Utwór: Śmierć czeka w kasie
Autor: George Hillock (pod tym pseudonimem ukrywa się Jerzy Górzański)
Premiera: 5 marca 1994 Teatr Polskiego Radia
Adaptacja: Bożena Helbrecht
Reżyseria: Jan Warenycia
Realizacja akustyczna: Jacek Kacperek
Opracowanie muzyczne: Mirosława Janeta
Inne emisje: 2002-10-18
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 21’41″
Obsada
Kasjerka: Ewa Serwa
Ned Barberis: Marek Obertyn
Pedro Schumacher: Krzysztof Kołbasiuk
Ted Williams: Włodzimierz Press
Alvis: Marek Frąckowiak
Drab: Tomasz Marzecki
Sierżant/ Głos w telefonie: Jan Warenycia
Fabuła
Akcja słuchowiska przenosi słuchacza w duszny, biurowy świat pełen rutyny i finansowych tajemnic. Główny bohater to z pozoru uczciwy, niezwykle skrupulatny urzędnik pracujący od lat jako główny kasjer w dużym przedsiębiorstwie. W oczach współpracowników i przełożonych uchodzi za wzór cnót i profesjonalizmu, jednak pod tą perfekcyjną fasadą kryje się mroczna prawda. Mężczyzna od dłuższego czasu systematycznie defrauduje firmowe pieniądze, wyprowadzając z kasy znaczne sumy na pokrycie swoich prywatnych, rosnących długów i słabości. Sielanka dobiega końca, gdy zarząd firmy niespodziewanie zapowiada przeprowadzenie drobiazgowego audytu finansowego. Kasjer, świadomy, że niezapowiedziana kontrola bez wątpienia wykaże gigantyczne manko i ostatecznie zrujnuje mu życie, zostaje zepchnięty do narożnika. Zdesperowany, postanawia zagrać va banque.
Aby zatuszować wielomiesięczne kradzieże, główny bohater wpada na ryzykowny, iście diabelski plan. Postanawia zainscenizować brutalny napad rabunkowy na własne miejsce pracy dokładnie w dniu, w którym w firmowym sejfie ma znaleźć się ogromna gotówka przeznaczona na wypłaty dla pracowników. W tym celu nawiązuje kontakt z dawnym znajomym z półświatka – drobnym, ale zdesperowanym przestępcą. Mężczyźni zawierają cyniczny pakt: wspólnik ma włamać się do biura po godzinach pracy, sterroryzować i związać kasjera, by wszystko wyglądało na autentyczny, brutalny atak z zewnątrz, a następnie zniknąć z łupem, którym później mają się sprawiedliwie podzielić. Dialogi w tej części audycji są niezwykle ostre, przesiąknięte wzajemną nieufnością i ukrytymi motywami. Od samego początku czuć, że w tym zbrodniczym układzie nikt tak naprawdę nie zamierza dotrzymać słowa.
Punkt kulminacyjny opowieści rozgrywa się w klaustrofobicznych, wzmocnionych stalą i betonem murach firmowej kasy. Reżyseria mistrzowsko operuje w tej scenie dźwiękiem – słuchacz niemal fizycznie odczuwa gęstniejące napięcie poprzez miarowe tykanie zegara, szczęk otwieranych zamków i urywane oddechy spiskowców. Kiedy włamywacz zjawia się na miejscu, by zrealizować umówiony scenariusz, sytuacja gwałtownie wymyka się spod kontroli. Przestępca, widząc ogromną sumę pieniędzy na wyciągnięcie ręki i czując bezwzględną przewagę nad współpracownikiem, postanawia drastycznie złamać zasady umowy. Grożąc załadowaną bronią, domaga się wydania całej gotówki natychmiast, nie zamierzając w przyszłości dzielić się z pomysłodawcą całego przedsięwzięcia.
W tym właśnie momencie fabuła brutalnie uzasadnia swój tytuł – „Śmierć czeka w kasie”. Kasjer, od samego początku przewidując ewentualną zdradę swojego chciwego wspólnika, wcale nie zamierzał stać się jego bezbronną ofiarą. Z zimną krwią przygotował na niego bezlitosną, śmiertelną pułapkę. Wykorzystując element zaskoczenia, własny spryt i doskonałą znajomość zakamarków chronionego biura, główny bohater wyciąga ukrytą broń i z precyzją likwiduje włamywacza. Następnie, z wyrachowaniem godnym prawdziwego socjopaty, aranżuje miejsce zbrodni. Ustawia ciało, rozrzuca dokumenty i sam się okalecza, by stworzyć idealną iluzję bohaterskiego pracownika, który stoczył tragiczną w skutkach walkę w obronie mienia firmy. Wszystko wskazuje na to, że zbrodnia doskonała właśnie się dokonała, a problem brakujących funduszy został ostatecznie rozwiązany i na zawsze zrzucony na martwego bandytę.
Jednak, jak to często bywa w klasycznych kryminałach noir spod znaku Teatrzyku Zielone Oko, zbrodnicza perfekcja jest tylko kruchą iluzją. Następnego dnia rano na miejsce zdarzenia przybywa przenikliwy, zmęczony życiem inspektor policji, który od pierwszych chwil wyczuwa fałsz w starannie wyreżyserowanej opowieści ocalałego kasjera. Rozpoczyna się fascynujący pojedynek psychologiczny obu mężczyzn. Śledczy, zadając serię niewygodnych, niezwykle precyzyjnych pytań i chłodno analizując ułożenie ciał oraz ślady balistyczne, powoli i systematycznie rozbija żelazne alibi mordercy. Napięcie sięga zenitu, gdy na jaw wychodzi drobny, z pozoru nieistotny błąd, który popełnił zbrodniarz w ferworze nocnej konfrontacji. Finał słuchowiska pozostawia odbiorcę z bardzo gorzką refleksją na temat natury chciwości – genialny plan ostatecznie sypie się jak domek z kart, udowadniając, że śmierć, która miała być rozwiązaniem wszystkich problemów kasjera, w rzeczywistości od samego początku czekała w tytułowej kasie wyłącznie na niego.
