Utwór: Mister MacAreck i jego business
Autor: Jerzy Edigey
Premiera: 29 listopada 1986 Teatr Polskiego Radia
Adaptacja: Grażyna Gronczewska
Reżyseria: Andrzej Zakrzewski
Realizacja akustyczna: Alina Langiewicz
Inne emisje: 2002-07-19
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 45’06″
Obsada
Sekretarz Menuchina/ Policjant: Ryszard Barycz
Fabrykant: Witold Kałuski
Jurek: Stefan Knothe
Yehudo Menuchin: Maciej Maciejewski
Klient: Eugeniusz Robaczewski
„Menuchin”: Zdzisław Salaburski
Tomlison: Witold Skaruch
Heniek: Wacław Szklarski
Kelner: Krystian Tomczak
Fabuła
Słuchowisko rozpoczyna się od przypadkowego spotkania po latach dwóch dawnych znajomych ze szkolnej ławy – Jurka (uosabiającego poniekąd samego autora) oraz Henryka Makarka, który w zachodnim świecie używa zanglicyzowanego nazwiska Henry MacAreck. Panowie udają się do eleganckiego lokalu, gdzie przy dobrej, uczciwej polskiej wódce i wykwintnym jedzeniu MacAreck zaczyna snuć opowieści o swoim niezwykłym, bogatym w intrygi życiu. Główny bohater otwarcie przyznaje się do bycia międzynarodowym hochsztaplerem i oszustem, jednak szybko zaznacza, że kieruje się własnym kodeksem honorowym – nigdy nie krzywdzi ludzi biednych czy uczciwych, a jego ofiarami padają wyłącznie chciwi, zamożni i pewni siebie naiwniacy, którzy sami pragną ubić nieuczciwy interes. Aby udowodnić swojemu koledze swój prawdziwy geniusz w fachu, MacAreck postanawia szczegółowo opowiedzieć mu o dwóch swoich brawurowych, bezkrwawych akcjach.
Pierwsza z przytoczonych przez detektywa-oszusta historii ma miejsce w Londynie, gdzie MacAreck wchodzi do niewielkiego, niepozornego sklepu papierniczo-muzycznego prowadzonego przez statecznego Anglika. Po zakupie drobnostki za zaledwie kilkanaście szylingów, jego uwagę przykuwają stare skrzypce leżące na sklepowej półce. Będąc doskonałym znawcą sztuki i świetnym muzykiem, bohater stroi instrument, zaczyna na nim wspaniale grać, po czym z udawanym, ogromnym zdumieniem oświadcza sprzedawcy, że są to oryginalne skrzypce słynnego mistrza Stradivariusa. MacAreck natychmiast proponuje za nie astronomiczną kwotę dziesięciu tysięcy funtów, jednak twierdzi, że ma przy sobie tylko trzy tysiące w gotówce. Zostawia tę sumę oszołomionemu właścicielowi jako bezzwrotny zadatek, obiecując szybki powrót po resztę pieniędzy i odbiór bezcennego instrumentu.
Kluczowy moment tego psychologicznego oszustwa następuje tuż po wyjściu MacArecka ze sklepu. Do sprzedawcy dzwoni rzekomy sekretarz światowej sławy wirtuoza, Yehudiego Menuhina (w rzeczywistości jest to podstawiony wspólnik MacArecka), który informuje, że poszukują dokładnie tego egzemplarza skrzypiec i oferuje za nie z miejsca aż piętnaście tysięcy funtów. Zaślepiony chciwością i wizją jeszcze większego zarobku, sklepikarz postanawia bezwzględnie oszukać pierwszego kupca. Gdy MacAreck wraca z brakującą kwotą, właściciel sklepu odmawia mu sprzedaży instrumentu, próbując po prostu oddać mu jego zadatek. MacAreck wpada w udawany szał, grozi potężnym procesem sądowym za zerwanie umowy handlowej i ostatecznie zmusza zdesperowanego Anglika do wypłacenia mu ogromnej kwoty pięciu tysięcy funtów tytułem odszkodowania (nie licząc zwrotu samych trzech tysięcy zadatku). W ten sposób oszust zarabia na czysto wielkie pieniądze, podczas gdy chciwy sprzedawca zostaje z bezwartościowymi skrzypcami wartymi zaledwie dziesięć funtów, gdyż fałszywy sekretarz Menuhina już nigdy więcej się nie odzywa.
Druga historia opowiedziana przez MacArecka rozgrywa się w pociągu jadącym z Hamburga do Lubeki. Oszust podróżuje w eleganckim przedziale pierwszej klasy w towarzystwie zamożnego, niemieckiego pasażera. MacAreck celowo wychodzi na moment do wagonu restauracyjnego, zostawiając na siedzeniu niedomkniętą, czarną walizeczkę. Zgodnie z jego przewidywaniami, wścibski współpasażer natychmiast zagląda do środka i odkrywa w niej równe paczki banknotów o łącznej wartości aż stu tysięcy marek. Po powrocie MacAreck przyłapuje Niemca na gorącym uczynku i wyznaje mu w wielkiej tajemnicy, że jest genialnym fałszerzem, a pieniądze w walizce to perfekcyjne falsyfikaty, których żaden bank nie odróżni od oryginału. Grając na ludzkiej chciwości, proponuje pasażerowi sprzedaż całej walizki rzekomych „fałszywek” za ułamek ich prawdziwej wartości. Niemiec, węsząc interes życia, błyskawicznie się zgadza i oddaje oszustowi całą swoją prawdziwą gotówkę, którą ma przy sobie – łącznie kilka tysięcy rzeczywistych marek.
Prawdziwy kunszt i bezwzględność tej intrygi MacAreck ujawnia na samym końcu wspólnej podróży. Po pomyślnym dobiciu targu oszust wysiada na najbliższej stacji i natychmiast udaje się do zawiadowcy, informując go, że w trzecim przedziale pociągu podróżuje niebezpieczny przestępca z walizką pełną fałszywych pieniędzy. Zawiadowca natychmiast alarmuje policję, która czeka na Niemca na dworcu docelowym w Lubece. Gdy funkcjonariusze wkraczają do przedziału i pytają o czarną walizkę, przerażony Niemiec stanowczo wypiera się jej posiadania, doskonale wiedząc, że przyznanie się do kupna fałszywych pieniędzy oznaczałoby dla niego wieloletnie i surowe więzienie. Policja rekwiruje podejrzany bagaż (w którym pod kilkoma prawdziwymi banknotami na wierzchu znajduje się w rzeczywistości jedynie bezwartościowy, pocięty papier), a zszokowany i okradziony z prawdziwej gotówki Niemiec nie może złożyć najmniejszego zawiadomienia o przestępstwie. Słuchowisko kończy się triumfalnym podsumowaniem MacArecka, który udowadnia Jurkowi, że jego ofiary same wpędzają się w najgorsze kłopoty wyłącznie przez własną, nieposkromioną żądzę zysku.



