym momencie Krajs celowo doprowadza do groźnego wypadku – zrzuca na dłoń Catla ciężką rzeźbę atlety. Zamiast krwi i połamanych kości, z rozerwanej „skóry” pacjenta wysypuje się plątanina kabli i mechanicznych podzespołów. Okazuje się, że Bert Catl jest w rzeczywistości wysoce zaawansowanym androidem, maszyną stworzoną na podobieństwo człowieka.

To makabryczne odkrycie prowadzi Krajsa i Lindgarda do ostatecznych i przerażających wniosków na temat tego, czym naprawdę jest Kosmed. Uświadamiają sobie, że pacjenci z urojeniach wcale nie byli szaleni. Prawdziwi astronauci zostali schwytani lub zabici podczas misji w odległych sektorach galaktyki przez nieznaną, obcą cywilizację. Obcy, w celu inwigilacji lub z nieznanych ludzkości pobudek, odesłali na Ziemię perfekcyjne, mechaniczne kopie tych ludzi – androidy, które same często nie zdają sobie sprawy ze swojej sztucznej natury. Ziemskie władze wojskowe i medyczne doskonale zdają sobie sprawę z tego faktu. Klinika doktora Quina na wyspie Oar nie jest wcale szpitalem psychiatrycznym, lecz tajnym obozem kwarantanny i izolacji, gdzie ziemski rząd przetrzymuje kosmiczne duplikaty, nie wiedząc, jak inaczej rozwiązać ten problem bez wywoływania globalnej paniki.

Zakończenie słuchowiska przynosi najbardziej wstrząsający zwrot akcji. Główni bohaterowie, przerażeni świadomością, że otaczają ich sztuczne twory, próbują zaplanować ucieczkę i ujawnić prawdę światu. Postanawiają przeszukać puste pokoje, szukając kolejnych dowodów. Gdy otwierają jedną z szaf, spodziewają się znaleźć w niej ukrytego człowieka lub kolejnego robota. Spoglądają jednak w lustro umieszczone na wewnętrznej stronie drzwi szafy. Krajs, analizując wszystkie wcześniejsze poszlaki, brak własnych wspomnień i dziwne zachowanie otoczenia, z przerażeniem uświadamia sobie ostateczną prawdę: on i Lindgard również nie są ludźmi. Są dokładnie takimi samymi androidami, mechanicznymi szpiegami stworzonymi przez obcych, co czyni ich własne śledztwo ironicznym i tragicznym absurdem.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *