Pewien mężczyzna przyjeżdża do Doliny Mgieł aby przejąć posiadłość, jako jej spadkobierca. Przyjeżdża tam w towarzystwie właściciela kancelarii notarialnej, ponieważ przejęcie posiadłości obwarowane jest specjalnymi warunkami zapisanymi w testamencie. Wejście nowego właściciela do budynku może odbyć się tylko o godzinie dokładnie wskazanej w testamencie. Budynek okazuje się śmiertelną pułapką przygotowaną przez nieżyjącego właściciela, aby zemścić się na byłym wspólniku. Autor pułapki nie przewidział jednak, że po spadek nie zgłosi się jego wspólnik lecz zupełnie inna osoba…
(opracował Rafał Para)
Autor: Arthur Ray (to pseudonim literacki Pawła Szlachetko)
Premiera: 3 sierpnia 1985
Inne emisje: 29 maja 1993
Czas trwania: 17’27”
Obsada
Paweł Nowisz (notariusz)
Marek Obertyn (Stelter)
Piotr Bajor, Marek Frąckowiak
Fabuła
Akcja słuchowiska rozpoczyna się w momencie, gdy mężczyzna wraz z notariuszem przybywają do odizolowanej i opustoszałej posiadłości w Dolinie Mgieł. Celem wizyty jest przejęcie przez mężczyznę majątku po zmarłym panu Stelterze. Notariusz, ściśle trzymając się wytycznych zawartych w testamencie, wręcza nowemu właścicielowi klucze do domu dokładnie o godzinie dwudziestej dwudziestej, a następnie odjeżdża, zostawiając go samego w środku lasu.
Po wejściu do budynku nowy właściciel odkrywa, że został uwięziony, a z głośnika na biurku zaczyna dobiegać nagrany wcześniej głos Steltera. Nagranie zwraca się do mężczyzny imieniem John, odsłaniając mroczną przeszłość obu panów. Wynika z niego, że Stelter i John byli kiedyś wspólnikami w zbrodni, odpowiedzialnymi za morderstwo greckiego milionera, jednak John zdradził i wydał Steltera policji. Zmarły właściciel zaplanował okrutną zemstę, zamykając rzekomego Johna w zakratowanym domu, który po uderzeniu zegara o północy ma doszczętnie spłonąć. Przerażony więzień krzyczy do głośnika, że zaszła tragiczna pomyłka, ponieważ nie nazywa się John, lecz Paul Ravik i jest jedynie spadkobiercą zmarłego stryja Johna, do którego w rzeczywistości była skierowana ta pułapka. Odtwarzane z taśm nagrania nie mogą jednak zareagować na te tłumaczenia. Głos Steltera daje ofierze dwie opcje: szybką śmierć za pomocą pozostawionego w szufladzie pistoletu z jednym nabojem albo grę o życie polegającą na rozwiązaniu zagadki, która rzekomo wskaże bezpieczne wyjście.
Zdesperowany Paul decyduje się na poszukiwanie wyjścia. Kiedy wchodzi po schodach, fotokomórka uruchamia kolejne nagranie w sypialni, która została urządzona dokładnie tak samo jak trzydzieści lat wcześniej. Podążając za wskazówką głosową o fajerwerkach sięgających „dna piekieł”, Paul schodzi do piwnicy. Tam dowiaduje się z następnej taśmy, że w pomieszczeniu znajduje się stalowy sześcian z materiałem wybuchowym, którego zapalnik zegarowy odlicza czas do północy, po czym zdetonuje ładunek i spali drewniany budynek. Paul załamuje się i stwierdza, że nie ma już dla niego ratunku.
W tym momencie następuje gwałtowny zwrot akcji, który uświadamia odbiorcy, że wszystkie dotychczasowe wydarzenia były jedynie fikcją literacką, a dokładniej niedokończonym opowiadaniem kryminalnym. Rzeczywisty autor tej historii około północy postanawia przerwać pracę i położyć się spać. Nagle słyszy, że ktoś obcy uderza w klawisze jego maszyny do pisania. Zaskoczony pisarz pyta intruza, co robi w jego domu, na co słyszy wściekłą odpowiedź mężczyzny, który wyzywa go od pismaków i pyta, dlaczego nie dokończył tego opowiadania. Słuchowisko zamyka się podsumowaniem z prasy, w którym dziennik donosi o tragicznej śmierci znanego twórcy kryminałów w pożarze, w którego zgliszczach odnaleziono również zwłoki drugiego, niezidentyfikowanego człowieka.

