Adam Gałązka „Bracia i siostry”

Bracia i siostryUtwór: Bracia i siostry

Autor: Adam Gałązka

Premiera: 23 marca 1985 Teatr Polskiego Radia

Reżyseria: Henryk Rozen

Realizacja akustyczna: Alina Langiewicz

Opracowanie muzyczne: Maria Żabińska

Seria: Teatrzyk Zielone Oko

Inne emisje: 2003-04-11

Czas trwania: 39’52″

Obsada

Dorotha Hackley: Gabriela Kownacka

Luigi Maceo: Roman Wilhelmi

Hackley, starszy brat Doroty: Bogusz Bilewski

Głos A: Wojciech Zagórski

Głos B: Jan Piechociński

Głos I: Lech Mackiewicz

Głos II: Antoni Pszoniak

Głos III: Grzegorz Pawłowski

Fabuła

Słuchowisko zrealizowane w ramach legendarnego cyklu „Teatrzyk Zielone Oko”, to niezwykle gęsty i klaustrofobiczny thriller. Akcja utworu rozgrywa się w całości w pociągu pędzącym do Bostonu, co potęguje poczucie osaczenia i nieuchronności losu. Jest to mroczna opowieść o zdradzie, chciwości i krwawej zemście, w której z każdą minutą na jaw wychodzą makabryczne sekrety patologicznej rodziny Hecklych.

Historia rozpoczyna się od mocnego uderzenia, gdy do zarezerwowanego przedziału, w którym podróżuje bezwzględny i bardzo bogaty mężczyzna, wkracza intruz. Nieznajomy przedstawia się jako Luigi Maceo, płatny zabójca pracujący dla potężnej mafii z Cleveland. Luigi od razu udowadnia, że nie żartuje – informuje swojego rozmówcę, że jego osobisty ochroniarz (nazywany „Gorylem”) został właśnie sprytnie wyeliminowany z gry. Maceo wsypał mu do kawy końską dawkę silnego środka przeczyszczającego, przez co potężny ochroniarz utknął na dłuższy czas w pociągowej toalecie.

Mafioso wyjawia następnie swój motyw: przyszedł pomścić śmierć młodej kobiety, Dorothy (Dory) Heckly. Luigi twierdzi, że to właśnie jego rozmówca z zimną krwią zlecił jej morderstwo. Zamiast jednak od razu pociągnąć za spust i wymierzyć sprawiedliwość, zabójca postanawia zagrać z ofiarą w okrutną grę psychologiczną. Chce, aby mężczyzna w pełni uświadomił sobie zbliżającą się śmierć, dlatego zostawia go na chwilę samego w przedziale, obiecując, że wyrok na pewno zostanie wykonany jeszcze przed dojazdem do stacji w Bostonie.

Gdy Luigi na moment wychodzi, do przedziału wraca wymęczony problemami żołądkowymi ochroniarz. Szef natychmiast bezlitośnie sztorcuje pracownika za jego absolutny brak ostrożności. Zamiast jednak wpadać w panikę przed mafijnym zamachem, proponuje swojemu gorylowi lukratywny układ: zleca mu ciche zamordowanie Luigiego prosto w pociągu. Ochroniarz, będący cynicznym najemnikiem pracującym wyłącznie dla pieniędzy („do mafii nie należę”), zaczyna bardzo chłodno negocjować stawkę za to zabójstwo. Po krótkiej wymianie zdań i targowaniu się, cena błyskawicznie rośnie, aż ostatecznie staje na kwocie sześciu i pół tysiąca dolarów.

Bogacz nerwowo wypisuje czek, a ochroniarz przyjmuje zlecenie, wyjawiając przy tym pracodawcy swój morderczy sekret. Posiada on specjalny, morderczy sygnet ze sprężynowym kolcem, który został nasączony śmiertelną „meksykańską” trucizną. Wystarczy najdrobniejsze, wręcz niewidoczne zadrapanie na skórze, by ofiara w ciągu kilkunastu minut zmarła w męczarniach. Ochroniarz z ukrytym ostrzem wyrusza w głąb korytarza, by wykonać wyrok na Luigim.

W tym samym czasie w pociągu rozgrywa się zupełnie inna, wielka intryga, która w pełni odsłania skomplikowane i zepsute oblicze rodziny Hecklych. Okazuje się, że w sprawę wplątani są bracia bliźniacy. Jeden z nich z wyglądu przypominał ojca i miał bardzo chore serce (co odziedziczył po matce), a drugi odziedziczył po ojcu silną, przewlekłą astmę. Z ich dialogów dowiadujemy się, że jeden z braci w przeszłości bezwzględnie oszukał i zrujnował drugiego, zgarniając wielki majątek.

Bliźniak, wykorzystując ataki swojej choroby i zamieszanie panujące w wagonach, podszywa się pod lekarza (lub jako rzekomy lekarz z torbą zostaje zmuszony do pomocy przez nieświadomego konduktora). W ten niezwykle sprytny sposób dostaje się prosto do przedziału swojego najgorszego wroga. Pod pretekstem pilnego badania lekarskiego zakłada mu ciśnieniomierz, przez co całkowicie i skutecznie go unieruchamia. Wtedy następuje brutalna demaskacja. „Lekarz” wyjawia, że zaaranżował ten cały teatr, aby tylko zdobyć na czekach ostatni, niezbędny podpis, który w końcu pozwolił mu przejąć wszystkie ukryte konta bankowe znienawidzonego brata. Triumfujący mężczyzna informuje uwięzioną w ciśnieniomierzu ofiarę, że jest ona już całkowicie zrujnowana, a jej wspaniałą posiadłość właśnie w tej chwili trawi gigantyczny pożar. Ogłasza, że nadszedł czas ostatecznej zemsty.

Kiedy wydaje się, że losy bezwzględnych mężczyzn są już absolutnie przypieczętowane przez ich własne podstępy, trucizny i wynajętych zabójców, następuje finałowy, najbardziej przerażający zwrot akcji w całym słuchowisku. Drzwi przedziału nagle otwierają się z impetem i staje w nich… rzekomo dawno zamordowana siostra, Dora Heckly.

Szybko okazuje się, że kobieta cudem przeżyła zorganizowany na nią zamach, jednak doznany ból, szok i zdrada własnej krwi całkowicie pchnęły ją w objęcia głębokiego obłędu. Dora jest zupełnie niepoczytalna. Wkracza do akcji deklamując upiorne, przyprawiające o ciarki dziecięce wyliczanki i rymowanki (śpiewając m.in. o „dwóch gęsich główkach” i „pluszowych poduszkach”), które w zderzeniu z wiszącą w powietrzu śmiercią brzmią absolutnie makabrycznie. Z szerokim, obłąkanym uśmiechem oznajmia zszokowanym braciom: „Nie zabiłeś mnie, ja żyję. To ja, twoja Dora”.

Kobieta wyśmiewa wszystkie misterne intrygi braci, nazywając ich z pogardą „partaczami”. Stwierdza stanowczo, że to ona jest jedynym „rzetelnym Hecklym”. Jej narzędziem okrutnej zemsty nie są jednak żadne ukryte mechanizmy czy broń z tłumikiem, lecz zwykła, lśniąca i zabójczo ostra brzytwa. W ciasnym, zamkniętym przedziale pędzącego pociągu, całkowicie szalona siostra dokonuje krwawej i ostatecznej rzezi, biorąc bezlitosny odwet za wszystkie zbrodnie. Historia kończy się jej wstrząsającym triumfem, pozostawiając słuchacza z poczuciem fatalizmu, który doszczętnie zniszczył tę zepsutą rodzinę.

5/5 - (1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *