Autor: Jules Gabriel Verne
Adaptacja: Barbara Pruska
Reżyseria: Andrzej Jarski
Premiera: 1978
Premiera tych nagrań odbyła się w końcówce sierpnia 1985 roku. W sobotę i niedziele o godzinie 15.00 w programie IV.
Seria: Teatr Klasyki dla Młodzieży
Czas trwania
część I: 49’56”
część II: 54’58”
część III: 46’48”
Obsada
Zdzisław Mrożewski – Major MacNabbs
Wieńczysław Gliński – Jakub Paganel
Józef Klukowski – Lord Edward Glenarvan
Stanisław Mikulski
Fabuła
Słuchowisko rozpoczyna się od wzruszającego spotkania – do rezydencji lorda Edwarda Glenarvana i jego żony Heleny przybywają Mary i Robert Grantowie, zdesperowane dzieci zaginionego kapitana statku „Britannia”. Dowiadują się one, że w żołądku złowionego rekina odnaleziono butelkę z uszkodzonymi dokumentami zapisanymi w trzech różnych językach. Z zachowanych fragmentów tekstu wynika niezbicie, że kapitan Grant oraz dwaj członkowie jego załogi przeżyli katastrofę morską i znajdują się w niewoli u Indian na 37. równoleżniku. Ponieważ brytyjska Admiralicja bezdusznie odmawia zorganizowania oficjalnej wyprawy ratunkowej, szlachetny lord Glenarvan wraz z żoną decydują się wyruszyć na poszukiwania własnym, luksusowym jachtem o nazwie „Duncan”.
Tuż po rozpoczęciu rejsu ku wybrzeżom Ameryki Południowej dochodzi do nieoczekiwanego i nieco komicznego zdarzenia. Okazuje się, że na pokładzie przebywa roztargniony francuski geograf, Jakub Paganel, który przez pomyłkę wsiadł na zły statek i zamiast do Indii, wyruszył w morze z załogą lorda. Zafascynowany wzniosłym celem ekspedycji, uczony z entuzjazmem postanawia dołączyć do poszukiwań. Kiedy jacht dociera do brzegów Patagonii, podróżnicy organizują niezwykle niebezpieczną przeprawę lądową przez Andy, ściśle trzymając się 37. równoleżnika. Podczas wyczerpującej wędrówki zmagają się z potężnym trzęsieniem ziemi, a młody Robert zostaje porwany w powietrze przez gigantycznego kondora. Chłopca ratuje w ostatniej chwili niezawodnym strzałem miejscowy przewodnik, Patagończyk Thalcave.
Dalsza podróż przez argentyńską pampę również obfituje w mrożące krew w żyłach wyzwania. Ekipa ratunkowa zostaje nagle zaskoczona przez katastrofalną powódź, która zmusza uczestników wyprawy do szukania schronienia na konarach potężnego, samotnego drzewa (w które na domiar złego uderza piorun). Kiedy po opadnięciu wód docierają wyczerpani na wybrzeże Atlantyku, z przykrością stwierdzają brak jakichkolwiek śladów zaginionego kapitana Granta. Wtedy do akcji ponownie wkracza Paganel, który w wyniku wnikliwej analizy uszkodzonych słów z listu dochodzi do wniosku, że popełnili błąd na etapie tłumaczenia. Słowo „austral” wcale nie odnosiło się do lądu południowoamerykańskiego, lecz do Australii. Wyprawa bez wahania zmienia więc kierunek i bierze kurs na nowy kontynent.
Po przybyciu do Australii załoga natrafia na bardzo obiecujący ślad – spotykają człowieka nazwiskiem Ayrton, który twierdzi, że był bosmanem na „Britannii” i doskonale wie, gdzie przebywa uwięziony kapitan. Pod jego rzekomo fachowym przewodnictwem ekspedycja wyrusza w głąb lądu, jednak podróż ta szybko zamienia się w koszmar, gdy w tajemniczych okolicznościach zaczynają kolejno padać konie i woły pociągowe. Wkrótce na jaw wychodzi szokująca prawda: bosman Ayrton to w rzeczywistości Ben Joyce, bezwzględny herszt bandy zbiegłych katorżników. Złoczyńca celowo zwabił podróżników w pułapkę w głuszy, planując ukraść jacht „Duncan” i uciec nim z kontynentu, pozostawiając lorda i jego towarzyszy na niemal pewną śmierć.
Bohaterom, pozbawionym zwierząt pociągowych i oszukanym przez fałszywego przewodnika, udaje się ostatecznie dotrzeć na wybrzeże, gdzie dowiadują się, że ich jacht najprawdopodobniej wpadł w ręce piratów. Zrozpaczeni, bez statku i zapasów, podejmują ryzykowną decyzję o przeprawie na Nową Zelandię, by stamtąd szukać transportu morskiego do Europy. Zamiast ratunku, wpadają jednak w kolejne, jeszcze mroczniejsze tarapaty. Niedługo po zejściu na nowozelandzki ląd zostają pojmani przez wojownicze plemię Maorysów, o których mówi się, że są ludożercami. Pobyt w tubylczej niewoli jest pełen potężnego napięcia i grozy, ale dzięki sprytowi, ogromnej odwadze i współpracy, uczestnikom wyprawy udaje się przechytrzyć strażników i brawurowo uciec w stronę wybrzeża.
Nad oceanem uciekinierzy ze zdumieniem i euforią odkrywają, że ich ukochany jacht „Duncan” jest bezpieczny i czeka na nich u brzegów. Okazuje się, że statek nie wpadł w ręce bandytów dzięki kolejnej pomyłce roztargnionego Paganela, który wypisując wezwanie, machinalnie wpisał „Nowa Zelandia” zamiast „Australia”. Totalnie zaskoczony obrotem spraw Ayrton trafił na pokład jako więzień załogi. Złoczyńca zawiera z lordem Glenarvanem ostateczny układ: w zamian za podzielenie się faktami o Grancie i wysadzenie go na bezludnej wyspie, uniknie powrotu do brytyjskiego więzienia. W tym samym czasie geograf dokonuje swojego ostatniego odkrycia, rozszyfrowując słowo „abor” jako wyspę Tabor (Zatokę Marii Teresy). „Duncan” natychmiast tam wyrusza. Na miejscu dochodzi do niesamowicie wzruszającego finału – dzieci odzyskują ukochanego ojca, a lord Glenarvan z sukcesem kończy swoją misję ratunkową. Ayrton zostaje wysadzony na wyspie, aby w samotności odpokutować za swoje winy, a cała załoga rusza w triumfalny rejs powrotny do domu.
