Utwór: Bić albo nie bić
Autor: Marcin Wolski
Reżyseria: Andrzej Pruski
Premiera: 1998 Teatr Polskiego Radia
Seria: Baśnie dla bezsennych
Czas trwania: 10’17″
Obsada
Adam Bauman (Derton)
Krzysztof Kumor (Regent)
Marek Obertyn (Zeld)
Joanna Jeżewska (Zyta)
Fabuła
Przybycie z innej epoki i żądania władcy
Akcja rozpoczyna się od dramatycznego spotkania głównego bohatera, wynalazcy Dertona, z bezwzględnym władcą, zwanym Najjaśniejszym Panem lub Regentem. Derton jest przybyszem z alternatywnej rzeczywistości, technologicznie wyprzedzającej czasy Regenta o osiemset lat. Bohater tłumaczy, że wylądował w tym świecie z powodu nieszczęśliwego wypadku – podczas eksperymentów z komorą czasoprzestrzenną doszło do jej rozhermetyzowania, gdy miejscowy biskup zaczął odprawiać nad nią egzorcyzmy. Regent domaga się, aby Derton stworzył dla niego nowoczesną armię, w tym latające wozy i systemy łączności, jednak wynalazca odmawia, argumentując to brakiem odpowiednich surowców i zaplecza w tym zacofanym świecie.
Baśniowy projekt w żeńskim klasztorze
Wobec odmowy budowy nowoczesnej broni, władca przypomina sobie o baśniowych artefaktach – „Kijach Samobijach”, znanych z legendy o Świętym Limeryku. Żąda, by Derton zajął się ich naprawą i udoskonaleniem, planując wykorzystać magiczne pałki do brutalnego dławienia buntów i utrzymywania ludu w posłuszeństwie. Derton, szantażowany groźbą powrotu do lochu, zgadza się na współpracę, lecz wymusza przeniesienie do lepszych warunków pracy. Zostaje odesłany do żeńskiego klasztoru, gdzie otrzymuje do pomocy młodą i atrakcyjną nowicjuszkę, Zitę, która z polecenia przełożonej ma mu asystować.
Technologiczna magia i pokaz siły
Praca Dertona przynosi spektakularne efekty. Wynalazca modyfikuje stare, zepsute kije, montując w nich platynowe styki, złote przewody, diamentowe kryształy oraz baterie słoneczne, co sprawia, że artefakty znów zaczynają działać. Co więcej, Derton programuje je tak, aby reagowały na komendy głosowe. Podczas audiencji u Regenta udowadnia ich skuteczność, wydając kijom polecenia do ataku na gwardzistów („K1, K2 na moją komendę, solo na perkusji”). Zachwycony władca, widząc potencjał nowej broni, odmawia wynalazcy wolności i nakazuje uruchomienie seryjnej produkcji kijów, aby stworzyć oddziały „samobijców” do kontroli państwa.
Moralny sabotaż i wybuch rewolucji
Derton, nie chcąc być narzędziem w rękach tyrana, decyduje się na odważny krok. Podczas produkcji wyposaża kije w sztuczną inteligencję, dzięki czemu zyskują one zdolność odróżniania niewinnych ofiar od agresorów i prowokatorów. Gdy w kraju wybucha ludowy bunt, Regent wzywa Dertona, oskarżając go o zdradę. Okazuje się, że zmodernizowane, inteligentne kije odmówiły pacyfikacji chłopów, przyłączyły się do rewolucjonistów i zaczęły atakować wojsko Regenta oraz polityków. W obliczu całkowitego chaosu, Derton postanawia uciec ze świata Regenta. Zabiera Zitę i udaje się do swojej kapsuły czasoprzestrzennej, ukrytej wcześniej w królewskim skarbcu, programując przed odlotem kije tak, by nigdy nie podnosiły się na kobiety.
Gorzki epilog i dyktatura pałek
Historia kończy się ironicznym podsumowaniem po ucieczce Dertona. Odbiera on międzywymiarowy meldunek od Zity, dostarczony przez pocztę białego kruka. Asystentka informuje go o tragikomicznych losach rewolucji. Wyzwolone i w pełni inteligentne kije przejęły władzę w państwie, tworząc własny komitet. Niestety, mimo swojej inteligencji i początkowych demokratycznych założeń, po jakimś czasie zaczęły nadużywać władzy i bić obywateli. Zita podsumowuje, że sama inteligencja to za mało, gdy jedynym wbudowanym programem jest umiejętność uderzania. Słuchowisko kończy się jej dramatycznym apelem do Dertona, by wrócił i wymyślił rozwiązanie tego nowego problemu.
