Utwór: Parszywy dublet
Autor: Robert Brutter (pod tym pseudonimem kryje się Andrzej Grembowicz)
Reżyseria: Jan Warenycia
Premiera: 7 sierpnia 1993
Inne emisje: 2002-08-30
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 32’25″
Obsada
Marek Frąckowiak (Józef Kubiak)
Krzysztof Kołbasiuk (Marek Kossot, właściciel mieszkania)
Jan Prochyra (Garnecki)
Marek Obertyn (Larry)
Andrzej Tomecki (Strup)
Krzysztof Gosztyła (przyjaciel Kossota)
Joanna Jędryka (Agnieszka Jasień)
Ryszard Dreger (posłaniec z samochodem od Kossota)
Adam Bauman
Kazimierz Mazur
Cezary Nowak
Marek Robaczewski
Fabuła
Akcja rozpoczyna się od wizyty nieznanego mężczyzny w mieszkaniu pewnego dziennikarza. Ku jego zaskoczeniu, nie zastaje tam właściciela, ale zupełnie inną osobę, która podaje się za Kosota. Tajemniczy rozmówca okazuje zniecierpliwienie i oznajmia rzekomemu Kosotowi, że właściciel mieszkania, pan Kubiak, nie miał być obecny o tej porze, a jego samego nie obchodzi kim jest rozmówca, żądając opuszczenia mieszkania. Po krótkiej wymianie zdań i oburzeniu intruza, Kosot brutalnie dusi go, udowadniając w bezwzględny sposób swoje panowanie nad sytuacją. Co więcej, w trakcie rozmowy okazuje się, że Kosot z kimś współpracuje, ponieważ pojawiają się wskazówki o istnieniu wspólnika ukrytego w szafie. Jak się niedługo okazuje, była to lalka naturalnych rozmiarów.
Jak dowiadujemy się w kolejnych minutach, Kosot nie tylko morduje w obcym mieszkaniu, ale także zastrasza właścicielkę innej posesji. Informuje ją bez ogródek, że zajął jej przestrzeń by na bieżąco obserwować sąsiedni budynek – dom, w którym mieszka Struup i w którym znajdują się należące do niego pieniądze, które zamierza przejąć. Kosot nie kryje swoich zamiarów, mówiąc gospodyni, że zabrał jej telefon i grożąc zastrzeleniem. Prowadząc tę swobodną rozmowę, informuje kobietę o wizycie kuriera, który właśnie przyjechał pod dom Struupa. Z zaskoczeniem relacjonuje, że ten przywiózł do willi wózek inwalidzki z niepełnosprawną, starszą kobietą, i że „za wózkiem wnosi się neseser wielkości szafy na akta”.
Sytuacja ulega diametralnej zmianie, gdy niespodziewanie w mieszkaniu, w którym ukrywa się Kosot zjawia się Lary – ten sam, którego znamy z poprzedniej opowieści. Otwarcie kpi z planu Kosota i z jego wspólników twierdząc, że ten wynajął najsłabszą ekipę w mieście. Wytyka mu również, że z lalkami to on sobie może „strzelać do celu”, a nie organizować napady na mafiosów. Oburzony tą zniewagą Kosot stanowczo zaprzecza tym słowom, ale Lary lekceważąco rzuca tylko obietnicą pomocy. Wypatrując momentu, gdy „ciężarówka z hajsem podjedzie”, Lary daje sygnał do działania w niekonwencjonalny sposób. Strzelając z rakietnicy dymnej wprost do mieszkania, w którym znajduje się poszukiwany majątek mafii, daje szansę swoim kompanom z poprzedniej misji – m.in. Fudze czy rzucającemu granatem Zyzie na włamanie się z dachu prosto do wnętrza budynku.
Napad z zaskoczenia przynosi spodziewane rezultaty. Po wejściu „na górę”, bohaterowie błyskawicznie odkrywają, gdzie schowana jest gotówka, a uciekają z obładowanymi „hajsem” torbami. Jak się okazuje całą akcję zaplanował, a jakże, Lary, co w świetle jego poprzednich rozmów z Kosotem staje się całkiem zrozumiałe. Oburzony i ograbiony Kosot po akcji głośno rzuca oszczerstwa, ale po uspokojeniu ostatecznie docenia spryt przeciwnika i dzieli się zyskiem z całą „zgraną paką”, odkładając odpowiednią „dolę” na fundusz dla Maxa, o którym dowiedzieliśmy się ze streszczenia z poprzedniego słuchowiska.
To jednak nie kończy całej akcji. Lary dzwoni do samego Szefa policji i ujawnia, gdzie znajdują się przestępcy z konkurencyjnej szajki narkotykowej, po czym wyznaje, że on sam zajmie się tym miejscem. Zaskoczony Szef ostrzega Larrego przed zbyt pochopnym zachowaniem. Nie pomaga to jednak naszemu bohaterowi. Cała akcja nie idzie w stu procentach pomyślnie. W wyniku porachunków mafijnych trup ściele się gęsto, w co jest zamieszanych wielu rzezimieszków z całej polski. Lary udaje się do agencji detektywistycznej i rozmawia z Agnieszką, młodą pracownicą tej placówki. Pyta ją, czy nie zaobserwowała kogoś podejrzanego w biurze. Ta stanowczo zaprzecza.
Mimo zapewnień dziewczyny okazuje się jednak, że do biura zakrada się jakiś człowiek. Wkrótce potem Lary znajduje paczkę, o której wspomina Agnieszce. Wręcza jej ją z okazji 50-tej rocznicy powstania agencji detektywistycznej. Na koniec dziękuje swojej asystentce za wszystko i wychodzi z biura. Agnieszka uśmiecha się lekko słysząc to, co mówi jej szef, i otwiera paczkę od niego. Widzi w niej nowy kluczyk samochodowy wraz z małym notesem. Od teraz jest współwłaścicielką całego majątku po nieżyjącym „Struupie”. Jak z tego wynika opłaca się współpracować z dobrym gangiem i pomagać mu we wszystkim, co może przynieść choć minimalny, ale jednak pewny zysk.




