Archiwa tagu: Mario Vargas Llosa „Rozmowa w katedrze”

Mario Vargas Llosa „Rozmowa w katedrze”

Rozmowa w katedrze

Utwór: Rozmowa w katedrze

Autor: Mario Vargas Llosa

Przekład: Zofia Wasitowa

Premiera: 25 listopada 1995 Teatr Polskiego Radia

Reżyseria: Janusz Kukuła

Adaptacja: Bożena Markowska

Realizacja akustyczna: Andrzej Złomski

Opracowanie muzyczne: Krystyna Młodziejewska

Obsada

Santiago Zavala: Krzysztof Gosztyła

Zoilla Zavala: Mirosława Dubrawska

Fermin Zavala: Zdzisław Tobiasz

Popeye Arevalo zwany Piegusem: Piotr Bajor

Ambrosio: Marek Obertyn

Cayo Bermudes, minister bezpieczeństwa: Marcin Troński

Hortensja, przyjaciółka ministra: Hanna Stankówna

Queta, przyjaciółka Hortensji: Ewa Wencel

Pułkownik Espina: Janusz Zakrzeński

Głos męski: Marek Frąckowiak, Tomasz Marzecki

Aida, przyjaciółka Santiago/Głos kobiecy: Anna Zagórska

Głos kobiecy: Jolanta Żółkowska

Fabuła

Adaptacja powieści wybitnego peruwiańskiego pisarza Mario Vargasa Llosy. Ta wielopłaszczyznowa i wielowątkowa powieść z sensacyjną intrygą daje obraz społeczeństwa peruwiańskiego i ukazuje mechanizmy władzy dyktatorskiej państwa latynoskiego. Ma jednak odniesienia nie tylko do krajów Ameryki Łacińskiej lecz i do innych systemów totalitarnych.

„Rozmowa w katedrze” Mario Vargasa Llosy to powieść, która opowiada historię Peru lat 30-tych XX wieku. Główny bohater, Santiago Zavala, jest młodym, ambitnym pisarzem, który przyjeżdża do Limy, by rozpocząć karierę literacką. W mieście poznaje różnego rodzaju ludzi, od bogatych elit po biednych robotników, i zaczyna zdawać sobie sprawę z niesprawiedliwości i przemocy, które panują w kraju.

Llosa opowiada historię z perspektywy Santiago, który staje się świadkiem różnych wydarzeń politycznych i społecznych, takich jak rewolucyjne ruchy, przemoc i korupcja. Llosa skupia się na tematach politycznych i społecznych, takich jak walka klas, niesprawiedliwość i brak równości.

Styl pisania Llosy jest bardzo realistyczny, a jego opowieść jest pełna szczegółów i opisów, które pozwalają czytelnikowi na wyobrażenie sobie krajobrazów i sytuacji. Llosa używa także metafor i symboli, które pozwalają na głębsze zrozumienie jego przesłania.

„Rozmowa w katedrze” to powieść, która opowiada o peruwiańskiej rzeczywistości lat 30-tych XX wieku, skupiając się na tematach politycznych i społecznych. Llosa tworzy realistyczny obraz kraju, przepełniony niesprawiedliwością i przemocą, a jego opowieść jest pełna szczegółów i metafor, które pozwalają na głębsze zrozumienie przesłania. Jest to powieść, która z pewnością zainteresuje czytelników, którzy interesują się polityką i historią oraz tych, którzy lubią realistyczne opowieści.

Słuchowisko „Rozmowa w katedrze” rozpoczyna się od ponurego i pozornie przypadkowego spotkania dwóch mężczyzn po wielu latach całkowitej rozłąki. Główny bohater, Santiago Zavala, potomek niezwykle bogatej i wpływowej rodziny, spotyka w miejskiej hyclarni Ambrosio – mocno doświadczonego przez życie mężczyznę, który niegdyś pełnił funkcję zaufanego szofera jego ojca. Ambrosio zajmuje się teraz niewdzięcznym i okrutnym zajęciem łapania oraz zabijania bezpańskich psów, co stanowi mroczną metaforę jego upadku i beznadziei. Dawni znajomi, przejęci niespodziewanym spotkaniem, postanawiają udać się do podrzędnej, zadymionej knajpy o nazwie „Katedra”, gdzie przy ogromnych ilościach piwa rozpoczynają wielogodzinną wymianę zdań. Ich prowadzony w gęstej atmosferze dialog staje się doskonałym pretekstem do szerokiej retrospekcji, która błyskawicznie przenoszą słuchacza do Peru czasów bezwzględnej dyktatury generała Manuela Odríi.

Z początkowych wspomnień Santiago wyłania się szczegółowy obraz jego buntowniczej młodości, zwróconej głównie przeciwko wszechobecnej hipokryzji elit oraz własnemu ojcu, Don Fermínowi Zavali. Młody Santiago, odczuwając narastający wstręt do politycznych kompromisów i uwikłania swojej rodziny w opresyjny, dyktatorski reżim, stanowczo odmawia podjęcia nauki na prestiżowym uniwersytecie, co wzbudza frustrację jego bliskich. Decyduje się na naukę na państwowym uniwersytecie San Marcos, gdzie szybko wsiąka w inne środowisko i angażuje się w konspiracyjną działalność studenckiej grupy komunistycznej. Próbuje on w ten sposób aktywnie i idealistycznie sprzeciwić się reżimowi wojskowemu, jednak jego postawa zostaje dość brutalnie zweryfikowana przez system. Gdy chłopak pewnego dnia trafia do więzienia za działalność wywrotową, ojciec bez najmniejszego problemu używa swoich wysoko postawionych kontaktów i politycznych wpływów, by wyciągnąć go na wolność. To wydarzenie w oczach głównego bohatera doszczętnie kompromituje sens jego rewolucji i skłania go do całkowitego zerwania z rodziną na rzecz posady podrzędnego dziennikarza.

Jako idealną przeciwwagę dla losów wyobcowanego Santiago słuchowisko przedstawia dramatyczne wspomnienia samego Ambrosio, obnażając tym samym brutalne bezprawie panujące w niższych warstwach społecznych Peru. Ambrosio opowiada w „Katedrze” o swoim tragicznym uwikłaniu w brudne sprawy peruwiańskiej elity, z którą niegdyś obcował, prowadząc samochody i obsługując notabli. Przez lata służył u ojca Santiago, ale otarł się również o najbliższych współpracowników zbrodniczego reżimu, pracując dla bezwzględnego szefa bezpieki i kluczowych dygnitarzy państwowych. Poprzez jego poruszające opowieści słuchowisko perfekcyjnie portretuje powszechną korupcję i brutalne mechanizmy państwa totalitarnego, w którym życie zwykłego obywatela, takiego jak Ambrosio, nie ma żadnego znaczenia i zależy wyłącznie od kaprysów zdemoralizowanych bogaczy oraz polityków.

Najważniejszym wątkiem dyskusji i główną osią fabularną spektaklu szybko okazuje się powrót do niewyjaśnionej zagadki kryminalnej sprzed lat, mianowicie morderstwa ekskluzywnej prostytutki, znanej powszechnie jako „Muza” (bądź Hortensja). Kobieta ta, po obaleniu i politycznej ucieczce z kraju wpływowego dygnitarza, którego była kochanką, znalazła się nagle na samym dnie bez grosza do życia. W akcie desperacji „Muza” podjęła dramatyczną decyzję o szantażowaniu wpływowego Don Fermína. Zamierzała wykorzystać posiadane kompromitujące materiały i wiedzę o najmroczniejszych tajemnicach arystokraty – między innymi o jego skłonnościach homoseksualnych oraz zażyłych, wstydliwych z punktu widzenia reżimu relacjach z własnym szoferem, Ambrosio. Ujawnienie tych obyczajowych skandali groziło ostatecznym wykluczeniem Don Fermína ze śmietanki towarzyskiej i mogło go posłać prosto do więzienia.

Duszna rozmowa bohaterów nabiera wręcz przerażającej dynamiki, gdy zdeterminowany Santiago, dręczony przez większość dorosłego życia niepewnością, postanawia wydobyć od byłego szofera prawdę o zabójstwie Hortensji. Zavala chce dowiedzieć się za wszelką cenę, czy to jego ojciec cynicznie zlecił zgładzenie niebezpiecznej szantażystki. W pełnym napięcia momencie Ambrosio kategorycznie zaprzecza, by jego ukochany pan miał z tą krwawą zbrodnią cokolwiek wspólnego. Przyparty do muru szofer wyznaje jednak wprost, że to on sam zabił „Muzę”. Motywem tej okrutnej decyzji była chęć obrony wizerunku i uratowania życia Don Fermína, którego Ambrosio darzył fanatycznym wręcz oddaniem, lojalnością, a podskórnie – niemożliwym do spełnienia uczuciem. To wielkie poświęcenie z jego strony przyniosło jednak wyłącznie tragedię, bowiem ojciec Santiago, całkowicie przerażony rozlewem krwi i konsekwencjami morderstwa, definitywnie pozbył się Ambrosio ze swojej służby, pozostawiając go bez pomocy i spychając w życiową nędzę.

Zakończenie słuchowiska przesycone jest gigantycznym pesymizmem i potęgującym uczuciem egzystencjalnej pustki obu zmęczonych życiem rozmówców. Santiago uświadamia sobie boleśnie, że jego ucieczka od brudnego dziedzictwa rodziny była wielką iluzją, a potężny rozkład moralny oraz fasadowość polityczna ówczesnego Peru pod batutą prawicowej dyktatury złamały dosłownie każdego człowieka bez wyjątku. Przypadkowe spotkanie w barze upewnia go, że zarówno on, dążący ongiś do komunistycznych ideałów inteligent, jak i oskarżony o najgorsze przewinienia szofer z nizin, przegrali z systemem. „Rozmowa w katedrze” kończy się brakiem jakiegokolwiek katharsis i rozgrzeszenia dla głównych postaci, stanowiąc bezwzględne, mistrzowskie wręcz oskarżenie wszelkich dyktatur o to, jak nieodwracalnie dewastują ludzkie dusze.

5/5 - (6 votes)