Archiwa tagu: Złoty Rak

Marcin Wolski „Złoty Rak”

Złoty Rak

Utwór: Złoty Rak

Autor: Marcin Wolski

Reżyseria: Andrzej Pruski

Premiera: 1990 Teatr Polskiego Radia

Seria: Baśnie dla bezsennych – noc 11

Czas trwania: 18’03″

Obsada

Wiktor Zborowski (Murphy)

Małgorzata Niemirska

Cezary Kwieciński

Marek Walczewski

Paweł Wawrzecki

Fabuła

Słuchowisko rozpoczyna się od przedstawienia głębokiego życiowego kryzysu głównego bohatera, Berta. Mężczyzna, zawodowo związany z branżą filmową, znajduje się na absolutnym dnie: jego ostatni projekt okazał się spektakularną klapą finansową, żona wyrzuciła go z domu i uciekła do Las Vegas z dentystą, a on sam tonie w długach i problemach. Pewnego wieczoru do jego drzwi puka niezwykle odpychający gość – kulejący, garbaty mężczyzna o imieniu Fred, od którego wyraźnie czuć alkohol. Bert początkowo bierze go za kolejnego natrętnego domokrążcę sprzedającego witaminy lub dewocjonalia, jednak przybysz przedstawia się jako wysłannik losu i uosobienie praw Murphy’ego, oferując gospodarzowi deficytowy towar najwyższej jakości, czyli czyste szczęście.

Tajemniczy nieznajomy określa samego siebie mianem tytułowego „złotego raka” lub „kuternóżki”, tłumacząc, że jest swoistym, męskim i zniekształconym odpowiednikiem baśniowej złotej rybki, która potrafi magicznie odmienić ludzkie życie. W zamian za zagwarantowanie pasma sukcesów, Fred nie żąda duszy ani bogactwa, lecz prosi o bardzo drobną, wręcz absurdalną przysługę. Zależy mu jedynie na zaistnieniu w świecie filmu, dlatego domaga się, aby Bert w swojej nowej produkcji pozwolił mu choćby przemknąć w tle przed kamerą, używając do tego jednego z narzuconych pseudonimów, takich jak Jimmy Morgan, Pat Celleni czy Jorge Van De Mozo. Zirytowany i skrajnie sceptycznie nastawiony Bert uznaje go za wariata, w przypływie złości odrzuca propozycję, grozi wezwaniem policji i ostatecznie wyrzuca dziwaka za drzwi.

Mimo tak fatalnego zakończenia spotkania, los Berta wkrótce w niewytłumaczalny sposób ulega całkowitej metamorfozie. Niemal z dnia na dzień jego kariera nabiera zawrotnego tempa, a on sam w ciągu roku staje się najbardziej rozchwytywanym twórcą w branży i prawdziwym „dzieckiem szczęścia”. Jego nowy film okazuje się absolutnym hitem, na konto spływają miliony, co pozwala mu wynająć najlepszych prawników i wyplątać się ze wszystkich dotychczasowych problemów. Upijając się własnym triumfem, pyszny filmowiec całkowicie zapomina o garbatym dobroczyńcy oraz o obietnicy umieszczenia go w obsadzie, przypisując całą zasługę wyłącznie własnemu geniuszowi.

Bolesne przebudzenie nadchodzi dwa lata później, gdy Bert, siedząc w barze, ze zgrozą wsłuchuje się w telewizyjny serwis informacyjny. Spiker donosi o gigantycznych sukcesach ludzi noszących dokładnie te same nazwiska, które wymieniał mu wcześniej złoty rak – nowy czempion boksu nazywa się Jimmy Morgan, a na pierwszych stronach gazet brylują również Pat Celleni i Jorge Van De Mozo. Przerażony producent uświadamia sobie, że magia Freda była autentyczna, a zlekceważony cudotwórca po prostu rozdał swoje dary innym, pokorniejszym klientom. Zdesperowany Bert odnajduje numer i dzwoni do niego z błaganiem, jednak urażony złoty rak bezlitośnie odbiera mu swoją ochronę, wytykając arogancję i brak wdzięczności.

Konsekwencje utraty magicznego patronatu są dla głównego bohatera natychmiastowe i katastrofalne. Jego życie ponownie zamienia się w koszmar: seria skandali i procesów niszczy jego reputację, żona wdaje się w wyniszczające afery, a sam Bert staje w obliczu całkowitego bankructwa oraz półrocznego wyroku pozbawienia wolności. Słuchowisko kończy się ironiczną i żałosną sceną, w której zrujnowany filmowiec, nie mając już nic do stracenia, wykupuje czas antenowy w publicznym radiu. Wygłasza tam dramatyczny apel do zaginionego „cudownego złotego raka”, zaklinając go do powrotu i błagalnie obiecując, że od teraz absolutnie wszystkie kamery w jego studiu czekają wyłącznie na niego.

5/5 - (1 vote)