Archiwum kategorii: Poza serią / Nie ustalono

Słuchowiska nie nadawana w cyklach, seriach, albo nie wiemy w jakich

Ray Bradbury „Safari”

Ray Bradbury "Safari"Autor: Ray Bradbury

Tytuł oryginału: A Sound of Thunder

Przekład: Neugebauer

Adaptacja i reżyseria: Roman Michalski

Realizacja akustyczna: Mieczysław Burzyk

Premiera: 27 lipca 1973

Czas trwania: 21:20

Obsada

Stanisław Staniek – Eckels

Zbigniew Szpecht – Travis

Bronisław Wrocławski – Lesperance

Roman Michalski – urzędnik biura Safari

oraz Henryk Katulski

Fabuła

Eckels, główny bohater słuchowiska zrealizowanego na podstawie opowiadania Raya Bradbury’ego, zjawia się w biurze firmy Time Safari z czekiem na dziesięć tysięcy dolarów, pragnąc wziąć udział w niezwykłym polowaniu. Akcja zawiązuje się w momencie, gdy z ulgą przyjmuje on wiadomość o wczorajszym zwycięstwie Keitha w wyborach prezydenckich w USA, co uchroniło kraj przed dyktaturą bezwzględnego kandydata nazwiskiem Limen. Mężczyzna decyduje się na podróż w czasie o ponad sześćdziesiąt milionów lat wstecz, aby zapolować na najpotężniejszego drapieżnika w historii Ziemi – Tyranozaura. Przewodnikami ekspedycji są Travis oraz jego pomocnik Lesperance, którzy rygorystycznie przestrzegają zasad podróży, grożąc wysokimi karami finansowymi za nieposłuszeństwo.

Zasady panujące podczas prehistorycznego safari są niezwykle surowe i absolutnie niepodważalne. Uczestnicy muszą poruszać się wyłącznie po specjalnej, antygrawitacyjnej ścieżce wykonanej z metalu, która unosi się nad ziemią, aby zapobiec dotknięciu czegokolwiek w przeszłości. Travis brutalnie uświadamia Eckelsowi potężne ryzyko – tłumaczy, że zabicie choćby jednej myszy może wywołać lawinę zdarzeń, która doprowadzi do wyginięcia całych gatunków, a w konsekwencji może zmienić bieg historii i wymazać z istnienia całe narody. Aby zminimalizować to niebezpieczeństwo, myśliwi mogą strzelać jedynie do zwierząt oznaczonych czerwoną farbą, które i tak zginęłyby w najbliższych minutach, na przykład przygniecione przez spadające drzewo.

Po przeniesieniu się w czasie uczestnicy wyprawy stają twarzą w twarz z przerażającym Tyranozaurem Rexem. Widok tego gigantycznego potwora całkowicie paraliżuje Eckelsa, który wpada w paniczną histerię i z płaczem przyznaje, że przecenił swoje możliwości. Bestia opisywana jest jako potwór o grubych jak kolumny nogach, z ramionami przyciśniętymi do piersi i paszczą pełną przypominających sztylety zębów, co ostatecznie łamie psychikę niedoszłego łowcy. Zirytowany i zaniepokojony Travis nakazuje przerażonemu mężczyźnie natychmiastowy powrót do wehikułu czasu, aby nie narażał on reszty grupy na śmiertelne niebezpieczeństwo.

W drodze powrotnej do maszyny dochodzi do tragicznego w skutkach błędu, który ostatecznie zaważy na losach całej ludzkości. Zdezorientowany i oszołomiony Eckels, w przypływie ślepej paniki, schodzi z wyznaczonej, bezpiecznej ścieżki i wdeptuje w prehistoryczne błoto. W międzyczasie przewodnicy z trudem pokonują szarżującego dinozaura, a po powrocie do wehikułu Travis z wściekłością odkrywa ślady na butach swojego klienta. Grożąc pozostawieniem go w przeszłości, przewodnik wymierza swoistą karę i zmusza go do powrotu do martwego potwora, aby własnoręcznie wyciągnął pociski z jego paszczy.

Po pełnym napięcia powrocie do roku 2055, atmosfera w biurze Time Safari wydaje się dziwnie zmieniona, a świat, który opuścili, uległ dramatycznej transformacji. Eckels natychmiast wyczuwa niepokojące różnice – w powietrzu unosi się zupełnie inna woń, a firmowy szyld reklamowy roi się od przedziwnych błędów. Z przerażeniem spogląda na swoje zabłocone buty i odkrywa w nich wgniecionego, martwego, zielono-złoto-czarnego motyla. To właśnie zgniecenie tego kruchego, pięknego stworzenia miliony lat wcześniej zaburzyło linię czasu i całkowicie przebudowało otaczającą ich rzeczywistość.

Zrozpaczony i bliski obłędu Eckels dopytuje zszokowanego urzędnika o wynik wczorajszych wyborów prezydenckich. Otrzymuje druzgocącą odpowiedź: wybory wygrał Limen, człowiek określany jako militarysta, antyintelektualista i okrutny dyktator. Eckels z płaczem błaga o możliwość powrotu, naiwnie wierząc, że zdoła naprawić swój błąd i przywrócić owada do życia. Zamiast odpowiedzi słyszy jedynie dźwięk odbezpieczanej broni przez Travisa, po czym w biurze rozlega się huk wystrzału, zwiastujący tragiczny koniec tej ponurej historii.

5/5 - (2 votes)

Robert Sheckley „Maszyny”

Robert Sheckley "Maszyny"

Robert Sheckley „Maszyny”

Autor: Robert Sheckley (1928–2005)

Tytuł słuchowiska: Maszyny

Adaptacja: Tomasz Bieszczad

Reżyseria: Jerzy Hutek

Realizacja: Jarosław Czajka

Opracowanie muzyczne: Jan Targowski

Na słuchowisko składają się adaptacje trzech opowiadań Robert Sheckley:

Okrutne równania – The Cruel Equations (1971)
Cena – Cost of Living (1952)
Pielgrzymka na Ziemię – Pilgrimage to Earth (1956)

Premiera: 1996 Teatr Polskiego Radia – Radio Łódź

Inne emisje: 5 kwietnia 2020 Radio Łódź

Czas trwania: 57’51”

Obsada

Dorota Kiełkowicz

Kamila Sammler

Zbigniew Bielski (1946–1998)

Jan Hencz (1946–2010)

Ryszard Kotys (1932–2021)

Maciej Małek (1937–2023)

Bogusław Suszka

Fabuła

Słuchowisko „Maszyny” łączy trzy opowiadania Roberta Sheckleya: „Okrutne równania”, „Cena” oraz „Pielgrzymka na Ziemię”. Historie spaja motyw cywilizacji, w której technika, automatyzacja i komercjalizacja miały ułatwić człowiekowi życie, lecz stopniowo zaczynają odbierać mu wolność, rozsądek i prawdziwe uczucia.

Okrutne równania

Na piątej planecie układu Alfa Eridani ląduje ziemska ekspedycja. Jej obozu strzeże IQ 2201 – robot rewirowy o wysokim ilorazie inteligencji, zaprogramowany tak, aby nie dopuścić do środka żadnego Eridańczyka. Kiedy kapitan i jeden z poruczników wyruszają na kilkudniowy rekonesans, w obozie pozostaje porucznik Roger Halloran.

Halloran wychodzi na krótki obchód, lecz po powrocie IQ zatrzymuje go na granicy obozu i żąda hasła. Człowiek podaje znane mu słowo, ale robot oznajmia, że hasło zostało zmienione. Kapitan przekazał IQ nowe, zapominając poinformować o tym Hallorana. Robot doskonale rozpoznaje porucznika, jednak jego instrukcje są jednoznaczne: każda istota usiłująca wejść bez prawidłowego hasła może być przebranym Eridańczykiem.

Halloran próbuje odwołać się do zdrowego rozsądku, wspólnej przeszłości i oczywistego podobieństwa do samego siebie. Informuje robota, że aktualne hasło zostało zapisane w księdze leżącej wewnątrz namiotu, ale IQ interesuje wyłącznie wypowiedzenie właściwego słowa. Porucznik ucieka się więc do kolejnych podstępów. Udaje „prawdziwego Hallorana”, który wrócił z inspekcji, i ostrzega przed Eridańczykiem wyglądającym dokładnie tak jak on. Następnie próbuje zmusić robota do przeniesienia obozu, wymyślając zagrożenie tektoniczne. IQ nie może jednak opuścić posterunku bez formalnego odwołania rozkazu za pomocą aktualnego hasła.

Tymczasem Halloran cierpi z powodu potężnego upału i odwodnienia, a jedyny zapas wody znajduje się w obozie. Oświadcza więc, że naprawdę jest Eridańczykiem i jako jeniec wojenny, zgodnie z konwencją genewską, powinien otrzymać wodę. Robot przyjmuje jego deklarację, ale decyzję w sprawie jeńca może podjąć jedynie Halloran – ten prawdziwy, przebywający rzekomo w obozie.

Porucznik odkrywa wreszcie słabość logicznego systemu IQ. Według definicji robota człowiek jest rozumną istotą znającą hasło, a Eridańczyk – rozumną istotą, która go nie zna. Halloran zaczyna więc pełzać jak zwierzę, wydaje niezrozumiałe odgłosy i w ogóle nie odpowiada na pytanie o hasło. IQ 2201 uznaje, że ma do czynienia z pozbawionym rozumu, niegroźnym stworzeniem, i pozwala mu przekroczyć granicę obozu.

Po powrocie pozostałych członków ekspedycji robot nie potrafi wyjaśnić, jak Halloran znalazł się w środku. Twierdzi, że żadnego człowieka nie przepuścił – obok niego przeczołgało się jedynie jakieś zwierzę, które później zniknęło. Halloran pokonuje zatem inteligentną maszynę nie siłą, lecz wykorzystując niewolnicze przywiązanie robota do niedoskonałych definicji.

Cena

John Carrin żyje w przyszłości oferującej człowiekowi niemal niewyobrażalny komfort. Jego dom wypełniają automatyczne urządzenia: kucharz, kamerdyner, masażysta, projektor holograficzny, odkurzacz oraz dziesiątki innych maszyn. Mimo tych udogodnień Carrina dręczy samobójstwo sąsiada Greenwooda. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego człowiek posiadający rodzinę, pracę i wszystkie dostępne luksusy powiesił się na zwykłym kawałku sznurka.

Carrina odwiedza Pathis, przedstawiciel działu rozliczeń Paradise Electric. Okazuje się, że gospodarz jest winien firmie ponad czterysta tysięcy dolarów. Nawet dzięki wydłużonemu przez medycynę życiu nie zdoła spłacić całej sumy. Pathis nie zamierza jednak odbierać mu urządzeń. Przeciwnie – proponuje kolejny kredyt, zabezpieczony zarobkami syna Carrina z pierwszych trzydziestu lat jego dorosłego życia. Przekonuje, że nie jest to dług, lecz inwestycja w dobro całej rodziny. W tym społeczeństwie czymś zwyczajnym stało się obciążanie zobowiązaniami nie tylko dzieci, ale nawet jeszcze nienarodzonych wnuków.

Carrin podpisuje umowę. Niedługo później jego syn wyznaje, że chciałby zostać inżynierem serwisu naprawczego albo pilotem statku kosmicznego i polecieć na Alfa Eridani. Ojciec tłumaczy mu jednak, że najpierw będzie musiał przejąć rodzinne zadłużenie. Sam w młodości również marzył o wielkich wyprawach, lecz dorósł, spłacał długi odziedziczone po poprzednich pokoleniach, założył rodzinę i podporządkował się obowiązującym zasadom. Tego samego oczekuje teraz od syna.

Wieczorem Carrin jedzie do całkowicie zautomatyzowanej fabryki. Pracuje na końcu linii produkcyjnej pralek, które praktycznie nigdy nie mają usterek. Jego jedynym zadaniem jest naciskanie guzika i słuchanie powtarzanego przez kolejne urządzenia komunikatu o gotowości do pracy. Przed nim osiem godzin bezmyślnego wykonywania tej samej czynności.

W monotonii fabryki Carrin zaczyna rozumieć własny niepokój. Przypomina sobie młodzieńcze marzenia o kosmosie oraz Greenwooda, który również pragnął kiedyś przygód i innego życia. Technika uwolniła ludzi od wysiłku, ale nie dała im wolności. Otoczeni przedmiotami, pracują tylko po to, aby spłacać urządzenia wykonujące za nich niemal wszystko. Carrin żałuje, że nie został pilotem, lecz nawet wyprawę kosmiczną potrafi już wyobrazić sobie jedynie jako kolejne naciśnięcie guzika.

Pielgrzymka na Ziemię

Wiele lat później Alfa Eridani jest już skolonizowana. Życie na odległej planecie pozostaje surowe, praktyczne i pozbawione miejsca na nierozsądne uczucia. Przybyły z Ziemi agent turystyczny opowiada mieszkańcom o rodzinnej planecie ludzkości, która – po wyczerpaniu bogactw naturalnych i zatruciu gleby – uczyniła swoim głównym towarem wszystko, co niepraktyczne: piękno, szaleństwo, namiętność, grzech i miłość.

Zafascynowany tymi opowieściami Bill Carrin [syn Johna z poprzedniej historii] wyrusza na Ziemię w poszukiwaniu prawdziwego uczucia. Na miejscu odkrywa świat, w którym można legalnie kupić niemal każde doświadczenie. Jedną z pierwszych atrakcji jest strzelnica oferująca żywych ludzi jako cele. Wstrząśnięty Bill odmawia udziału, ponieważ przybył na Ziemię po miłość, a nie po okrucieństwo.

Trafia do przedsiębiorstwa „Miłość S.A.”, prowadzonego przez pana Tate’a. Ten zapewnia go, że firma nie sprzedaje taniej imitacji ani zwykłej usługi erotycznej, lecz najzupełniej autentyczne uczucie. Bill poznaje Penny Bright. W chwili spotkania oboje zakochują się w sobie bez pamięci. Zostają przewiezieni do domku położonego w palmowym gaju nad morzem, gdzie spędzają razem idealny dzień i noc. Kochają się na ciemnej plaży pod „szalonym księżycem”, dokładnie tak, jak obiecywał turystyczny przewodnik.

Następnego dnia Penny wraca jednak z Billem do siedziby firmy i znika za zamkniętymi drzwiami. Tate przedstawia klientowi rachunek obejmujący koszt miłości, transport helikopterem oraz napiwek dla dziewczyny. Bill chętnie płaci, ponieważ zamierza zabrać Penny ze sobą na Alfa Eridani. Wówczas dowiaduje się, że było to wyłącznie czasowe zlecenie.

Penny jest pracownicą firmy. Za pomocą warunkowania psychicznego, hormonów i pobudzania odpowiednich ośrodków mózgu została zaprogramowana tak, aby naprawdę kochać Billa. Jej uczucie nie było udawane – pod względem intensywności przewyższało nawet naturalną miłość. Po wykonaniu usługi poprzednie uwarunkowanie zostało jednak usunięte, a Penny w tej samej chwili kocha już następnego klienta równie głęboko i bezgranicznie.

Bill rzuca się na Tate’a, ale zostaje obezwładniony i wyrzucony na ulicę. Początkowo chce natychmiast opuścić Ziemię. Ostatecznie wraca jednak do strzelnicy, która wcześniej napełniła go odrazą. Tym razem każe ustawić przed sobą kobiety będące żywymi celami i wybiera karabin. Ziemia sprzedała mu prawdziwą miłość, odebrała ją zgodnie z warunkami transakcji, a jego rozpacz zamieniła w kolejny dochodowy produkt – przemoc.

5/5 - (2 votes)

Janusz A. Zajdel „Paradyzja”

Paradyzja

Utwór: Paradyzja

Autor: Janusz A. Zajdel

Premiera: 1 stycznia 1986 Teatr Polskiego Radia

Premiera odbyła w Nowy Rok w Trójce w czterech odcinkach:

11.30-12.00 Janusz Zajdel: „Paradyzja”

14.00-14.30 Janusz Zajdel: „Paradyzja”

16.00-16.30 Janusz Zajdel: „Paradyzja”

21.00-21.30 Janusz Zajdel: „Paradyzja”

Pamiętam, jak z wypiekami na twarzy czekałem na kolejne odsłony tej historii.

Adaptacja: Maciej Leszczyński

Reżyseria: Maciej Leszczyński

Realizacja akustyczna: Andrzej Brzoska

Opracowanie muzyczne: Barbara Dzięgielewska

Czas trwania: 120 minut

Obsada

Rinah: Marian Opania

Nikor: Marek Obertyn

Alvi: Henryk Talar

Tibor: Jan Tomaszewski

MacLeod: Jerzy Zass

Zinia: Hanna Giza

Geolog: Władysław Kowalski

Szef: Wiesław Machowski

Inżynier: Ryszard Nawrocki

Konferansjer: Włodzimierz Nowakowski

Przewodniczący: Jacek Sas-Uhrynowski

Porządkowy: Włodzimierz Bednarski

Urzędnik I: Stanisław Gawlik

Urzędnik II: Wiesław Drzewicz

Głos I: Zdzisław Salaburski

Głos II: Jerzy Dominik

Głos III: Cezary Kwieciński

Głos IV: Celina Mencner

Student I: Jacek Jarosz

Student II: Barbara Szyszko

Lars: Jan Jeruzal

Gość: Emil Karewicz

oraz Arkadiusz Bazak, Wojciech Duryasz i Andrzej Mrowiec

Fabuła

Słuchowisko, zrealizowane na podstawie powieści Janusza A. Zajdla pod tytułem „Paradyzja”, rozpoczyna się od przybycia na tytułową sztuczną planetę ziemskiego pisarza, Rinaha Devi. Bohater żegna się ze swoim przyjacielem Tiborem na orbitalnej stacji tranzytowej i wkracza w świat skrajnej izolacji oraz wszechobecnej podejrzliwości. Już podczas drobiazgowej odprawy celnej Rinah doświadcza paranoicznej natury systemu: konfiskuje mu się proste przedmioty, takie jak zegarek, grzebień czy papier do pisania, a w zamian zmusza do noszenia cyfrowego identyfikatora. Pierścień ten, przypominający obrączkę, nieustannie śledzi jego położenie i jest ściśle powiązany ze wskaźnikiem SC, czyli Stopniem Człowieczeństwa, od którego zależą przywileje obywateli.

Rzeczywistość Paradyzji okazuje się dla przybysza szokująca, począwszy od przezroczystych, szklanych ścian mieszkań, które rzekomo mają budować więzi społeczne, a w praktyce służą totalnej inwigilacji. Podczas niespodziewanego porannego alarmu, kiedy to wszyscy obywatele muszą siedzieć przypięci do foteli przed ekranami, Rinah poznaje oficjalną doktrynę: Paradyzja to orbitujący wokół planety Tartar pierścień, któremu nieustannie grozi zagłada ze strony sił naturalnych i ziemskich dywersantów. Przewodnik Rinaha, młody historyk Alvi, wyjaśnia mu zasady funkcjonowania tego bezpieniężnego społeczeństwa, w którym dobra rozdziela się z użyciem limitów i przydziałów. Spadek wskaźnika SC poniżej pewnego poziomu oznacza z kolei bezwzględną deportację do ciężkiej, morderczej pracy w kopalniach na Tartarze.

Mimo wszechobecnych kamer i mikrofonów Centralnego Systemu Zabezpieczeń, Rinah szybko odkrywa, że mieszkańcy wykształcili unikalny mechanizm obronny. Poznaje piękną dziennikarkę telewizyjną, Zinię Vett, która początkowo komunikuje się z nim za pomocą wieloznacznego, poetyckiego żargonu zwanego powszechnie „koalangiem”. Ten ezopowy język opiera się na ludzkich skojarzeniach, literackich cytatach i przenośniach, skutecznie oszukując dosłowne, analizujące każde słowo algorytmy komputera. Zinia w zawoalowany sposób ostrzega pisarza przed systemem i wspomina o Larsie Benigu – ziemskim socjologu, który wizytował Paradyzję dziesięć lat wcześniej i rzekomo zginął tam w tragicznym wypadku.

Równolegle do losów Rinaha, fabuła ukazuje historię Nikora, obywatela Paradyzji, który właśnie powrócił z dziesięcioletniej zsyłki do tartaryjskich kopalń i lochów. Dekadę wcześniej, podczas lotu transportowego na Tartar, Nikor siedział obok człowieka – którym był w rzeczywistości zaginiony Lars Benig, udający na potrzeby strażników szaleńca („urmana”) – i zobaczył, jak ten za pomocą wyplutej, opadającej na podłogę pestki udowadnia, że ich rzekomy lot orbitalny w stanie nieważkości jest inscenizacją. Nikor, posługując się koalangiem w formie amatorskich wierszy, kontaktuje się z Rinahem przez wideofon, aby przekazać mu z opóźnieniem tajną wiadomość od Larsa. Ziemianin, wielokrotnie analizując nagranie na swoim dyktafonie, dekoduje ukryte w wierszach anagramy: „Lars” oraz nazwisko „Coriolis”.

To zakodowane przesłanie doprowadza Rinaha do naukowego olśnienia. Pisarz próbuje przeprowadzić proste doświadczenie z użyciem własnego pulsu i wahadła zrobionego z dyktafonu, aby zbadać rzekome sztuczne ciążenie wynikające z obrotu planety, jednak system natychmiast wpuszcza do jego pokoju gaz, przerywając eksperyment. Prawda staje się dla Rinaha przerażająco jasna: w Paradyzji nie występuje siła Coriolisa, a zegary celowo działają nierównomiernie, co ukrywa fakt, że obiekt ten w ogóle nie wiruje i nie znajduje się na orbicie. Potwierdza to Zinia podczas kontrolowanej wycieczki na Tartar, gdy w głuchym, niepodsłuchiwanym betonowym bunkrze starej stacji oceanograficznej wyznaje mu brutalną prawdę. Paradyzja to po prostu rdzewiejące od lat, prowizoryczne kontenery transportowe porzucone i połączone na powierzchni planety Tartar, a twórcy tego świata wymyślili mit o orbitalnym zagrożeniu, aby zniewolić osadników i zmusić ich do darmowego wydobycia surowców, podczas gdy sami żyją w ukrytym luksusie.

Rozumiejąc potworną skalę oszustwa oraz militarną potęgę władców Tartaru, Rinah uświadamia sobie, że nie może po prostu ujawnić prawdy bez spowodowania rzezi lub krwawych represji na bezbronnych mieszkańcach metalowych puszek. Zinia odmawia wspólnej, ryzykownej ucieczki, decydując się pozostać i ewentualnie uświadamiać ludzi od wewnątrz za pomocą swojej pozycji w telewizji. Rinah bezpiecznie opuszcza Paradyzję, niosąc na Ziemię mroczną tajemnicę o gnijącym, metalowym więzieniu, które niebawem zniszczy postępująca korozja. Fabuła kończy się jednak ukrytym akcentem nadziei, demaskując prawdziwe metody oporu Paradyzyjczyków. Byli więźniowie wracający z kopalń Tartaru, tacy jak Nikor, potajemnie przemycają niezwykle ciężkie pastylki otrzymane od towarzyszy niedoli. Te niepozorne, niemożliwe do wykrycia chemicznie substancje, gromadzone latami przez spiskowców, mają w przyszłości posłużyć do wypalenia wielkich dziur w ścianach rdzewiejących kontenerów, co obali stuletnie kłamstwo i ostatecznie wyzwoli zniewolone społeczeństwo.

Paradyzja

5/5 - (1 vote)

Wendy Morgan „Zegarek z brylancikami”

Zegarek z brylancikami
Utwór: Zegarek z brylancikami

Autor: Wendy Morgan

Premiera: 9 września 1970 Teatr Polskiego Radia

Przekład: Zofia Sołtyńska

Adaptacja: Zofia Chądzyńska

Reżyseria: Zofia Rakowiecka

Realizacja akustyczna: Alina Langman

Inne emisje: 1983-07-16

Czas trwania: 27’41″

Obsada

Blaire: Henryk Borowski

Subiekt od Blaire’a: Damian Damięcki

Kern Russel: Mariusz Dmochowski

Simmons: Edmund Fidler

Urzędnik bankowy: Zygmunt Hobot

Portier hotelowy: Stanisław Libner

Agent Scotland Yardu: Jerzy Tkaczyk

Fabuła

Słuchowisko rozpoczyna się od wizyty głównego bohatera, Kerna Russella, w londyńskim oddziale banku Ryde Bank. Mężczyzna, który niedawno wrócił z Bombaju po jedenastu latach nieobecności i zatrzymał się w pobliskim Grand Hotelu, pragnie otworzyć konto i zdeponować gotówkę w kwocie 500 funtów. Urzędnik bankowy informuje go jednak o rygorystycznych procedurach placówki, które wymagają przedstawienia referencji od osoby wprowadzającej. Ponieważ Russell od lat przebywał za granicą i stracił kontakt ze swoimi dawnymi znajomymi, zdobycie takiego poręczenia w krótkim czasie staje się dla niego nieoczekiwaną przeszkodą.

Niedługo po wyjściu z banku Russell przypadkowo spotyka na ulicy swojego dawnego znajomego, pana Blaira. Główny bohater próbuje nawiązać rozmowę i poprosić go o drobną przysługę, jaką byłoby udzielenie bankowych referencji. Blair jednak traktuje go z wyraźnym lekceważeniem, tłumaczy się ogromnym pośpiechem, po czym szybko oddala się na zaplanowane spotkanie. To chłodne, niemal obraźliwe odrzucenie głęboko rani dumę Russella, który postanawia nie puścić tego płazem i wymyśla intrygę mającą na celu utarcie nosa dawnemu znajomemu.

Realizując swój plan, Russell udaje się do ekskluzywnego salonu jubilerskiego, którego właścicielem jest właśnie Blair. Choć właściciela nie ma na miejscu, bohater obsługiwany jest przez pracownika, od którego stanowczo żąda zaprezentowania najbardziej krzykliwego i drogiego damskiego zegarka. Jego wybór pada na platynowy model wysadzany brylantami, za który płaci w gotówce równo 500 funtów – dokładnie tyle, ile zamierzał wpłacić do banku. Co kluczowe dla dalszego rozwoju fabuły, Russell wyciąga od ufnego subiekta poufną historię przedmiotu: zegarek został pierwotnie zamówiony przez lorda Hume’a dla jego kochanki, baleriny Diany Lee, lecz transakcję w tajemnicy anulowano, gdy o romansie dowiedziała się żona arystokraty.

Tymczasem pan Blair wraca do swojego sklepu, gdzie dowiaduje się od pracowników o udanej, opiewającej na 500 funtów transakcji z Russellem. Radość z zysku zostaje jednak brutalnie przerwana przez szokującą wiadomość przyniesioną przez innego subiekta, który informuje, że zaledwie pół godziny później Russell odsprzedał ten sam zegarek w konkurencyjnym salonie Simonsa na Oxford Street za jedyne 300 funtów. To absurdalne z ekonomicznego punktu widzenia zachowanie wzbudza u Blaira ogromne podejrzenia; jubiler jest przekonany, że padł ofiarą wyrafinowanego oszustwa lub że Russell postradał zmysły.

Zaniepokojony i żądny wyjaśnień Blair postanawia odszukać Russella i udaje się do Grand Hotelu, gdzie w towarzystwie personelu przeszukuje jego pokój o numerze 207. Nie znajduje tam jednak niczego podejrzanego, a wkrótce potem dochodzi do bezpośredniej i niezwykle napiętej konfrontacji między mężczyznami. Russell z zimną krwią przyznaje się do przeprowadzenia niekorzystnej transakcji, wyjaśniając, że strata 200 funtów była ceną, jaką chętnie zapłacił, aby zwrócić na siebie uwagę jubilera i zemścić się za poranne zignorowanie go na ulicy.

W finale słuchowiska intryga Russella osiąga punkt kulminacyjny, gdy mężczyzna przechodzi do otwartego szantażu. Grozi Blairowi, że ujawni prasie i swojemu prawnikowi skandaliczną historię pochodzenia zegarka oraz romans lorda Hume’a, co bezpowrotnie zrujnowałoby reputację jubilera wśród jego arystokratycznej klienteli. Przerażony wizją biznesowej katastrofy Blair zmuszony jest skapitulować przed żądaniami bohatera. Aby kupić milczenie Russella, wypisuje mu czek na gigantyczną kwotę 2000 funtów tytułem odszkodowania i dodatkowo zgadza się pojechać z nim do banku, aby wreszcie udzielić mu wymaganych referencji, od których wszystko się zaczęło.

5/5 - (1 vote)

Raymond Chandler „Gorący wiatr”

Gorący wiatr

Utwór: Gorący wiatr

Autor: Raymond Chandler

Premiera: 7 stycznia 1984 (sobota) Teatr Polskiego Radia (część I) i 14 stycznia 1984 (sobota) Teatr Polskiego Radia (część II)

Przekład: Michał Roniker

Adaptacja: Teresa Kalińska

Reżyseria: Andrzej Zakrzewski

Realizacja akustyczna: Andrzej Brzoska

Opracowanie muzyczne: Jerzy Kordowicz

Czas trwania: 54’41″ (obie części w sumie)

Obsada

Philip Marlowe, prywatny detektyw: Marian Kociniak

Barman: Marcin Sławiński

Barman: Wojciech Zagórski

Pijak: Tomasz Marzecki

Waldo: Marek Obertyn

Copper, porucznik służby śledczej: Bogusz Bilewski

Lola: Grażyna Barszczewska

Sierżant Ybarra: Eugeniusz Robaczewski

Eugenia Kolchenko: Hanna Giza

Frank Barsaly: Zdzisław Salaburski

Głos: Maciej Borniński

Fabuła

Akcja słuchowiska rozpoczyna się w niezwykle gęstej, dusznej atmosferze. Przez Los Angeles wieje suchy, pustynny wiatr Santa Ana – wiatr, który doprowadza ludzi do szaleństwa, budzi w nich niepokój i wyzwala najgorsze instynkty. Główny bohater, cyniczny, ale w głębi duszy kierujący się własnym, rygorystycznym kodeksem moralnym prywatny detektyw, spędza wieczór w podrzędnym barze. Jego spokój zostaje brutalnie przerwany, gdy do lokalu wchodzi mężczyzna o imieniu Waldo, dopytujący się o kobietę w charakterystycznym stroju. Zanim udaje mu się czegokolwiek konkretnego dowiedzieć, inny gość baru niespodziewanie wyciąga broń, z zimną krwią morduje Waldo i spokojnie opuszcza miejsce zbrodni.

To nagłe i krwawe wydarzenie staje się dla detektywa punktem wyjścia do skomplikowanego, mrocznego śledztwa. Wkrótce na jego drodze staje Lola Barsaly – elegancka, piękna i niezwykle dystyngowana kobieta, która idealnie pasuje do rysopisu poszukiwanej przez zamordowanego nieznajomej. Okazuje się, że Lola była z Waldo w kontakcie, ponieważ ten próbował odsprzedać jej zaginiony sznur pereł. Dla kobiety nie był to jednak zwykły element luksusowej biżuterii, lecz bezcenna pamiątka i ostateczny dowód miłości od jej dawnego, tragicznie zmarłego kochanka, Stana Phillipsa. Zdesperowana Lola prosi detektywa o pomoc w odzyskaniu tego niezwykle ważnego dla niej przedmiotu.

Wkraczając w sprawę, główny bohater nieuchronnie krzyżuje swoje ścieżki z lokalną policją, która prowadzi oficjalne dochodzenie w sprawie morderstwa w barze. Detektyw zmuszony jest do niełatwej współpracy i lawirowania między dwoma zupełnie odmiennymi oficerami – brutalnym, głośnym i prymitywnym detektywem Copernikiem oraz jego partnerem, cichym, inteligentnym i przenikliwym Ybarrą. Mimo silnych policyjnych nacisków i wyraźnych ostrzeżeń, by nie mieszał się w tę ryzykowną sprawę, bohater kontynuuje swoje prywatne śledztwo, powoli odkrywając powiązania między drobnymi rzezimieszkami a elitami miasta.

W miarę zagłębiania się w brutalny, przestępczy półświatek, detektyw uświadamia sobie, że zniknięcie pereł i morderstwo Waldo to zaledwie wierzchołek góry lodowej, pod którym kryje się misterna sieć brutalnego szantażu. Ślady prowadzą go do bezwzględnych kryminalistów, którzy próbują zbić majątek na cudzych tajemnicach i nie cofną się przed niczym. W tle całej intrygi majaczy również postać Franka Barsaly’ego – bogatego, zdystansowanego i aroganckiego męża Loli, którego rola w całej sprawie wydaje się coraz bardziej dwuznaczna. Detektyw musi zaryzykować własnym życiem, wdając się w fizyczne konfrontacje z uzbrojonymi gangsterami, aby ostatecznie przejąć zaginiony naszyjnik.

Po serii niebezpiecznych zwrotów akcji, typowych dla klasycznego czarnego kryminału, bohaterowi wreszcie udaje się odzyskać perły. Jako człowiek niezwykle skrupulatny i ostrożny, postanawia jednak przed oddaniem ich Loli sprawdzić ich autentyczność u zaprzyjaźnionego, profesjonalnego jubilera. Ekspertyza przynosi szokujące odkrycie – rzekomo bezcenny naszyjnik okazuje się bezwartościową, tanią imitacją wykonaną z czechosłowackiego szkła. Ta informacja całkowicie zmienia perspektywę detektywa na całą sprawę i stawia go przed niezwykle trudnym dylematem.

Prawda jest bowiem okrutna: Stan Phillips, wyidealizowany kochanek Loli, był w rzeczywistości spłukany i podarował jej fałszywą biżuterię, o czym kobieta nie miała najmniejszego pojęcia. Detektyw, decydując się na akt szorstkiej empatii, postanawia zataić ten fakt, by nie niszczyć jedynego pięknego wspomnienia kobiety o jej wielkiej miłości. Oddając Loli naszyjnik, kłamie, że to jej mąż, Frank, dowiedział się o romansie, z zazdrości ukradł prawdziwe perły i podle zastąpił je tanimi falsyfikatami. Wściekła na męża, ale z nienaruszoną pamięcią o ukochanym Stanie, Lola wrzuca perły do oceanu. Historia kończy się melancholijnym obrazem samotnego detektywa, który po raz kolejny zostaje sam na sam z bezdusznym miastem i gorącym, nieustępliwym wiatrem.

5/5 - (1 vote)