Utwór: Król w złotogłowiu
Tytuł oryginału: The King in Yellow
Autor: Raymond Chandler
Premiera: 20 listopada 1993 Teatr Polskiego Radia
Przekład: Robert Ginalski
Adaptacja: Bożena Helbrecht
Reżyseria: Dobrosława Bałazy
Realizacja akustyczna: Ewa Szałkowska
Opracowanie muzyczne: Krystyna Młodziejewska
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 34’15″
Obsada
Tadeusz Borowski (George Mailer)
Adam Bauman (Steve Grays, detektyw hotelowy)
Edyta Jungowska (panienka)
Ewa Serwa (panienka)
Juliusz Berger (Jack Stojanow)
Joanna Jędryka (Dolores Kioza)
Andrzej Ferenc (Kilar)
Paweł Galia
Stefan Knothe
Wacław Szklarski
Fabuła
Opowieść rozpoczyna się późną nocą w jednym z eleganckich hoteli. Spokój szanowanych gości zostaje brutalnie zakłócony przez głośną i uciążliwą awanturę wywołaną przez słynnego muzyka jazzowego, znanego powszechnie w środowisku jako „Król” Leopardi. Ten arogancki i pewny siebie wirtuoz, słynący ze swojego upodobania do noszenia ekstrawaganckich, jedwabnych piżam (nawiązujących do tytułowego złotogłowia/żółci), urządza w swoim hotelowym apartamencie huczną, mocno zakrapianą alkoholem imprezę. Zniecierpliwiony i wezwany do interwencji detektyw hotelowy, Steve Grayce, ma ostatecznie dość zachowania rozwydrzonego gwiazdora, który nie szanuje żadnych zasad. Mimo jego wysokiego statusu i znanych znajomości, Grayce postanawia interweniować w sposób siłowy i bezceremonialnie wyrzuca pijanego muzyka z obiektu na bruk.
Decyzja o usunięciu „Króla” z luksusowego hotelu bardzo szybko odbija się Grayce’owi czkawką. Pracujący na nocnej zmianie recepcjonista i menedżer jest przerażony obrotem spraw, w głównej mierze dlatego, że Leopardi jest osobistym przyjacielem samego właściciela hotelu. W efekcie tego nieprzemyślanego z punktu widzenia biznesu incydentu, Steve natychmiast traci pracę i zostaje dyscyplinarnie zwolniony ze stanowiska. Wydalony na ulicę bohater, pozbawiony stałego zajęcia i rozgoryczony niesprawiedliwością układów, wkracza w brutalne realia nocnego miasta. Nie zamierza jednak puścić w niepamięć sprawy zuchwałego muzyka i postanawia przyjrzeć się mrocznemu środowisku, w którym ten się obracał.
Dalsze kroki prowadzą byłego detektywa pod nowy adres, pod którym spodziewa się zastać niedawno wyrzuconego wirtuoza. Jednak to, co w zamierzeniu miało być jedynie rutynową wizytą lub chłodną konfrontacją, natychmiast zamienia się w rasowe śledztwo kryminalne. Zamiast żywego i butnego muzyka, Grayce dokonuje makabrycznego odkrycia w apartamencie – odnajduje zwłoki „Króla”, który został bezlitośnie zamordowany. Co niezwykle charakterystyczne i symboliczne dla tej zbrodni, ciało martwego jazzmana nadal ubrane jest w jego krzykliwą, jedwabną piżamę. To drastyczne znalezisko całkowicie zmienia bieg wydarzeń, nadając nocnej awanturze zupełnie nowy, znacznie mroczniejszy wymiar.
Bohater, napędzany typowym dla prozy Chandlera zmysłem dochodzenia do sprawiedliwości za wszelką cenę, zanurza się w cuchnący cygarami i tanimi perfumami przestępczy półświatek. W trakcie poszukiwań mordercy spotyka na swojej drodze szereg mocno podejrzanych postaci i z narastającym zaniepokojeniem natrafia na kolejne martwe ciała, co jest ostatecznym dowodem na to, że wdepnął w grę o niezwykle wysoką stawkę. Szukając poszlak, przemierza nocne kluby i dociera do kobiet, które miały nieszczęście poznać zamordowanego artystę. Z każdym kolejnym dniem Grayce uświadamia sobie, że za lśniącą fasadą muzycznego sukcesu Leopardi skrywał podłą i egoistyczną naturę, niszcząc z zimną krwią życie wielu niewinnych osób.
Przełomowym momentem w prowadzonym śledztwie staje się ponowny powrót detektywa do jego byłego miejsca pracy, gdzie rzucony zostaje nowy cień na całą sprawę. W toku mozolnego gromadzenia dowodów na światło dzienne wychodzi całkowicie zapomniane, nierozwiązane morderstwo sprzed lat i towarzyszący mu stary, zatuszowany przez wpływowe osoby skandal. Grayce, wykorzystując swój analityczny, twardy umysł, zaczyna misternie wiązać te pozornie niepasujące do siebie nici. Z chłodnej kalkulacji wynika niezbicie, że zabójstwo jazzmana wcale nie było owocem pijackiej kłótni czy gangsterskich porachunków o klubowe strefy wpływów. Zbrodnia ta okazuje się precyzyjnie zaplanowanym aktem wymierzenia zapóźnionej sprawiedliwości.
W klasycznym i ponurym finale słuchowiska cała złożona intryga znajduje swoje ostateczne rozwiązanie. Stary ślad dawnego skandalu wprost doprowadza detektywa do zdemaskowania sprawców zabójstwa. Motywem brutalnego morderstwa na „Królu” okazuje się starannie pielęgnowana, letalna zemsta i desperacka chęć odpłacenia za niewinną osobę, która zginęła lub została zniszczona lata temu przez bezduszność muzyka. Nocna awantura, w której uczestniczył Grayce, dostarczyła jedynie doskonałej okazji na oddanie śmiertelnego strzału. Ostateczna konfrontacja pozostawia bohatera w tradycyjnym poczuciu osamotnienia, utrwalając w nim cyniczne przekonanie, że w tak mrocznym mieście zbrodnia i kara nieubłaganie przeplatają się w jeden krwawy węzeł.
