Marcin Wolski „Słoje”

Słoje

Utwór: Słoje

Autor: Marcin Wolski

Reżyseria: Andrzej Pruski

Premiera: 1990 Teatr Polskiego Radia

Seria: Baśnie dla bezsennych

Czas trwania: 16’51″

Obsada

Artur Barciś (skazaniec)

Janusz Zakrzeński (adwokat Bradley)

Fabuła

Słuchowisko „Słoje” autorstwa Marcina Wolskiego rozpoczyna się w gabinecie adwokata Bradleya, do którego przychodzi młody człowiek o nazwisku Owen. Mężczyzna, nie mając pieniędzy na obronę, postanawia opowiedzieć prawnikowi swoją niezwykłą i mroczną historię, wprost przyznając się do morderstwa. Owen wyznaje, że 11 czerwca 1968 roku zabił siedemdziesięciosiedmioletniego Andrew Scotta. Zdumiony mecenas próbuje zrozumieć motywy tej zbrodni, na co jego klient odpowiada, że była to zaplanowana zemsta za brutalne wymordowanie jego rodziny.

Motywacja Owena staje się jednak natychmiast źródłem ogromnego absurdu i niedowierzania ze strony adwokata. Morderca twierdzi bowiem, że Scott zabił jego matkę, żonę i trójkę dzieci w Australii 7 grudnia 1937 roku. Bradley od razu zauważa logiczną sprzeczność – Owen ma zaledwie dwadzieścia dwa lata, więc w żaden sposób nie mógł posiadać żony i trójki dzieci ponad trzydzieści lat wcześniej. Wtedy chłopak wyjawia swoją największą tajemnicę: wierzy w reinkarnację i jest absolutnie przekonany, że w poprzednim wcieleniu nazywał się Gerald Cheesy. Tłumaczy swoją psychikę za pomocą metafory tytułowych „słojów” drzewa, gdzie nowe warstwy życia narastają na starych, zachowując jednak pełną, nienaruszoną pamięć o dawnych, traumatycznych wydarzeniach – w tym o mroźnej jaskini, ogniu i momencie, gdy Scott poderżnął gardła jego bliskim.

Mecenas Bradley, będąc człowiekiem twardo stąpającym po ziemi, traktuje wyznania Owena jako majaczenia szaleńca i niepodważalny dowód na jego poważne zaburzenia psychiatryczne. Zamiast podjąć się jego obrony w tradycyjnym sensie, prawnik decyduje się na podstęp i potajemnie wzywa policję, która aresztuje jego zdezorientowanego klienta prosto z gabinetu. Bradley naiwnie liczy na to, że Owen po badaniach zostanie uznany za niepoczytalnego i trafi do zakładu zamkniętego, a nie na szafot. Mimo to, proces sądowy toczy się własnym torem, a prokuratura dysponuje twardymi dowodami morderstwa podrzuconymi na miejscu zbrodni, w tym pomarańczowym nożem z odciskami palców Owena, co przesądza o jego winie.

Akcja słuchowiska przeskakuje następnie o ponad dwadzieścia lat do przodu, do 10 lutego 1990 roku. Prawnik Bradley przybywa do więzienia stanowego, by po raz ostatni spotkać się z Owenem, który właśnie tego dnia oczekuje na wykonanie wyroku śmierci na krześle elektrycznym. Skazaniec, w całkowitym przeciwieństwie do zdenerwowanego adwokata, jest niezwykle spokojny i pogodzony ze swoim losem. Nadal mocno wierzy, że po egzekucji po prostu rozpocznie kolejne życie, a w obecnym spełnił swój cel, dokonując sprawiedliwej zemsty. Adwokat, choć wciąż deklaruje sceptycyzm wobec reinkarnacji, przyznaje, że poetycka metafora nakładających się na siebie życiowych słojów głęboko zapadła mu w pamięć.

Finał historii przynosi mrożący krew w żyłach i niezwykle cyniczny zwrot akcji. Tuż przed samą egzekucją Owena, Bradley odbiera w pokoju strażników telefon od dziewiętnastoletniego chłopaka, który przedstawia się jako Max Lee, a dla przyjaciół – David. Dzwoniący kpiąco dziękuje adwokatowi za to, że ten przed laty wydał swojego klienta policji. Młodzieniec z przerażającą satysfakcją wyznaje prawdę: jest reinkarnacją Andrew Scotta – starca zabitego przez Owena dwadzieścia dwa lata wcześniej. To on, w swoim nowym, młodym wcieleniu, podrzucił policji pomarańczowy nóż (który zachował z poprzedniego życia) i złożył anonimowy donos, by z wyrachowaniem posłać na śmierć człowieka, który go zabił. Zrujnowany tą rewelacją Bradley uświadamia sobie, że reinkarnacja faktycznie istnieje, a on sam stał się bezwolnym narzędziem w rękach odrodzonego zbrodniarza, podczas gdy z głośników dobiegają odgłosy strażników prowadzących Owena na krzesło elektryczne.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *