W ręce dziennikarki wpada kaseta wideo z nieco swobodnego przyjęcia, na której rozpoznaje ministra oraz prezesa pewnej spółki. Wcześniejsze podejrzenia dotyczące niejasnych interesów ministra nabierają kształtów. Dziennikarka próbuje rozszyfrować powiązania ministra, przez co wpada w poważne tarapaty. Okazuje się że niebawem ma dojść do nadzwyczaj intratnej transakcji. Ale czy na pewno do niej dojdzie …
Słuchowisko sensacyjne, akcja zagmatwana a rozwiązanie jak zwykle zaskakujące.
(opracował Rafał Para)
Utwór: Druga strona medalu
Autor: Robert Brutter (pod tym pseudonimem ukrywał się znany pisarz i scenarzysta Maciej Maciejewski)
Premiera: 16 kwietnia 1994 Teatr Polskiego Radia
Adaptacja: Halina Szopska
Reżyseria: Sławomir Olejniczak
Realizacja akustyczna: Jacek Kacperek
Inne emisje: 2002-09-06
Seria: Teatrzyk Zielone Oko
Czas trwania: 34’08″
Obsada
Agnieszka, dziennikarka telewizyjna: Ewa Serwa
Bolo:Wacław Szklarski
Marek Kosot: Adam Bauman
Prezes Borowski: Cezary Nowak
Człowiek prezesa: Marek Frąckowiak
Człowiek prezesa: Kazimierz Mazur
Redaktor Sławek: Andrzej Precigs
Minister Kisielewicz: Jan Prochyra
Mały: Robert Tondera
Fabuła
Akcja słuchowiska rozpoczyna się w luksusowym biurze architektonicznym na najwyższym piętrze nowoczesnego wieżowca. Główny bohater, charyzmatyczny i niezwykle pewny siebie deweloper, właśnie świętuje podpisanie kontraktu życia na budowę innowacyjnego kompleksu biurowego. Wraz ze swoją elegancką, niezwykle wyrachowaną wspólniczką podziwiają misterną makietę budynku, będącą symbolem ich absolutnego triumfu nad rywalami. W świetle fleszy i na łamach prasy biznesowej uchodzą za wizjonerów, jednak w kuluarach krążą mroczne plotki o tym, jak bezwzględnymi metodami zniszczyli konkurencję. Słuchowisko od pierwszych minut sprawnie buduje napięcie, ukazując fasadowość ich sukcesu i sugerując, że na tym nieskazitelnym wizerunku wkrótce pojawią się głębokie rysy.
Sielanka w biurze zostaje brutalnie przerwana przez wtargnięcie zdesperowanego małżeństwa. Mężczyzna, niegdyś szanowany przedsiębiorca, a obecnie zrujnowany wrak człowieka, oskarża dewelopera o oszustwo, szantaż i kradzież dorobku całego życia. Jako rzekomy dowód swoich racji i jedyną kartę przetargową, mężczyzna przynosi zabytkowy, ciężki medal – cenną rodzinną pamiątkę, z którą wiąże się mroczna tajemnica z przeszłości. Między bohaterami dochodzi do ostrej, pełnej jadu konfrontacji. Arogancki biznesmen wyśmiewa rzucane mu w twarz groźby, nie zdając sobie sprawy, że upokorzony człowiek, zepchnięty przez niego na sam skraj przepaści, może posunąć się do najbardziej drastycznych kroków.
Punktem kulminacyjnym historii jest moment, w którym następnego ranka w luksusowym gabinecie zostają odnalezione zwłoki. Ofiarą nie jest jednak nikt z pary zdesperowanych intruzów, lecz sam wizjonerski deweloper. Został zamordowany w sposób precyzyjny i cichy, a na jego biurku, tuż obok makiety imponującego wieżowca, morderca z premedytacją pozostawił ów tajemniczy, zabytkowy medal. Scena zbrodni wydaje się wręcz idealnie zaaranżowana, by skierować wszystkie podejrzenia śledczych na zrujnowanego przedsiębiorcę, który przecież zaledwie kilkanaście godzin wcześniej otwarcie groził ofierze śmiercią przy świadkach. W tym momencie słuchowisko nabiera klasycznego, detektywistycznego tempa w stylu dusznego noir.
Do akcji wkracza cyniczny, doświadczony przez życie inspektor policji. Rozpoczyna on żmudne śledztwo, starając się przebić przez mur gęstych kłamstw i wzajemnych oskarżeń. Przesłuchania są niezwykle napięte; śledczy bierze pod lupę zarówno rozhisteryzowaną żonę oskarżonego przedsiębiorcy, jak i chłodną, do bólu opanowaną wspólniczkę zamordowanego. Kluczem do rozwiązania zagadki okazuje się pozostawiony na miejscu zbrodni numizmat. Detektyw z czasem dostrzega, że tytułowa „druga strona medalu” kryje w sobie coś więcej niż tylko wyblakły grawerunek. Skrywa ona zaszyfrowaną informację, bezpośredni dowód dawnego przestępstwa, który łączył ofiarę z osobą skrywającą się cały czas w jej cieniu.
Zakończenie słuchowiska to mistrzowski zwrot akcji. Inspektor w dramatycznej scenie konfrontuje wszystkich zamieszanych w zbrodnię, rzucając medal na stół i bezlitośnie odsłaniając jego prawdziwe znaczenie. Okazuje się, że to wcale nie zrujnowany dłużnik pociągnął za spust, a całe morderstwo było misternie zaplanowaną intrygą zaufanej wspólniczki. Kobieta od lat potajemnie nienawidziła dewelopera i chciała przejąć całe stworzone imperium wyłącznie dla siebie, a wściekły przedsiębiorca stanowił dla niej idealnego, gotowego kozła ofiarnego. Opowieść kończy się gorzkim morałem – sprawiedliwość w końcu triumfuje, ale zdesperowane małżeństwo i tak nie odzyskuje dawnego życia. Słuchacz pozostaje z chłodną refleksją, że każdy, nawet najbardziej lśniący sukces i bogactwo zawsze mają swoją drugą, śmiertelnie niebezpieczną stronę medalu.
