Reżyseria: Juliusz Owidzki
Premiera: 1989
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 72’31″
Obsada
Witold Kałuski (James Mollow, redaktor „Rekordu”)
Tadeusz Borowski (Phillip Trent)
Ignacy Machowski (Kappels)
Joanna Jędryka (Mabel Manderson, bratanica Kappelsa)
Henryk Łapiński (Robert, kamerdyner Kappelsa)
Arkadiusz Bazak (Manderson, mąż Mabel)
Fabuła
Akcja słuchowiska rozpoczyna się od wstrząsającego wydarzenia, które wstrzymuje oddech w całej Anglii, a nawet na Wall Street. Sigsbee Manderson, bezwzględny, niezwykle wpływowy i powszechnie znienawidzony amerykański magnat finansowy, zostaje odnaleziony martwy na terenie swojej rozległej, angielskiej posiadłości Marlstone. Mężczyzna zginął od strzału w głowę z bliskiej odległości, a jego ciało nosi ślady dziwnego, pośpiesznego ubierania się. Wobec bezradności lokalnej policji oraz nacisków opinii publicznej, jedna z największych londyńskich gazet wysyła na miejsce zdarzenia swojego najlepszego człowieka. Jest nim Philip Trent – utalentowany malarz, bywalec salonów, a jednocześnie genialny detektyw-amator, który w przeszłości wielokrotnie zawstydzał profesjonalnych śledczych ze Scotland Yardu swoimi błyskotliwymi dedukcjami.
Po przybyciu do Marlstone Trent natychmiast rozpoczyna swoje chłodne, metodyczne śledztwo, rywalizując z pragmatycznym inspektorem Murchem. Słuchowisko wciąga odbiorcę w misterną grę detektywistyczną, pełną mylących poszlak i pozornie nieistotnych detali. Trent analizuje dziwne okoliczności: dlaczego pedantyczny milioner wyszedł w nocy do ogrodu bez swoich sztucznych zębów? Skąd na jego eleganckich butach wzięły się głębokie zadrapania? Detektyw przesłuchuje domowników, w tym nerwowego osobistego sekretarza Marlowe’a oraz młodą, niezwykle piękną i wyraźnie stłamszoną przez zmarłego męża wdowę, Mabel Manderson. Z każdym kolejnym przesłuchaniem i odnalezionym śladem, w genialnym umyśle Trenta zaczyna układać się perfekcyjnie logiczny, lecz przerażający ciąg wydarzeń, który bezbłędnie wskazuje motyw i sprawców zbrodni.
W tym momencie „Ostatnia sprawa Trenta” gwałtownie łamie klasyczne schematy kryminału. Zamiast bezdusznej maszyny do rozwiązywania zagadek (w stylu Sherlocka Holmesa), Trent okazuje się człowiekiem z krwi i kości, podatnym na emocje. Detektyw zakochuje się bez pamięci w pięknej wdowie. Problem polega na tym, że jego żelazna dedukcja prowadzi go do jednego, niepodważalnego wniosku: to właśnie Mabel w zmowie z sekretarzem Marlowe’em (z którym rzekomo miała potajemny romans) zaplanowali i morderstwo magnata. Rozdarty między poczuciem sprawiedliwości a miłością, Trent staje przed dramatycznym dylematem moralnym. Ostatecznie spisuje całe rozwiązanie zagadki, po czym konfrontuje się z wdową. Decyduje się ukryć prawdę, chronić ukochaną kobietę i na zawsze porzucić karierę detektywa – stąd właśnie bierze się wymowny tytuł audycji.
Zakończenie pracy śledczej to jednak wcale nie koniec tej historii. Słuchowisko przeskakuje w czasie, ukazując Trenta, który zdołał ułożyć sobie życie i ożenić się z Mabel (gdyż, jak się okazuje, po śmierci męża nic nie stało na przeszkodzie ich uczuciu). Pewnego dnia, dręczony dawnymi demonami i pragnieniem intelektualnego domknięcia sprawy, Trent postanawia spotkać się z Marlowe’em. Przedstawia byłemu sekretarzowi swój perfekcyjny, oparty na bezbłędnej logice scenariusz wydarzeń tamtej tragicznej nocy, oczekując przyznania się do winy. Reakcja Marlowe’a jest jednak dla słuchacza i samego detektywa absolutnym szokiem. Okazuje się, że misterna, genialna dedukcja Trenta, choć idealnie pasowała do wszystkich odnalezionych śladów, była w rzeczywistości całkowicie błędna i mijała się z prawdą w niemal każdym kluczowym punkcie.
Wielki finał słuchowiska to prawdziwy majstersztyk, który obnaża ułomność czystej logiki w starciu z ludzką naturą. Na jaw wychodzi przerażająca prawda o zmarłym milionerze. Manderson, będąc człowiekiem paranoicznym i mściwym, nienawidził swojego sekretarza i podejrzewał go o romans z Mabel. Postanowił więc popełnić samobójstwo w taki sposób, aby zostawić spreparowane ślady idealnie obciążające Marlowe’a winą za morderstwo. Jednak nawet ten diabelski, precyzyjnie przygotowany plan został zrujnowany przez ślepy los. Zanim Manderson zdążył pociągnąć za spust, wdał się w ogrodzie w nagłą, przypadkową szarpaninę z niespodziewanym gościem (wujem wdowy), który w akcie samoobrony przypadkowo go zastrzelił, a następnie uciekł, zostawiając fałszywe dowody samobójcy na miejscu. Słuchowisko kończy się gorzką, iście noir refleksją, udowadniając, że w brutalnym, chaotycznym świecie ludzkich emocji, nawet najgenialniejszy detektyw może zostać wyprowadzony w pole.
