Peter Cheyney „Wiza”

Wiza

Utwór: Wiza

Autor: Peter Cheyney

Premiera: 25 lutego 1970 Teatr Polskiego Radia

Przekład: Janina Frukalska

Adaptacja: Ewa Ziegler

Reżyseria: Juliusz Owidzki

Realizacja akustyczna: Sławomir Pietrzykowski

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Czas trwania: 17’34″

Obsada

Julia Layne: Aleksandra Zawieruszanka

Peter Limerick: Krzysztof Chamiec

Hubert Claremont: Wacław Szklarski

Wojciech Zeidler

Fabuła

Akcja słuchowiska zawiązuje się w gęstej atmosferze powojennej Europy, gdzie granice państw stają się barierami nie do przebycia dla jednych, a szansą na nowe życie dla innych. Główny bohater, twardy i cyniczny mężczyzna o bogatym doświadczeniu w pracy operacyjnej, zostaje wciągnięty w sprawę, która z pozoru wydaje się rutynowym zleceniem. Chodzi o zdobycie tytułowej wizy – dokumentu wartego więcej niż złoto, będącego jedynym biletem do wolności dla osoby, której przeszłość depcze po piętach. Szybko jednak okazuje się, że prosta przysługa jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej, pod którą kryje się sieć kłamstw i politycznych gier.

Wraz z rozwojem akcji, bohater spotyka szereg niejednoznacznych postaci, z których każda wydaje się prowadzić własną, podwójną grę. Kluczowym elementem fabuły jest postać tajemniczej kobiety, która prosi o pomoc, ale jednocześnie nie wyjawia całej prawdy o swoich motywach. W świecie wykreowanym przez Cheyneya nikt nie jest tym, za kogo się podaje, a fałszywe paszporty i zmienione nazwiska są na porządku dziennym. Dialogi są ostre jak brzytwa, pełne niedomówień i napięcia, co sprawia, że słuchacz musi uważnie śledzić każde słowo, by nie zgubić wątku w tym skomplikowanym labiryncie pozorów.

Napięcie drastycznie rośnie, gdy do akcji wkraczają profesjonalni gracze – agenci wywiadu lub bezwzględni przestępcy, dla których wiza jest kluczem do zamknięcia pewnych niewygodnych spraw z przeszłości. Bohater orientuje się, że stał się pionkiem w partii szachów rozgrywanej przez potężniejsze siły. Każdy krok w stronę rozwiązania zagadki przybliża go do bezpośredniego niebezpieczeństwa. Słuchowisko doskonale operuje dźwiękiem: skrzypienie drzwi, odgłos kroków w pustej alejce czy charakterystyczny dźwięk zapalanej zapalniczki Zippo budują klaustrofobiczny klimat osaczenia, w którym zdrada czai się za każdym rogiem.

W kulminacyjnym punkcie opowieści dochodzi do bezpośredniego starcia interesów. Bohater zmuszony jest do podjęcia błyskawicznych decyzji, które zaważą nie tylko na jego życiu, ale i na losie osób, które mu zaufały. Cheyney mistrzowsko kreśli sylwetkę „prywatnego detektywa” – człowieka, który choć sam nie jest kryształowy, posiada własny kodeks honorowy, odróżniający go od reszty otaczającego go brudu. Sceny przesłuchań i konfrontacji są pełne psychologicznej głębi, pokazując, jak cienka jest granica między sprawiedliwością a bezprawiem w świecie, w którym jedyną walutą jest informacja i możliwość ucieczki.

Finał słuchowiska przynosi rozwiązanie zagadki, ale nie jest to klasyczny happy end. Wiza zostaje użyta, ale cena, jaką przyszło za nią zapłacić, jest niezwykle wysoka. Jak to często bywa w prozie Petera Cheyneya, prawda okazuje się mieć gorzki posmak, a sprawiedliwość jest pojęciem względnym. Bohater zostaje sam ze swoimi przemyśleniami, w dymie dopalanego papierosa, świadomy, że świat, w którym żyje, nigdy nie wybacza błędów. Ostatnie minuty słuchowiska pozostawiają odbiorcę z pytaniem o cenę wolności i o to, czy przed własną przeszłością w ogóle można uciec, nawet posiadając najbardziej wiarygodne dokumenty.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *