Autor: Stephen Wasylyk (1922-1996)
Reżyseria: Zofia Rakowiecka
Przekład i adaptacja: Ewa Szumańska
Premiera: 1975
Inne emisje: 2002-05-10
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 23’05″
Obsada
Andrzej Kopiczyński (Frank)
Jerzy Karaszkiewicz (Cody)
Krzysztof Chamiec (Orville Lord)
Eugeniusz Robaczewski (radca Hatfild)
Fabuła
Akcja słuchowiska rozpoczyna się w niewielkiej chacie, zagubionej wśród lasów i jezior, oddalonej o pięćdziesiąt mil od najbliższego osiedla. Czwórka mężczyzn spędza tam czas na grze w pokera: pewny siebie Orville Lord, który jest szefem wielkiego koncernu, jego prawnik Hetfield w rogowych okularach, szczupły przewodnik myśliwski Cody oraz narrator tej historii, młody Frank. Frank czuje się w tym środowisku bardzo nieswojo, jednak znalazł się w tej odciętej od świata głuszy z konkretnego powodu – Lord zaprosił go, by przetestować go jako kandydata na niezwykle lukratywną posadę menedżera do spraw reklamy. Ze względu na ogromne pieniądze i szansę na awans, Frank znosi trudną atmosferę i fakt przegrywania gotówki z własnym przyszłym szefem.
Po odłożeniu kart, milczący dotąd przewodnik Cody łamie ciszę i proponuje, że opowie zgromadzonym historię o „człowieku, który zasłużył na śmierć”. Mężczyzna zaczyna snuć mroczną opowieść o napadzie na bank sprzed dwudziestu lat, zorganizowanym przez jego ówczesnego partnera imieniem Max, w którym brała udział również dziewczyna Maksa, Delia. Po zdobyciu potężnego łupu w wysokości trzystu tysięcy dolarów, Max postanowił zlikwidować swoich wspólników z zimną krwią, a następnie uciekł z całą gotówką i Delią. Cody twierdzi przed zasłuchanym towarzystwem, że cudem przeżył tamten zdradziecki postrzał w klatkę piersiową i przez dwie dekady czekał na idealny moment do zemsty, po czym zrzuca na zebranych prawdziwą bombę – ogłasza, że dawnym mordercą Maksem jest nie kto inny, jak sam Orville Lord.
Zanim zdezorientowany bogacz zdążył racjonalnie zareagować na te makabryczne oskarżenia, sytuacja wymknęła się spod kontroli: Cody błyskawicznie chwycił za ciężką strzelbę i z bliska wypalił Lordowi prosto w pierś. Milioner z hukiem upadł na ziemię, a całkowicie przerażony prawnik Hetfield zaczął krzyczeć, po czym z szoku zemdlał. Młody Frank, będąc święcie przekonanym, że właśnie stał się naocznym świadkiem bezwzględnej egzekucji i za ułamek sekundy zginie jako niewygodny świadek, rzucił się do rozpaczliwej ucieczki. Mężczyzna wybiegł z chaty prosto w ciemny, zaśnieżony las, gdzie spędził przerażającą i niezwykle mroźną noc, podtrzymując niewielkie ognisko, by po prostu nie zamarznąć na śmierć.
Kiedy nadszedł świt, ukrywający się Frank został ostatecznie zlokalizowany przez przewodnika, jednak wtedy nastąpił całkowity i trudny do uwierzenia zwrot akcji. Okazało się, że rzekome morderstwo i krwawa historia były wyłącznie okrutną, perfekcyjnie wyreżyserowaną mistyfikacją – broni załadowano ślepymi nabojami, a Orville Lord żyje i ma się doskonale. Bogacz z uśmiechem wyjaśnił oszołomionemu Frankowi, że ten makabryczny „żart” był tak naprawdę radykalnym testem psychologicznym, za pomocą którego chciał wypróbować opanowanie i reakcję na stres człowieka ubiegającego się o tak poważne kierownicze stanowisko. Zadowolony z faktu, że Frank przetrwał tę ekstremalną próbę, Lord ostatecznie i oficjalnie zaproponował mu pracę.
Słuchowisko wieńczy jednak spektakularny i tragiczny finał, z którym nikt w chacie się nie liczył. Frank pozornie przyjmuje ofertę współpracy, by natychmiast po tym powolnym krokiem podejść do ściany, zdjąć z haka własną strzelbę załadowaną tym razem prawdziwą amunicją i z całkowitym spokojem zastrzelić Orvilla Lorda. Następnie młody zabójca tłumaczy zszokowanym świadkom, że bezlitosny milioner popełnił fatalny w skutkach błąd: zabrakło mu fantazji, by wymyślić fikcyjną opowieść do swojego testu, więc opowiedział Cody’emu o autentycznej zbrodni z własnej przeszłości. Lord naprawdę przed laty zdradził i zastrzelił swojego wspólnika, ignorując fakt, że zraniony człowiek przeżył, lecz stracił z powodu urazu całą swoją pamięć. Finałową ironią losu jest fakt, że to właśnie ten szokujący teatrzyk w chacie z poprzedniego wieczoru przywrócił ofierze wspomnienia – tym oszukanym przed laty wspólnikiem był bowiem sam Frank, który właśnie dopełnił krwawej zemsty na człowieku zasługującym na śmierć.
