Archiwa tagu: Kwestia dinozaura

Marcin Wolski „Kwestia dinozaura”

Kwestia dinozaura

Utwór: Kwestia dinozaura

Autor:  Marcin Wolski

Reżyseria: Andrzej Pruski

Premiera: 1990 Teatr Polskiego Radia

Seria: Baśnie dla bezsennych

Czas trwania: 17’15″

Obsada

Bogusz Bilewski (herold)

Maciej Damięcki (Rugadust Drugi)

Witold Skaruch (Limeryk)

Wojciech Machnicki (minister)

Marek Obertyn (prefekt)

Eugeniusz Robaczewski (smok)

Fabuła

Akcja słuchowiska rozpoczyna się od uroczystego ogłoszenia niezwykłego odkrycia w królestwie rządzonym przez regenta Rugadusa Drugiego. W pobliżu wielkich zakładów państwowych, nad brzegiem jeziora, robotnicy odkopali z wulkanicznego mułu ogromnego, żywego dinozaura – prawdopodobnie diplodoka – który natychmiast stał się własnością państwa. Regent ogłasza ten cud przed tłumem mieszkańców, a następnie przekazuje sprawę w ręce „kombinatorów”, czyli swoich doradców i zarządców. Zwierzę budzi powszechną ekscytację, ale też liczne problemy – jest wiecznie głodne i zjada całe zasoby zieleni z okolicy, w tym trawę ze stoku pod skocznią narciarską. Z czasem mieszkańcy, nie mogąc poradzić sobie z bestią, proszą władzę o interwencję.

Na tajnym spotkaniu władz państwowych pojawia się mnóstwo kontrowersyjnych i makabrycznych propozycji dotyczących przyszłości wielkiego stwora. Zgromadzeni dygnitarze sugerują m.in. zorganizowanie komercyjnego widowiska, zrzucenie winy za problemy na opozycyjną „Wielką Partię Postępu”, czy w końcu – zamordowanie zwierzęcia, by przerobić je na mięso dla wojska i więźniów, a jego wielki szkielet wyeksponować jako trofeum. Te brutalne i niemoralne pomysły spotykają się ze sprzeciwem jednego z doradców. Argumentuje on, że wymordowanie ostatniego żywego przedstawiciela gatunku, a następnie komercjalizacja jego szczątków, byłaby skandalem na skalę międzynarodową, porównywalnym z działaniami wandalów, co zaszkodziłoby reputacji całego królestwa.

Władze postanawiają w końcu zastosować łagodniejsze podejście – próbują udomowić dinozaura i wykorzystać go jako tanią, wydajną siłę pociągową w rolnictwie. Szybko jednak okazuje się to niemożliwe. Wielki gad, uwięziony, odcięty od swojego środowiska i zmuszany do spożywania nowej diety (m.in. nawożonej sztucznymi nawozami lucerny z dodatkiem mielonych krów i drobiu), traci energię i witalność. Aby pobudzić go do działania, decydenci wpadają na absurdalny, intelektualny pomysł – postanawiają „ukulturalnić” i wyedukować bestię. Wprowadzają dla niej rygorystyczny program resocjalizacyjny: uświadamiają jej rolę w ewolucji, edukują w zakresie ekonomii i zmuszają do lektury ciężkich traktatów politycznych.

Edukacja przynosi niespodziewane efekty. Dinozaur zaczyna rozumieć swoją sytuację i popada w depresję. Gdy w państwie dochodzi do kryzysu, w tym strajku dostawców żywności, sfrustrowany i zagłodzony gad zaczyna domagać się swojego. Władze wpadają w panikę, bojąc się niekontrolowanego wybuchu agresji, a w ostateczności postanawiają całkowicie pozbyć się problemu. Po naradzie decydują się podłożyć pod dinozaura ładunki wybuchowe, mając nadzieję, że eksplozja rozerwie go na strzępy.

Zakończenie historii ma jednak ironiczny finał. Przed podłożeniem ładunków, zdesperowane władze zmuszają do jedzenia bestii stare pisma, gazety, a nawet dzieła Karola Marksa. W pewnym momencie brzuch smoka napełnia się ogromną ilością treści intelektualnych i gazów trawiennych, a stwór, stając się czymś w rodzaju latającego balonu, odlatuje w siną dal. Doradcy z mieszanymi uczuciami komentują ten niespodziewany finał. Z jednej strony czują ulgę z powodu pozbycia się potwora, a z drugiej dochodzą do wniosku, że ich interwencja była całkowicie bezcelowa – zamiast zaadaptować dinozaura do pracy fizycznej, uczynili z niego bezużytecznego „intelektualistę”.

5/5 - (1 vote)