Utwór: Ostateczny interes
Autor: Marcin Wolski
Reżyseria: Andrzej Pruski
Premiera: 1992 Teatr Polskiego Radia
Seria: Baśnie dla bezsennych – noc 105
Czas trwania: 17’56″
Obsada
Ewa Kania (Wendy)
Marek Obertyn (Ted)
Włodzimierz Press (narrator)
Henryk Talar (gość)
Juliusz Berger (archanioł)
Fabuła
W sto piątej odsłonie cyklu, zatytułowanej „Ostateczny interes”, Marcin Wolski ukazuje słuchaczom świat stojący na krawędzi apokalipsy. Zbliżający się nieuchronnie koniec dziejów i zapowiedź ostatecznej bitwy pod Armagedonem wywołują w społeczeństwie powszechną histerię. Podczas gdy nieliczni prorocy nawołują do pokuty i wstrzemięźliwości, większość ludzi dzieli się na niedowiarków oraz tych, którzy postanawiają na końcu świata ubić złoty interes. Do tej ostatniej grupy należy Ted Ross oraz jego wspólniczka Wendy, prowadzący firmę „Ross and Simpson”. Korzystając z ludzkiego strachu przed zagładą, rozkręcają oni potężną, agresywną kampanię reklamową i sprzedają rzekomo cudowne amulety ochronne. W rzeczywistości ich biznes to gigantyczne oszustwo – talizmany są bezwartościową masówką, wytwarzaną potajemnie przez maszyny w fabrykach w Nowym Meksyku. Mimo to interes kwitnie w najlepsze, firma podwaja liczbę punktów sprzedaży, a zdesperowani ludzie masowo wykupują „ochronę”.
Pewnego wieczoru sielankę w biurze Teda Rossa przerywa wizyta tajemniczego, eleganckiego gościa z Europy, który na wstępie przedstawia się nazwiskiem Renard. Przybysz szybko zrzuca jednak maskę i ujawnia swoją prawdziwą tożsamość – okazuje się być samym Diabłem. Aby udowodnić swoją potęgę, paraliżuje ruchy biznesmena i bezbłędnie przytacza najmroczniejsze, głęboko skrywane sekrety z jego przeszłości, w tym młodzieńcze grzechy oraz kulisy tragicznej śmierci pierwszej żony. Władca piekieł nie przybywa jednak po to, aby ukarać cynicznego oszusta. Wręcz przeciwnie, wizyta ma charakter dziękczynny. Szatan z nieskrywanym entuzjazmem gratuluje Rossowi, stwierdzając, że od czasów średniowiecza nikt nie wykonał na Ziemi tak solidnej roboty na rzecz sił ciemności.
Diabeł z cyniczną radością tłumaczy Rossowi mechanizm jego niezamierzonego, piekielnego sukcesu. Naiwni ludzie, kupując fałszywe amulety, zyskują złudne poczucie duchowego bezpieczeństwa. Zamiast w obliczu apokalipsy odczuwać skruchę, nawracać się i szukać przebaczenia u Boga w kościołach, lekceważą religię i żyją w przekonaniu, że komercyjny gadżet w zupełności wystarczy im do zbawienia. Szatan oświadcza, że kampania Rossa wpędziła ludzkość w apatię i przysporzyła piekłu aż cztery i pół miliona nowych dusz, które z całą pewnością umrą w grzechu. Obiecując biznesmenowi zaszczytne i pełne rozrywek miejsce w piekle, Książę Ciemności znika. Ross, pozostawiony w pustym gabinecie, spogląda przez okno na opustoszały kościół. Dociera do niego ogrom duchowej katastrofy, do której sam doprowadził, co wywołuje w nim potężny kryzys sumienia.
Przepełniony nagłą i szczerą skruchą Ross postanawia radykalnie odwrócić bieg wydarzeń. Oznajmia Wendy, że zamierza wykupić czas antenowy w telewizji, aby publicznie wyznać prawdę o oszustwie, zdemaskować bezwartościowość swoich amuletów i uświadomić ludziom, że zostali oszukani. Jego decyzja spotyka się z furią wspólniczki, która nie zamierza rezygnować z gigantycznej fortuny. W akcie desperacji i skrajnej chciwości Wendy wyciąga pistolet, grożąc wspólnikowi śmiercią. Kiedy pociąga za spust, dochodzi jednak do cudu – wokół Rossa pojawia się niewidzialne pole siłowe (bądź zadziałał jedyny prawdziwy amulet). Wystrzelone kule ześlizgują się po magicznym pancerzu, a jeden z rykoszetów trafia samą Wendy, powodując jej natychmiastową śmierć. Wstrząśnięty ocaleniem i tragedią Ross porzuca swoje bogactwo, udając się do odległego eremu, by tam w poście i modlitwie oczekiwać na nadchodzący koniec świata.
Finał słuchowiska przynosi najbardziej zaskakujący zwrot akcji, przenosząc słuchaczy prosto do… nieba. Pod różowiejącym nad Edenem horyzontem, stary Archanioł z ciężkim westchnieniem zamyka księgę bilansową ludzkich dusz. W podsumowującej rozmowie przyznaje swojemu tajemniczemu rozmówcy rację co do zastosowanych, nieszablonowych metod działania. Zakończenie sugeruje bowiem, że cała ta moralnie dwuznaczna intryga z fałszywymi amuletami, manipulacja Szatanem oraz cudowne ocalenie Rossa były w rzeczywistości częścią wyrafinowanego planu sił światła, mającego na celu potężny wstrząs duchowy i masowe nawrócenia po telewizyjnym apelu. Archanioł dochodzi do gorzkiej, lecz pragmatycznej konkluzji: w dzisiejszych czasach, aby skutecznie walczyć ze złem, nawet czyste Dobro musi czasami ubrudzić sobie ręce i zaadaptować się do bezwzględnych metod współczesnego biznesu.
