Utwór: Dziesięć minut crawla
Autor: Andrew Benedict
Premiera: 27 września 1972 Teatr Polskiego Radia
Przekład: Ewa Szumańska
Adaptacja: Ewa Szumańska
Reżyseria: Zofia Rakowiecka
Realizacja akustyczna: Jerzy Jeżewski
Inne emisje: 1982-08-28, 2002-05-17
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 27’14″
Obsada
George: Ryszard Bacciarelli
Joe: Janusz Bukowski
Max: Krzysztof Chamiec
Betty, żona Georga: Joanna Jędryka
Fabuła
Akcja słuchowiska rozpoczyna się w niezwykle malowniczej, a zarazem odizolowanej scenerii. Uznany profesor i autor poczytnych bestsellerów, George Raymond, za ogromne pieniądze z tantiem zbudował luksusową willę na samym końcu spalonego słońcem, pustynnego kanionu. Ta posiadłość to prawdziwy raj na ziemi: otoczona palmami, wypielęgnowanymi trawnikami i zwieńczona wspaniałym, lazurowym basenem. George pragnął uciec od zgiełku świata, by w spokoju cieszyć się bogactwem oraz towarzystwem swojej nowej, znacznie młodszej żony, Betty – byłej pływaczki z kadry olimpijskiej. Sielanka jednak dobiega końca, gdyż małżeństwo właśnie pakuje walizki, planując opuścić swój azyl na zawsze. W ramach przygotowań do wyjazdu George otwiera główny odpływ basenu i demontuje metalową drabinkę, chcąc całkowicie spuścić z niego wodę.
Ten pozornie prozaiczny moment pożegnania z luksusowym domem zostaje brutalnie przerwany przez wtargnięcie dwóch bezwzględnych kryminalistów: chłodnego, wyrachowanego Maxa oraz jego wspólnika Joego. Ten drugi to były muzyk z nocnych klubów, który w pewnym momencie swojego życia odkrył, że zabijanie ludzi przynosi znacznie większe i szybsze zyski niż gra na instrumencie. Przestępcy od dłuższego czasu obserwowali profesora, zwabieni plotkami o jego gigantycznych zarobkach z dwóch ostatnich książek. Ich plan jest prosty i bardzo brutalny – zamierzają obrabować Raymonda, a przy okazji Joe ostrzy sobie zęby na piękną, byłą sportsmenkę. Wtargnięcie napastników natychmiast burzy spokój i wprowadza do audycji duszny, pełen śmiertelnego zagrożenia klimat.
Gdy intruzi przejmują z bronią w ręku kontrolę nad sytuacją, centralnym punktem dramatu staje się powoli opróżniający się z wody basen. Z pozoru niewinna czynność zdemontowania drabinki i otwarcia zaworu nabiera nagle przerażającego, klaustrofobicznego znaczenia. Max i Joe, pewni swojej bezwzględnej przewagi, rozpoczynają z uwięzionymi małżonkami sadystyczną grę psychologiczną. Znęcają się nad ofiarami werbalnie i fizycznie, z premedytacją obnażając bezsilność zamożnego, starszego pisarza wobec brutalnej siły. Opróżniana niecka basenowa, ze swoimi śliskimi, pionowymi ścianami z kafelków, z luksusowej strefy relaksu przeistacza się w pułapkę bez wyjścia, z której niemal nie sposób się wydostać.
Napięcie rośnie z każdą upływającą sekundą, a tytułowe „dziesięć minut crawla” nabiera w trakcie rozwoju akcji zupełnie nowego, złowrogiego sensu. To, co w normalnych okolicznościach dla byłej pływaczki olimpijskiej byłoby zaledwie lekką rozgrzewką, w obliczu wycelowanego rewolweru staje się elementem dramatycznej walki o przetrwanie. Audycja wirtuozersko operuje czasem – słuchacz niemal fizycznie odczuwa uciekające minuty i rosnący strach bohaterów. Sportowe umiejętności Betty, które pierwotnie były jedynie powodem do dumy jej męża i obiektem pożądania bandytów, stają się kluczowym elementem tej mrocznej układanki, w której stawką nie są już pieniądze, ale ludzkie życie.
Ostatnie minuty słuchowiska to absolutny popis budowania kryminalnego suspensu. George, choć nie dysponuje siłą fizyczną mogącą dorównać młodym i zaprawionym w bojach napastnikom, musi wykorzystać cały swój intelekt, by spróbować odwrócić szanse w tej nierównej grze. Dochodzi do dramatycznej konfrontacji, w której role ofiar i oprawców zaczynają się niespodziewanie tasować. Jak przystało na klasykę gatunku z Teatrzyku Zielone Oko, finał opowieści jest niezwykle przewrotny i daleki od cukierkowego happy endu. Andrew Benedict serwuje odbiorcom zakończenie pełne czarnej ironii, udowadniając, że nawet największe bogactwo i najlepiej ukryta rezydencja nie uchronią przed mroczną stroną ludzkiej natury.
