Tytuł oryginału: The Shape of Things
Pierwsza publikacja: „Thrilling Wonder Stories” 1948 , Vol. 31, No. 3
Przekład: Franciszek Welczar
Adaptacja: Maria Zarębina
Reżyseria: Juliusz Owidzki
Realizacja akustyczna: Sławomir Pietrzykowski
Producent: Teatr Polskiego Radia
Czas trwania: 15’43”
Premiera: 25 kwietnia 1973
Inne emisje: 25 sierpnia 1984
Obsada
Polly Horn: Krystyna Królówna
Peter Horn: Bronisław Pawlik
Doktor Wolcott: Henryk Boukołowski
Fabuła
Historia rozpoczyna się w szpitalu, tuż po tym, jak żona Petera Horna, Polly, wydaje na świat dziecko. Kiedy lekarz przyprowadza Petera na salę, ten przeżywa wstrząs – zamiast noworodka widzi ważącą 3,5 kilograma błękitną piramidkę z sześcioma mackami i trojgiem oczu na wyrostkach. Przerażony ojciec uznaje stworzenie za koszmar i potwora, jednak lekarz wyjaśnia, że nie jest to żadna mutacja genetyczna ani choroba. Okazuje się, że na skutek zwarcia nowej maszyny do porodów, dziecko urodziło się całkowicie zdrowe fizycznie i umysłowo, ale w innym wymiarze. Z tego powodu ludzkie oczy postrzegają chłopca jako dziwaczną formę geometryczną.
Lekarz proponuje, że jeśli Peter nie zdoła znieść widoku dziecka, szpital może przejąć nad nim opiekę, jednak ojciec decyduje się zabrać je do domu i stworzyć mu normalną, pełną miłości rodzinę. Wiąże się to z ogromnym poświęceniem – lekarz ostrzega, że rodzina będzie musiała zamknąć się w domu, zrezygnować z życia towarzyskiego i skazać się na samotność, aby inni nie zadręczyli chłopca. Lekarz daje im jednak nadzieję, wierząc, że w ciągu roku uda się znaleźć sposób na sprowadzenie dziecka z powrotem do naszego wymiaru.
Polly, mimo niezwykłej sytuacji, z czasem przywiązuje się do dziecka. Przytula je, karmi, przewija i traktuje, jakby miało się „dopiero narodzić” dla ich świata. Małżonkowie starają się oswoić sytuację, tłumacząc sobie, że dla dziecka to oni wyglądają dziwacznie, prawdopodobnie przypominając mu sześciany w jego własnym, czwartym wymiarze.
Niestety, życie w ciągłym napięciu powoli niszczy psychikę Polly. Kobieta wyznaje mężowi, że trzyma się tylko dzięki nadziei na wyleczenie chłopca, a jeśli lekarz okaże się bezsilny, popełni samobójstwo. Z czasem Polly zaczyna nadużywać alkoholu, błąka się pijana po ich dużym parku i zaczepia ludzi. Wmawia zszokowanym przechodniom, że jej mąż przywiózł to łagodne stworzenie z Afganistanu, po czym Peter musi interweniować siłą, aby powstrzymać ją przed pokazywaniem dziecka obcym.
Zdesperowany ojciec dzwoni do doktora Walcotta z dramatycznym apelem: „Dziś wieczór albo nigdy”. W klinice lekarz informuje małżeństwo, że po miesiącach prób nie udało mu się wyrwać chłopca z obcego wymiaru. Ponieważ jednak udało im się zanotować błąd maszyn, który spowodował ten stan, mogą zaoferować coś zupełnie odwrotnego – skierowanie samych rodziców do wymiaru dziecka.
Zabieg ten niesie za sobą ogromne konsekwencje. Choć w nowym wymiarze rodzice i ich syn będą widzieć siebie nawzajem jako normalnych ludzi, w naszym świecie zamienią się w „potwory” – Polly przybierze formę sześcianu, a Peter sześcioboku. Będą musieli żyć w całkowitym odosobnieniu przez 10, a może nawet 20 lat, dopóki nauka nie znajdzie sposobu na sprowadzenie ich wszystkich z powrotem.
Przerażony tą perspektywą Peter pyta żonę, czy nie lepiej byłoby uznać to dziecko za nienarodzone i postarać się o nowe, jednak Polly bez wahania wybiera swojego synka. Peter, nie chcąc stracić żony, zgadza się na podróż w inny wymiar. Historia kończy się piękną, poruszającą sceną: rodzice kładą się na stołach zabiegowych, trzymając się za ręce, a po włączeniu aparatury Polly po raz pierwszy widzi prawdziwe oblicze swojego synka – jego niebieskie oczki. Pielęgniarze i lekarze zostawiają ich samych, stwierdzając ze wzruszeniem, że rodzina w końcu jest szczęśliwa.
