Konrad Fiałkowski „Adam, jeden z nas”

Adam, jeden z nas

Utwór: Adam, jeden z nas

Autor: Konrad Fiałkowski

Adaptacja: Hanna Marzańska

Reżyseria: Juliusz Owidzki

Realizacja akustyczna: Andrzej Złomski

Oprawa muzyczna: Marian Szałkowski

Seria: Codziennie powieść w wydaniu dźwiękowym

Premiera:

odcinek 1: 29 maja 1987

odcinek 2: 1 czerwca 1987

odcinek 3: 3 czerwca 1987

odcinek 4: 5 czerwca 1987

odcinek 5: 8 czerwca 1987

Odcinki

odcinek 1: 28:58

odcinek 2: 30:30

odcinek 3: 30:41

odcinek 4: 26:58

odcinek 5: 30:33

Obsada

Adam: Gustaw Holoubek

Kario: Henryk Boukołowski

Visa: Barbara Bursztynowicz

Admus: Edmund Fetting

Admis: Krzysztof Gosztyła

Micho: Marek Obertyn

Żołnierz: Włodzimierz Rzeczycki

Elsz: Witold Skaruch

Arcykapłan: Jerzy Przybylski

Jerzy Rogowski

Marcin Sławiński

O autorze

„Adam, jeden z nas” to adaptacja powieści science-fiction opowiadającej historię cywilizacji ziemskiej jako eksperymentu naukowego w wykonaniu kosmicznych sił demiurgicznych. Fabuła nawiązuje do wydarzeń opisanych w Nowym Testamencie i innych historycznych zdarzeń, a dla autora stanowi punkt wyjścia do rozmyślań nad rolą czasu i przypadku. Książka zawiera oryginalną kreację literacką i zapewnia czytelnikom intrygujące doświadczenie.

Konrad Fiałkowski, urodzony 29 grudnia 1939 roku w Lublinie, jest inżynierem elektronikiem (posiada tytuł naukowy profesora elektroniki) i pisarzem science-fiction.

Jako pisarz science-fiction debiutował w 1956 roku i był członkiem redakcji miesięcznika „Problemy”. Laureatem nagrody za opowiadanie „Prawo wyboru”. Jego utwory były publikowane w „Młodym Techniku” i „Nurcie”, a część z nich została wykorzystana jako słuchowiska radiowe. W latach 1963-1982 ukazały się trzy zbiory opowiadań: „Wróble Galaktyki”, „Poprzez piąty wymiar” i „Włókno Claperiusa”. Wszystkie utwory zostały zebrane w dwutomowym zbiorze „Kosmodrom”.

Twórczość autora „Kosmodromu” objawia się w dwóch następujących po sobie fazach. Pierwsza z nich, zawierająca prawie wszystkie opowiadania z lat 1956-1979, ukazuje zarówno sprawność warsztatu pisarskiego, jak i pewną rutynowość w modelowaniu typowych tematów science fiction. Wśród nich znajdują się interesujące i prekursorskie dzieła, takie jak sfilmowany „Biohazard” czy „Wróble Galaktyki”. Druga faza twórczości Fiałkowskiego oznacza wyraźny przełom w spojrzeniu na problematykę kreacji literackiej. W powieści „Homo divisus” narrator z XX wieku zostaje przeniesiony do przyszłości i staje się obiektem swoistych eksperymentów medycznych. Ciekawą częścią utworu jest obserwacja poczynań bohatera, który stara się rozpoznać prawa rządzące nową, nieznana rzeczywistością.

Fabuła

Historia ta rzuca nas w realia, które na pierwszy rzut oka przypominają Jerozolimę z czasów ukrzyżowania, jednak bardzo szybko uświadamiamy sobie, że mamy do czynienia z misternie skonstruowaną rzeczywistością alternatywną. To świat pełen anachronizmów i brutalnych kontrastów, w którym notable podróżują w starożytnych lektykach, podczas gdy porządku pilnują żołnierze uzbrojeni w szybkostrzelną broń automatyczną, a funkcjonowanie państwa opiera się na zaawansowanych systemach komputerowych. Ta duszna, przytłaczająca atmosfera stanowi tło dla zaplanowanych z zimną krwią działań zaawansowanej technicznie obcej cywilizacji.

Z każdym kolejnym odcinkiem słuchowiska dowiadujemy się, że dzieje ziemskiej cywilizacji są w istocie eksperymentem naukowym, który jest bezlitośnie prowadzony przez demiurgiczne siły kosmosu. Te potężne byty egzystują i działają poza naturalnymi barierami czasu, traktując ludzkość jak obiekt skomplikowanych badań i gigantyczny poligon doświadczalny. Ich ostatecznym celem nie jest prosta inwazja, ale subtelne manipulowanie linią czasową, aby poprzez konkretne działania popchnąć gatunek ludzki na zupełnie nowy, wyższy poziom rozwoju. Narracja słuchowiska powoli odkrywa przed nami kulisy tego zabiegu, w którym religijne wydarzenia historyczne okazują się zimną interwencją pozaziemskich inżynierów społecznych.

W centrum tego bezdusznego planu zostaje umieszczony tytułowy bohater – swoisty „Adam”, który w opowieści mocno nawiązuje do nowotestamentowego Jezusa i wykazuje wyraźne echa postaci Ha-Nocri ze słynnej powieści „Mistrz i Małgorzata” Michaiła Bułhakowa. Obcy celowo wszczepiają tę postać w gęstą tkankę historyczną ludzkości jako żywy katalizator niezbędnych przemian. Adam nie jest typowym prorokiem; jest jednostką zmuszoną do śmiertelnej konfrontacji z opresyjnym systemem, a jego aktywność rodzi fascynujący teatr działań. Sytuacja ta skłania słuchacza do głębokiej refleksji nad uwarunkowaniami jednostki i bezwzględnością planu zsyłanego na człowieka przez byty znacznie od niego potężniejsze.

Słuchowisko w mistrzowski sposób buduje paranoiczne napięcie, ukazując reakcję lokalnych władz na pojawienie się tego niekonwencjonalnego myśliciela i burzyciela porządku. Aparat ucisku, dysponujący z jednej strony bezwzględnością starożytnych tyranów, a z drugiej siecią komputerów, rozpoczyna skomplikowaną grę w inwigilację. Urzędnicy i wojskowi namiestnicy próbują powstrzymać to niespodziewane, śmiertelne zagrożenie dla stabilności ich stechnicyzowanego państwa. Całość przywodzi na myśl duszne, wielowarstwowe wizje znane z twórczości takich klasyków jak Roger Zelazny w „Panu Światła”, gdzie działania jednostki są zimno analizowane przez brutalny, zbiurokratyzowany reżim.

Słuchacz z narastającym niepokojem śledzi zmagania bohaterów, których tragiczne wybory są precyzyjnie obserwowane z zewnątrz. Kosmiczni demiurdzy traktują toczące się wydarzenia jako elastyczne tworzywo do konstruowania niezwykle oryginalnej kreacji, co czyni rozwój wypadków nieprzewidywalnym dla poddawanych eksperymentom ludzi. Czynnik przypadku staje się główną zmienną w tym wielkim, deterministycznym równaniu.

Punktem kulminacyjnym słuchowiska, do którego nieuchronnie zmierza cała wielowątkowa intryga, jest dramatyczne pojmanie i osądzenie głównego bohatera. Wydarzenia mające miejsce w Jerozolimie stają się polem starcia, w którym religijno-moralne dylematy w pełni zderzają się z technologią i wyrachowaniem sędziów. Ten stechnicyzowany proces, łączący historię z Nowego Testamentu z elementami twardego science fiction, pozbawiony jest wszelkiej wzniosłości. Ponad głowami ludzi w dalszym ciągu bezszelestnie czuwają istoty z obcej cywilizacji, które monitorują przebieg narzuconej ludzkości, decydującej próby.

Sam akt egzekucji, stanowiący wstrząsające jądro finałowych etapów słuchowiska, zostaje zaprezentowany widzowi w sposób skrajnie odarty z patosu na rzecz brutalnego i fizjologicznego realizmu. Kaźń polegająca na bezlitosnym katowaniu i krzyżowaniu skazanego człowieka na tradycyjnym, poprzecznym bierwionie, z jednoczesnym udziałem rzymskich żołnierzy ściskających w dłoniach broń automatyczną, zamyka główny etap eksperymentu. Cierpienie fizyczne tytułowego Adama to radykalny środek stymulujący docelową ewolucję. Śmierć na krzyżu w tym ujęciu to precyzyjna, kosmiczna kalkulacja niezbędna dla zaszczepienia narzuconej z góry koncepcji.

W mrocznym finale słuchowiska wyłania się ostateczny obraz tej bezwzględnej gry o przyszłość gatunku. Słuchacz zostaje sam z ciężkim, pesymistycznym wnioskiem na temat tego, że kluczowe momenty historii ludzkiej mogą być zaledwie wynikiem udanego testu w cudzym laboratorium badawczym. Z tego też powodu specyficzna kreacja literacka z lat 80., którą stworzył Konrad Fiałkowski, bywa niekiedy określana w kręgach zachodnioniemieckiej krytyki mianem swoistej „ewangelii według Konrada”. Jest to opowieść przypominająca, że w stechnicyzowanym wszechświecie cierpienie i heroizm stanowią jedynie parametry gigantycznego algorytmu czasu i przypadku.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *