Pewien policjant od sześciu miesięcy siedzi w więzieniu za zabójstwo w obronie własnej przestępcy. Wszyscy świadkowie tego wydarzenia w dziwny sposób znikają. W więzieniu pojawia się adwokat, który próbuje pomóc policjantowi, jednak nie chce zdradzić czego żąda w zamian. Aby umożliwić policjantowi wyjście na wolność znajduje osobę, która wpłaca za niego kaucję. Tuż po opuszczeniu przez policjanta murów więzienia podjeżdża do niego limuzyna. Kierowca zaprasza go do środka. Jest to ta sama osoba, która zgodziła się zapłacić za niego kaucję. Teraz policjant dowiaduje się w jaki sposób ma spłacić zaciągnięty dług wdzięczności… (opracował Rafał Para)
Utwór: Robota dla Jamesa Bonda
Autor: Jerzy Górzański
Premiera: 12 lutego 1994 Teatr Polskiego Radia
Adaptacja: Bożena Helbrecht
Reżyseria: Waldemar Modestowicz
Realizacja akustyczna: Ewa Szałkowska
Opracowanie muzyczne: Barbara Dzięgielewska
Obsada
Gałganiarz: Andrzej Fedorowicz
Strażnik: Marek Frąckowiak
Barman: Tomasz Marzecki
Barberis: Wojciech Wysocki
Omar Cuzzoli: Witold Pyrkosz
Dick Brady: Janusz Zakrzeński
Dyrektor więzienia: Jan Prochyra
Goryl Cuzzoliego: Marcin Troński
Fabuła
Akcja słuchowiska rozpoczyna się w ponurym więzieniu w zdeprawowanym mieście Darkway. Główny bohater, bystry i cyniczny detektyw (lub prawnik) Omar Caccoli, odwiedza tam osadzonego przestępcę nazwiskiem Barberis. Barberis od sześciu miesięcy odsiaduje wyrok za pobicie pewnego „bydlaka” na głównej ulicy miasta, a jego jedynym majątkiem jest zdeponowany w magazynie beżowy garnitur. Caccoli składa mu propozycję: sugeruje, że jest w stanie pomóc mu odzyskać wolność, musi jedynie znaleźć „jelenia”, który wpłaciłby za niego wysoką kaucję. W trakcie tej rozmowy detektyw wypytuje o znajomych więźnia, by wybadać grunt – jego prawdziwym celem jest bowiem odnalezienie Briana Cantiniego, człowieka, który zniknął w tajemniczych okolicznościach.
Podążając za wskazówkami uzyskanymi w celi, Caccoli udaje się do Dicka Brady’ego, popularnego autora powieści kryminalnych, który przewinął się w rozmowie jako dawny znajomy. Brady okazuje się człowiekiem niezwykle ekscentrycznym, oderwanym od rzeczywistości i całkowicie pochłoniętym fikcyjnym światem swoich książek o mafii. Zamiast rzeczowo rozmawiać o problemach w półświatku, pisarz raczy zirytowanego gościa odczytywaniem fragmentów swojej najnowszej twórczości. To spotkanie stanowi doskonały kontrast w słuchowisku – zderza brutalną rzeczywistość ulicy, po której stąpa Caccoli, z bezpiecznym, wymyślonym światem zbrodni na kartach powieści literata.
Nie zrażając się pierwszymi niepowodzeniami, Caccoli zanurza się głębiej w brudny półświatek Darkway – miasta, w którym, jak sam gorzko zauważa detektyw, „wszyscy są ślepi”, gdy dochodzi do niewygodnych przestępstw. W jednym z lokalnych, tanich barów udaje mu się odnaleźć cennego informatora, zrujnowanego rzezimieszka Garcię Lopeza, noszącego bardzo trafny pseudonim „Szczur”. Za cenę alkoholu, zdesperowany Szczur dzieli się z detektywem swoimi strzępkami informacji. To właśnie te mroczne rozmowy z ludźmi z marginesu powoli pozwalają Caccoliemu złożyć w całość skomplikowany obraz intrygi.
W miarę rozwoju śledztwa Omar Caccoli uświadamia sobie, że zaginięcie Cantiniego nie jest sprawą zwykłych, ulicznych porachunków, ale bardzo niebezpieczną grą, w którą wplątane są potężne siły. Odnalezienie poszukiwanego mężczyzny całego i zdrowego wydaje się misją samobójczą, z góry skazaną na porażkę. To właśnie w obliczu tak piętrzących się trudności i wszechobecnej korupcji pada zdanie definiujące całą historię – zadanie to określane jest mianem „roboty dla Jamesa Bonda”, co idealnie oddaje niemożliwy, zarezerwowany niemal wyłącznie dla super-szpiegów stopień trudności tego śledztwa.
Finał słuchowiska to scena niezwykle mocnego, gangsterskiego targu. Caccoli ostatecznie ustala warunki swojego niebezpiecznego zlecenia ze swoim mocodawcą – którym okazuje się pisarz Dick Brady. Detektyw, jasno komunikując, że „nigdy nie wchodzi bez broni do klatki z gorylami”, stawia twarde żądania: chce dwustu dolarów w gotówce na bieżące wydatki oraz czeku na ogromną kwotę 35 tysięcy dolarów. Brady przystaje na to z nawiązką, wręczając śledczemu kopertę z trzystoma dolarami gotówki, czekiem opiewającym aż na 70 tysięcy, a także zaopatruje go w ciężki rewolwer Magnum. Słuchowisko kończy się determinacją uzbrojonego Caccoliego, który z gotówką w kieszeni twardo obiecuje zmarłemu lub zaginionemu Cantiniemu: „Wyciągnę cię żywego spod ziemi”.
