Utwór: Chloroform i pocałunki
Autor: Donald Olson
Przekład: Ewa Szumańska
Adaptacja: Halina Krzyżąnowska
Reżyseria: Marek Kulesza
Premiera: 28 listopada 1981
Inne emisje: 2002-05-03
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 25’22″
Obsada
Kazimierz Kaczor (pan Dicken)
Krystyna Królówna (panna Bridella Lampkin)
Anna Seniuk (Jane Harmon)
Tomasz Marzecki (Jungouist)
Halina Jezierska (głos)
Fabuła
Akcja słuchowiska rozpoczyna się od rozmowy, w której pan Dicken zatrudnia pielęgniarkę Birdellę Lampkin do opieki nad swoją zamożną żoną, Jane. Mężczyzna przedstawia sprawę jako bardzo trudną i delikatną. Z jego relacji wynika, że jego żona rzekomo jest niezrównoważona psychicznie. Dodatkowo pan Dicken informuje, że Jane niedawno przebywała w klinice psychiatrycznej, a teraz z uwagi na jej pogarszający się stan zdrowia ma zostać poddana terapii w domu. Mąż ostrzega nową opiekunkę, że żona często ulega urojeniom i paranojom, a o swoje dolegliwości i nieszczęścia obwinia głównie jego, widząc w nim wręcz arcywroga. Dicken twierdzi, że Jane często mówi o miejscach i osobach, z którymi w rzeczywistości nie miała żadnego kontaktu, na przykład uparcie utrzymuje, że mieszkała w Seattle i że to stamtąd została niedawno porwana.
W domu Dickenów, Birdella rozpoczyna pracę jako opiekunka Jane. Szybko jednak okazuje się, że prawda jest zupełnie inna niż to, co przedstawił jej mąż. Gdy pielęgniarka zostaje z pacjentką sam na sam w jej sypialni, pani Dicken z wielkim przejęciem wyznaje, że tak naprawdę została uprowadzona. Jane, widząc nową twarz, w desperacji błaga pielęgniarkę o pomoc, uświadamiając ją o swoim tragicznym położeniu i zapewniając o swojej pełnej świadomości i stabilności psychicznej. Kobieta błaga Birdellę, aby skontaktowała się z policją lub zadzwoniła do jej córki, Jennifer, która faktycznie mieszka w Seattle. Birdella udaje, że jej współczuje i pozornie zgadza się pomóc zdesperowanej kobiecie w potrzebie.
Birdella jednak nie ma najmniejszego zamiaru pomagać chorej kobiecie. Zamiast tego informuje pana Dickena o rzekomym „sekrecie” Jane. Okazuje się, że Birdella wcale nie jest profesjonalną pielęgniarką, na jaką się kreuje. Jej prawdziwe intencje są bardzo mroczne – współpracuje z Dickenem w celu popełnienia morderstwa. Birdella z zimną krwią przyznaje, że jej specjalnością są, jak sama to określa, „zbiegi okoliczności” oraz „śmierci z miłosierdzia”. Wyznaje, że w przeszłości dopuściła się już wielu podobnych zbrodni, za każdym razem pod pretekstem niesienia ulgi rzekomo nieuleczalnie chorym i bardzo cierpiącym pacjentom. Co więcej, Birdella przyznaje, że głównym motywem jej okrutnych działań jest chciwość, bo jak sama zaznacza, za te „usługi” pobiera od swoich zleceniodawców znaczne kwoty, o wiele wyższe niż te, które otrzymywała u poprzednich pracodawców.
W pewnym momencie Birdella udaje się do kuchni i wraca do pacjentki z gorącą herbatą. Przez cały czas udaje współczucie i próbuje w swoim odczuciu bardzo sprytnie udobruchać swoją podopieczną. Okazuje się, że pielęgniarka nie po to wyszła do kuchni. Herbatka była specjalnie przygotowana z zamiarem zaszkodzenia pacjentce. Do napoju Birdella dodaje dużą dawkę leków nasennych. To jednak nie wszystko. Okazuje się, że to nie jest tylko próba uspokojenia żony Dickensa, ale plan zamordowania jej. Birdella po włożeniu chloroformu na chusteczkę, udusiła nią panią Dicken. Jak się później okazało pielęgniarka już niejednokrotnie w ten sam, bezlitosny i makabryczny sposób zabijała swoje ofiary. To było jej tzw. „miłosierdzie”.
Sytuacja wydaje się dramatyczna i beznadziejna, a zbrodnia z pozoru doskonała. Wydaje się, że dwojgu zbrodniarzy wszystko ujdzie na sucho, jednak prawda okazuje się być inna. Gdy Birdella z przekonaniem informuje Dickena o udanym pozbawieniu życia jego żony i z dumnie uniesioną głową żąda wcześniej zapowiedzianej i uzgodnionej za tę zbrodnię zapłaty, niespodziewanie wkraczają do akcji ukryci wcześniej w domu rzekomi członkowie służby, pan Rod i pokojówka Jennifer. Okazuje się jednak, że to wcale nie są członkowie służby domowej. Rzekoma służba to w rzeczywistości porucznik i detektyw policji w Seattle, a „pokojówka” to córka zamordowanej pacjentki.
Główna akcja słuchowiska zmierza do bardzo niespodziewanego finału, w którym okazuje się, że wszystko to było tylko sprytnie i misternie zaplanowaną pułapką, przygotowaną wspólnymi siłami przez rodzinę Jane i policję, a „zmordowana” żona Dickensa, wcale nie zginęła i jest cała i zdrowa. Wówczas to wkracza, jak się okazuje żywa pani Dicken, która nie jest żoną Dickensa, a siostrą wcześniej już zamordowanej i z zimną krwią zabitej przez tę samą kobietę, innej ofiary. Siostra zmarłej, we współpracy ze swoimi dziećmi i policją, wcieliła się w rolę pani Dicken, po to aby odnaleźć i w końcu aresztować osobę zwaną potworem i sprawczynię wcześniejszych wielu morderstw dokonywanych w innych miastach i krajach. Pod koniec słuchowiska policjanci wyjawiają wstrząśniętej Birdelli i panu Dickenowi wszystkie szczegóły operacji i cel dla jakiego przygotowali tę zasadzkę, i w konsekwencji czego oskarżeni za popełniane przestępstwa zostaną bardzo surowo osądzeni i ukarani za swoje potworne czyny.
