Adam Wojtyszko „Ucho”

Ucho

Trójkowy kryminał, ale nie w cyklu Teatrzyk Zielone Oko.

Słuchowisko opowiada historię pana „Ucha”, technika policyjnego, który dysponuje niezwykłym słuchem. Autor, Adam Wojtyszko, wykorzystał ciekawą formę, składającą się z siedmiu kilkuminutowych odcinków, tworzących rodzaj mini-serialu. Dzięki tej strukturze fabuły, w zawrotnym tempie prowadzeni jesteśmy do finału, czyli rozwiązania zagadki kryminalnej. Choć od początku wiemy, kto jest winny, bohaterowie tego nie wiedzą.

Zaczyna się od historii Moniki W., której randka skończyła się porażeniem paralizatorem, wrzuceniem do bagażnika zakurzonego samochodu i wywiezieniem w niewiadomym kierunku…

Autor i reżyser – Adam Wojtyszko

Reżyseria dźwięku – Agnieszka Szczepańczyk

Opracowanie muzyczne – Renata Baszun

Kierownictwo produkcji – Beata Jankowska

Premiera: 26.02.2023

Czas trwania: 31’13”

Obsada:

Paweł Drzewiecki w roli Narratora

Aleksandra Radwan

Ewa Kania

Sara Lityńska

Zbigniew Suszyński

Krzysztof Szczepaniak

Łukasz Karczewski

Mirosław Wieprzewski

Michał Bajor

Fabuła

Akcja słuchowiska rozpoczyna się od dramatycznego zgłoszenia zaginięcia szesnastoletniej dziewczyny, Moniki Worcel. Jej ojciec, znany kompozytor o światowej sławie, jest przerażony, ponieważ jego córka miała wrócić do domu przed północą, a o godzinie dziewiątej rano wciąż nie daje znaku życia. Sprawą zajmują się inspektor Maciejaszek oraz młodszy aspirant Daszyński. Początkowo policjanci, a zwłaszcza doświadczony Maciejaszek, podchodzą do zgłoszenia z pewnym dystansem, podejrzewając typowy młodzieńczy bunt i dobrowolną ucieczkę z domu. Szybko jednak rozwój wydarzeń udowadnia, że sytuacja jest o wiele bardziej niebezpieczna i wymaga natychmiastowych działań śledczych.

Równolegle słuchacz przenosi się do wnętrza pędzącego samochodu, gdzie rozgrywa się prawdziwy dramat z udziałem zaginionej. Zdezorientowana Monika orientuje się, że chłopak, z którym podróżuje, nie kieruje się w stronę jej domu i jedzie zdecydowanie za szybko. Dziewczyna prosi o zatrzymanie pojazdu, jednak kierowca ignoruje jej prośby i staje się coraz bardziej agresywny. Dochodzi do brutalnej szarpaniny, w wyniku której napastnik łamie Monice rękę. Przerażona nastolatka zostaje uprowadzona i uwięziona w zupełnych ciemnościach, najprawdopodobniej w jakiejś zatęchłej piwnicy, tracąc nadzieję na ratunek.

Tymczasem policja odnajduje w parku telefon Moniki, co staje się kluczowym punktem zwrotnym w dochodzeniu. Funkcjonariusze dokładnie analizują życie dziewczyny, zauważając, że była ona bardzo skupiona na sobie i prowadziła popularny profil, pełen autoportretów, czyli tak zwanych „selfie”. Z rozmów ze znajomymi wynika, że Monika niedawno poznała nowego, starszego mężczyznę, który prawdopodobnie był związany z rekreacyjnym strzelectwem, czyli paintballem. To naprowadza śledczych na nowy trop, a jedna z koleżanek zaginionej zwraca uwagę policji na dwunastominutową wiadomość głosową, którą Monika zdążyła potajemnie nagrać tuż przed swoim uprowadzeniem.

Odsłuchanie wspomnianej wiadomości głosowej to zdecydowanie najbardziej trzymający w napięciu moment całego słuchowiska. Oprócz przerażonego głosu uwięzionej dziewczyny, bystry inspektor Maciejaszek wychwytuje w tle specyficzny, mechaniczny i powtarzalny hałas. Dzięki swojemu wieloletniemu doświadczeniu, śledczy rozpoznaje, że jest to charakterystyczny dźwięk pociągu jadącego po moście Poniatowskiego w Warszawie. Dźwięk miarowego uderzania kół o łączenia przęseł pozwala policjantom precyzyjnie ustalić prędkość pociągu, a co za tym idzie – zawęzić obszar poszukiwań samochodu porywacza do prawej strony rzeki.

Akustyczny ślad, połączony z wcześniejszą informacją o zamiłowaniu sprawcy do paintballa, kieruje policję w stronę opuszczonych terenów, w okolice miejsca zwanego „Mordorownią”. Inspektor Maciejaszek wraz ze swoim zespołem bez wahania organizują błyskawiczną obławę. W pełnej dynamiki i głośnych okrzyków scenie, funkcjonariusze z bronią w ręku wkraczają do zrujnowanej cegielni, wzywając przestępców do poddania się. Akcja kończy się pełnym sukcesem: sprawcy zostają obezwładnieni i aresztowani, a wyczerpana, ranna, lecz żywa Monika zostaje wreszcie odnaleziona i uwolniona z ciemnej piwnicy.

Sama fabuła słuchowiska kończy się szczęśliwym finałem, jednak plik zawiera również interesującą dyskusję twórców, która ma miejsce tuż po emisji. Autor i reżyser, Adam Wojtyszko, opowiada w niej o tym, jak ogromnym wyzwaniem jest budowanie napięcia w kryminale wyłącznie za pomocą dźwięku, bez możliwości wsparcia się jakimkolwiek obrazem. Zaznacza, że praca w radiu uczy niesamowitej pokory, zmuszając do precyzyjnego komponowania każdego odgłosu, by w głowie słuchacza mógł powstać realistyczny świat. To właśnie warstwa audio – na czele z genialnie wykorzystanym odgłosem pociągu na moście – stała się w tej historii głównym nośnikiem akcji i kluczem do rozwiązania całej zagadki.

 

5/5 - (3 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *